środa, 8 grudnia 2010

Prośba o kapsułę do teleportacji.

I powoli przechodzimy do codzienności z zaczynamy nazywać "rzeczy" po imieniu:D
  Chwilowo wyjazd na święta stoi pod znakiem zapytania bo:
-śnieżyce
-jedynie dwa dni urlopu
-10 godzin jazdy w jedna stronę
-brak komfortu pozycji siedzącej przez te godziny
-mój dowód, po którego odbiór będę musiała pofatygować się po raz drugi
(te 350 kilometrów w jedna stronę) za góra 2 tyg od świąt:/
No ale z drugiej strony....
No jak... Wigilia bez Rodziny???!

2 komentarze:

  1. A ja pod choinkę poproszę maszynę do wytwarzania czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A u nas klamka zapadła i po raz pierwszy spędzamy Wigilię we dwójkę:)

    OdpowiedzUsuń