wtorek, 16 grudnia 2014

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Kostka Goki

Znacie? Kostkę, którą na sto sposobów można ułożyć? Kwadraty obok kwadratów, trójkąty obok kół? Jeśli nie, to koniecznie poznać musicie, bo zabawa przednia!
Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że to łatwizna, ale dla takiego malucha jakim jest 3-latek, to świetnie ćwiczenie. Nie tylko rozbudza wyobraźnię, ale i ćwiczy zdolności manualne, motorykę. Same obroty kostką, w celu znalezienia odpowiedniej mozaiki, następnie ułożenie elementu w odpowiedniej pozycji (obrócenie go tak, by pasował do grafiki), to już nie lada wyzwanie. O koordynacji oczu i rąk nie wspomnę!
Kostkę można układać w tradycyjny sposób (odwzorowując obrazki z plakietek), ale można również samemu wymyślić kształt, a następnie poprosić o jego zapamiętanie i odtworzenie.
Ogromniastym plusem jest to, że kostka to dobra zabawa również dla nieco starszych dzieci...wiecie, takich 30+ :) Frajdę w domu mają wszyscy!






 _______________
 Mozaika Goki - Zielonezabawki.pl



sobota, 13 grudnia 2014

Julek grymasi puzzlem

Co ma ze sobą wspólnego zużyty bilet, sprzączka od paska, goździk, sprężyna, gałązka jarzębiny, pióro, wstążka, muszla, dzwoneczek, moneta, wisienka, szczotka, taśma magnetofonowa, klucz, korek, piasek i stoooo innych losowych przedmiotów, o których możecie pomyśleć? Wszystkie, przy odrobinie inwencji i dobrej woli, mogą być buźką, oczami, nosem, lub czupryną. Dziwne? Pewnie, że dziwne! Ale sami zobaczcie jakie fajne!
Dziś o mega kreatywnej zabawie. Miny w wydaniu Eeboo!
Milion pięćset sto dziewięćset możliwości na ułożenie twarzy. Chcecie aby szyszka była włosami? A proszę bardzo! Żarówka ma być nosem? A dlaczego by nie?! Koraliki ustami? Da się zrobić!

Julko absolutnie wielbi ten rodzaj zabawy. Śmiechu mamy co niemiara, gdy twarz z tych dziwacznych elementów powstaje. Same próby rozpoznania co też na obrazku się znajduje, to już dla malucha super frajda.
To ten rodzaj kreatywnej zabawy, która mobilizuje do poszukiwania wkoło elementów, którym można nadać zupełnie nowe znaczenie.





 _________
 Jul - nie do kupienia
 Twarze Eeboo - Planetadziecka.pl


piątek, 12 grudnia 2014

I tak przez dłuuugie godziny

-"Mamo, zobac, znak! Psejście dla piesych. Wies kto to piesy? To taki nożny cłowiek. Co nogami chodzi.
O, tutaj, zobac! Pasy. Te pasy nazywają się zebla! To śmiesne, bo zebla to tez zwiezątko. Taki ssak. W jego bzusku lośnie dzidzia, potem wyskakuje i ssie od mamusi mlecko. Wieeees?"

W tej chwili następuje bardzo dłuuuga opowieść o wszystkich zwierzętach... Ssakach, ptakach, gadach, płazach, mięczakach, skorupiakach. Opowiada o zwierzętach, które już wyginęły (Jego zdaniem wyginęli również rycerze
i duchy, bo już ich nie możemy spotkać na ulicy...). O tym, gdzie żyją, co jedzą i gdzie śpią. Opowieść kończy się w chwili, gdy przed nami pojawia się kolejny znak.

