sobota, 29 stycznia 2011

Uuuuu... i Nicnierób nawet mnie wspiera- no no no!
Całe dnie spędza w tej pozycji a gdy kobita w dwupaku ląduje z mdłościami w łazience, zjawia się jak na reklamie Whiskasa z tym swoim durnym, pytającym miałkiem, który zdaje się znaczyć tyle co:
-"Co jest?"
No to dzięki Zezulla za zrozumienie, głask ci się należy.
A ja zbieram się na spacer po Męża bo jeden promyk zza chmury wylazł więc co by nie wzgardzić dobrocią aury łyknę sobie promyka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz