piątek, 5 listopada 2010

----


Jako jedną z atrakcji na wieczór panieński, moja Druhna. (która spisała się na medal:)), zaplanowała między innymi, rozwiązywanie testu zawierającego pytania, na które wcześniej udzielił odpowiedzi mój- jeszcze wtedy- Narzeczony;) My nazywaliśmy pieszczotliwie nasz związek konkubinatem:D 
Nooo aleee... zachowałam kartkę z odpowiedziami coby powspominać kieeedyś, kieeedyś.. :)

I tak oto na pytania:
-Jak w dniu ślubu będziesz się starał podnieść swoją narzeczoną na duchu?
odpowiedział:
-Teraz to pikuś, pomyśl o porodzie:/
[ co racja to racja]

-Jak myślisz, co Twoja ukochana najbardziej ceni w Tobie?
odpowiedz:
- Pośladki i kreatywność
[ cholercia, co racja to racja]

-Jakiego koloru Twoja wybranka ma oczy?
odpowiedz:
-Szaro-zielone w żółte ciapki.
[ i znowu racja]

To podejrzane, że On tak wiele o mnie wie:/

4 komentarze:

  1. To podejrzane, że dopiero teraz wiedza została zauważona :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A zakopałaś swoje wyobrażenia o małźeństwie??? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie, moje wyobrażenie zaginęło gdzieś w czyjejś torebce:D
    Także komunikat- jeśli widziałeś wśród kluczy, portfeli i co tam jeszcze kobiety potrafią mieć, karteluszkę z moimi wyobrażeniami to proszę o kontakt!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Halo halo !!! Twoje wyobrażeia o małżeństwie znalazłam ostatnio u siebie w papierach :D
    Dostarcze bezpiecznie :)

    OdpowiedzUsuń