- "Oooooo! A to oznaca palking. Tutaj mogą zapalkować wsyyyyyskie samochody. Opele, Mazdy, Alfa Lomelo, Pezoty a nawet Fiat! Znas Mamo Fiat? To taki samochód z sybami i dachem. Ma nawet kołpaki!!! A Mazda ma znacek, któly wygląda jak sowa! Ta sowa ma takie podstępne blwi (brwi). O takie!- i tutaj Julo rysuje w powietrzu bliżej nieokreślony kształt.

Nie wliczając totalnego bzika na punkcie zwierząt (cieszy się jakby wygrał milion dolarów, od czasu gdy tatulo dał Mu swoją encyklopedię z dzieciństwa ze zwierzątkami), Julo uwielbia również znaki. Każdy spacer do przedszkola, to dokładne sprawdzenie, czy wszystkie są na swoim miejscu. Czy tam, gdzie wczoraj był zakaz wjazdu, nadal nie można wjeżdżać autem.  Frajdę ma ogromną! 
A skoro jest frajda na spacerze, nie może zabraknąć frajdy i w domu! Zatem drewniany zestaw do Jula przybył, by i z podłogi uczynić jezdnię.
A gdy miast ulicy, chęć na budowanie lotniska przyjdzie, nic nie szkodzi! Julo rachu-ciachu ze znaku "uwaga dzikie zwierzęta" zrobi znak "uwaga, tu nie lądujemy, bo tu mieskają salny". 

Ps. Zestaw jest świetnie wykonany! Szlabany można otwierać i zamykać, a w sygnalizacji świetlnej można zmieniać kolor światła! (wystarczy przekręcić:D).






 ___________
 Znaki Goki - Pikinini.pl



czwartek, 11 grudnia 2014

Plecak idealny

Wzdłuż i wszerz, przeszukaliśmy internet w poszukiwaniu plecaka IDEALNEGO do przedszkola dla Jula.
Sklepy stacjonarne przejrzeliśmy, na półkę każdą okiem łypnęliśmy i rozpacz nas dopadła, że nic jeno Supermany, Spidermany i Engry Birdsy. Piszę "my", bo i tatulo w poszukiwaniach brał udział i również nad jego głową wielki znak zapytania się pojawiał, gdy widział to, co proponują nam sklepy. Bunt nam się włączył, że: "Co to, to nie, czegoś takiego dziecku nie kupimy! Niech nosi wszystko w worku!" Taaaaaa....
Julo całe szczęście worka nosić nie musiał, bo (gdy już wszelką nadzieję straciliśmy) natrafiliśmy na Franck&Fisher. Plecak spełniający wszystkie nasze wymogi - jest lekki, solidnie wykonany, idealny gabarytowo dla tak małego człowieczka jakim jest przedszkolak, pojemny (kapcie, naklejanka, kredki i ulubiony samochodzik śmiało można zapakować), jest łatwy w obsłudze dla 3-latka, ma świetnie dające się wyregulować szelki i w dodatku jego design jest iście zadowalający! 
Co nas zdziwiło, Julo gdy go zobaczył ucieszył się tak, jakby co najmniej jakieś wypasione autko dostał. Od razu zapakował swoje zabawki, skarpety i oznajmił, że On do babć i dziadków jedzie!






 _________________
 Jul - nie do kupienia
 Plecak Frank&Fischer - Fabryka Wafelków


środa, 10 grudnia 2014

To co, nuda, czy radocha wielka?




