piątek, 24 października 2014

Co wypanda, a co nie wypanda

    Nie, nie tylko nam zasady savoir-vivre’u znać należy. Pewnym domownikom też ta wiedza się przydaje.
    Jak widać specjalnie nikogo o tym przekonywać nie należy... Choć braki są, oj są.
    Kicha prosto w miskę, rozsypuje notorycznie piasek i swe odzienie futrzane zostawia na wszelkiej
    powierzchni. Sprzątać po sobie nie chce, choć do bałaganienia pierwszy.
    Obiecał się poprawić. Podciągnąć ociupinkę. Za słowo trzymamy i do lektury odsyłamy. 
    Książka, którą po prostu trzeba mieć. Forma krótkich rymowanek, świetnie wpadających w ucho,
    towarzyszy nam przez cały dzień. Bo kto by nie zapamiętał:
    "Jeży się na głowie włos,
    gdy wycierasz w rękaw nos".
    lub
    "Kto ma elegancką paszczę,
    ten nie siorbie i nie mlaszcze".

    Słyszysz kot, słyszysz?

    "Zamiast nurzać w sosie ręce,
    wyręcz raczej się widelcem".

    Yyyyyy... no dobrze, to ci darujemy....

    ________________
    "Co wypanda, a co nie wypanda"
    Autor - Ola Cieślak
    Wydawnictwo - Dwie Siostry - TU

środa, 22 października 2014

Życie

      
    Pamiętam jak przeglądając ubranka Jula (gdy nosił całe 62), patrzyłam na rozmiar 86 i wydawał mi się
    OGROMNY! Miałam wręcz wrażenie, że rozmiar taki to już herszt chłopy noszą - takie co niemalże do
    gimnazjum chodzą i mawiają do matuli i tatuli (głosem po mutacji): 
    -"Tak, tak, wrócę po dwudziestej drugiej. Nie dzwońcie".
    Aż tu Synulo w rozmiar 74 wskoczył, potem w 80, 86... I wciąż jak zdawał nam się tyci, tak tyci
    w naszych oczach pozostaje... Znacie to?
    Powoli dociera do nas fakt, że dla rodziców dziecko już zawsze będzie tym małym zawiniątkiem,
    które przyniosło się ze szpitala. Tak, zgadza się, ono rośnie, zdobywa doświadczenie, staje się
    samodzielne. Z czasem wyprowadza się z domu, zakłada rodzinę, ale... Ale ten pierwiastek
    "maleńkości" w sercu rodziców wciąż tkwi.
    I choć często od innych słyszymy:
    _ "Ale Julo wyrósł!"
    To my za głowę się łapiemy i w duszy pytami: 
    - "Ale że gdzie?!"

    Jul - nie do kupienia
    Czapa - Zezuzulla - TU
    Komin - Zezuzulla - TU
    Bluza - Gray Label - TU
    Spodnie - Zezuzulla - TU
    Buty - Emel - TU


sobota, 18 października 2014

Jesienią

Sweter-Next     Legginsy-Next     Czapka-Zezuzulla-TU
Spodnie-Beau Loves-TU     Bluzka-Zezuzulla-TU     Skarpety-Next
 Bluza-Zezuzulla-TU     Legginsy-Next     Czapka-Art Polo
 Bluza-Bobo Choses-TU     Legginsy-Next     Buty-Emel-TU



czwartek, 16 października 2014

Czarodziej

    Bo Dzidziol to Czarodziej, który nie tylko zmianę fryzury zauważy, ale i:
    - "Oooo..mamusiu, ale mas piękne skalpetki".
    Czarodziej, który prawdy najprawdziwsze prawi:
    - "Mamo, wies? Małych i duzych kotków nie zjadamy. Nie zjadamy, bo podlapałyby nam bzuski".
    Który umie sił dodać, gdy matula z Dzidziolem po schodach się wspina:
    - "Zobac mamo jak świetnie sobie ladzimy!
    Który pyta o rzeczy, które do głowy dorosłym by nie przyszły:
    - "Mamo, a dlacego w autobusie desc nie pada?"
    Który zna oczywiste oczywistości"
    - Wies, dzewo jest dlewniane!"
    Który prezentem umie zaskoczyć:
    - "Plosę mamo, to dla ciebie. To samochód z gołymi nogami".
    Nie wiem jak Wy, ale ja lepszego prezentu nie dostałam.

    ___________
    Jul - nie do kupienia
    Czapa - Reserved
    Komin - L'asticot - TU
    Bluza - Zezuzulla - TU
    Legginsy - George


poniedziałek, 13 października 2014

I cisza...