Julooo, jesteś smutny, zły, czy znudzony? Syn patrzył na mnie i losowo wybierał odpowiedź. Myślał, myślał, po czym rzucał z uśmiechem na ustach: "Smutny!"
Niestety takie pytania były dla 2-latka czystą abstrakcją . Równie dobrze mogłabym Go zapytać ile to jest dwa razy siedem. A chciałoby się, oj chciało, by po prostu określił swój obecny stan, by można było od razu zaradzić, np. złemu samopoczuciu. Wiecie, taki konkret: "mamo, nuda, oj nuda wielka panuje". I już! I wiesz!
I asortyment antynudowy z szuflady wyciągasz. 
Nie, tak to nie działa. Nie ma łatwo. Trzeba się nagłówkować i (co najważniejsze) nauczyć tego małego Człowieczka mówienia o swoich emocjach. Teraz gdy ma 3 lata jest zdecydowanie łatwiej.
Oczywiście, oprócz rozmów, pokazywania mimiką (i nazywania) emocji, ćwiczeń przed lustrem rożnych grymasów, mamy w zanadrzu kilka ciekawych i pomocnych gadżetów. Jednym z nich jest Robot, który wedle uznania może być uśmiechnięty, zły, smutny lub zdziwiony/zaskoczony.
Podczas zabawy Robot wyczynia przeróżniaste rzeczy - jeździ autem (myk! Głowa uśmiechnięta!). Widzi świecący Księżyc w ciągu dnia (cyk! Głowa zaskoczona!). Kot zjada jego ulubione ciastko (szast! Głowa zła!). Potyka się o kamyk (prast! Głowa smutna!).
Najczęściej nasz Robot dzierży na szyi głowę uśmiechniętą, bo zazwyczaj Julko sadza go obok książek, które, jak twierdzi, bardzo lubi oglądać. Od czasu do czasu nosi głowę zaskoczoną, bo podobno: "Świat jest zaskakujący".
Zgadzamy się z Tobą Synu.








 ______________
 Jul - nie do kupienia
 Robot Plan Toys - bumzabawki.pl



poniedziałek, 8 grudnia 2014

Daj możliwość

Bardzo zależy nam, by nauka kojarzyła się Julowi z zabawą. Nigdy nie siadamy tylko po to, by czegoś się nauczyć. Siadamy by się bawić i przy okazji rozwinąć nowe umiejętności. Tak, na tym by był coraz bardziej zaradny i samodzielny mamy hopla;D
Nie zawsze wszystko przychodzi łatwo, czasem musimy się porządnie nagimnastykować, ale sukces jest ogromną frajdą (dla nas wszystkich!). Samodzielne nałożenie butów, wybranie w sklepie składników do kanapki, którą przygotuje własnoręcznie w domu, zmycie kubeczka, z którego pił sok, to osiągnięcia, z których jesteśmy dumni. Choć Julo chyba najbardziej...
Samodzielność buduje w dziecku ogromne poczucie wartości. Widzimy to po Julku.
Gdy pyta, odpowiadamy. Gdy nie znamy odpowiedzi, szukamy (razem). Bywa, że Julo zaskoczy nas pytaniem, a my zawahamy się przy odpowiedzi, bo najzwyczajniej w świecie nigdy wcześniej nad daną rzeczą się nie zastanawialiśmy. (Nieee, nie wiedziałam, że u koników morskich to samiec inkubuje ikrę...).
Przed Julem tego nie ukrywamy - nich widzi, że i my czasem czegoś nie wiemy.
Jako, że Julo przejawia również ogromne zainteresowanie literami i liczbami, podsuwamy Mu pomoce, umożliwiające nauczenia się ich rozpoznawania. Litery zna już od dawna, liczyć także potrafi, z kształtem cyfr dopiero się oswaja. I powiemy Wam jedno. Jeśli Wasze dzieci wykazują również zainteresowanie rzeczami, które (teoretycznie) nie powinny ich jeszcze w tym wieku zajmować, nie mówcie, że to nie jest dla nich. Wręcz podsycajcie ich ciekawość. A na pewno zaowocuje to w przyszłości.
To niesamowite widzieć jak Dziecko z taką naturalną śmiałością sięga po nowe rzeczy. Niesamowite być bombardowanym pytaniami (czasem nie z tej ziemi:)). A już arcy przyjemna jest chwila, gdy dziecko przychodzi i zaczyna opowieść od: "a wies mamooo/tato...."





 ____________
 Jul - nie do kupienia
 Cyfry - Adaboo - TU