    Po dniu pełnym wszystkorobienia, nastaje chwila relaksu. Odpoczynek w czystej postaci, gdzie nic ino
    cisza, przeplatana głosami domowników. Przytłumione światło, kot leniwie sunący po podłodze.
    Czy to lubimy? OGROMNIE!
    Wyciągamy nasze najulubieńsze czasoumilacze, i ramię przy ramieniu, wspólnie, nieśpiesznie,
    budujemy/kleimy/wycinamy/rysujemy.
    Każdego dnia wszyscy czekamy na ten moment, kiedy będziemy mogli usiąść i skupić się wyłącznie na sobie.
    Patrząc na Jula jesteśmy pewni, że i dla Niego ten czas jest ważny. Bo choć spędzamy całe dnie aktywnie,
    choć ciągle coś się dzieje i na nudę nie narzekamy, tak tego wieczornego "lenistwa" za nic byśmy nie
    oddali. Taki rarytas całej naszej trójki. 
    Tak jak pamięta się smaki dzieciństwa (guma balonowa Donald, wata cukrowa z budki za rogiem), tak nam
    zależy, by Julo zapamiętał smak tych wieczorów.

    _______________
    Jul - nie do kupienia
    Bluza - Next
    Książka magnetyczna - "Kto co je" - TU



piątek, 10 października 2014

Pióro/pusz

    Julo już dawno mówił o pióropuszu. Zaczęło się od zbieractwa (KLIK), skończyło na działaniu klejem
    i tasiemkami. Przy samym klejeniu zabawa przednia. Dzidziol rozentuzjazmowany, a to pióra podawał,
    a to sto pytań zadawał, czy już pióropusz jest gotowy (lub matulę poprawiał co by ta bardziej
    przykładnie sznurki wiązała). Tak, przymiarki juz na samym początku w głowie Mu były:)
    Znacie to pytanie: "Daleko jeszcze?" U nas przybrało ono formę: "Mamooo, juuusss?"
    Dotrwał do końca. A gdy już współne dzięło na Jego głowie wylądowało, za wszelka cenę próbował,
    bez patrzenia w lustro, dostrzec, jak pióropusz się prezentuje:)
    Ano Synu twarzowo.

    ___________
    Jul - nie do kupienia
    Pióropusz - łapskodziałanie
    Koszulka - Rebel




niedziela, 5 października 2014

W nich jest moc

    Się nie podda. Wspina, pnie się do góry. W połowie drogi, gdy sił zabraknie, postój krótki
    zarządzi, by mocy nabrać, zasłoikować jak weki na zimę. Na później, na zaraz, na teraz.
    Dzidziole to mądre Wynalazki. Bardziej na instynkt zdane. Chłonące wszystko w naturalny
    sposób. Zacna to cecha, do pozazdroszczenia.

 ____________
    Jul - nie do kupienia
    Czapa - Zezuzulla - TU
    Szalik - Zezuzulla
    Bluza - Bobo Choses - TU
    Kurtka - Next
    Spodnie - Beau Loves - TU
    Buty - Palladium


piątek, 3 października 2014

Tęsknotowy haj

    Nie ma dnia, bym za Nim nie tęskniła. Odliczam każdą godzinę, którą spędza w przedszkolu.
    O naiwności ma... Doświadczenie w czerpaniu przyjemności z bycia wyłącznie we własnym
    towarzystwie, gdzie mogę skupić się na pracy, nic nie daje.
    Ja po Jula nie idę, ja po Niego frunę! I autentycznie zawsze odczuwam adrenalinę. ZAWSZE!
    I to w "zaprzedszkolowieniu" Syna lubię najbardziej. Ten tęsknotowy haj.
    Wiem, że świetnie spędza czas, gdy ja muszę=chcę pracować. Wiem, że ma świetnych towarzyszy,
    że pochłonięty jest fantastyczną zabawą, odkrywaniem nowych rzeczy. Że nawiązuje pierwsze
    przyjaźnie, że uczy się współpracy w grupie.
    A i tak tęsknię... I wyczekuję godziny, gdy będę mogła już wyruszyć. Po Niego.


    _____________
    Jul - nie do kupienia
    Czapa - Zezuzulla
    Kurtka - Next
    Bluza - Pola&Frank - TU
    Legginsy - Next
    Buty - Palladium
    Torba - Pan Tu Nie Stał - TU


sobota, 27 września 2014

Nasza jesień...

    Jesień ma w sobie coś magicznego. Coś co daje się oddać jedynie obrazami.
    Dla nas nie ma piękniejszej pory. Powietrze pachnie wyjątkowo, słońce przefiltrowane przez
    kolory liści, stwarza niesamowitą aurę. Zachody stają się jeszcze bardziej barwne, a spacery
    to prawdziwy rarytas.

    ____________
    Jul - nie do kupienia
    Czapa - Zezuzulla - TU
    Bluza - Zezuzulla - TU
    Szalik - Zezuzulla
    Szorty - Minymo
    Rajtuzy - Gatta