środa, 9 lutego 2011

Gwiazdomiarstwo.

Nie wiem skąd Niewiadomek bierze kasę na rozbudowę swojej willi...
Pewnie to wina Tatusia, który ciągle podrzuca Mu jakieś zaskórniaki
w postaci kiwi, mango lub brzoskwini?!
Tak tak, to musi być to!
A mi włączyła się bezsenność. 4-5 godzin płytkiego snu to maksimum. Reszta to leżakowanie i gapienie się w okno. Wypatruję gwiazd, na których można by zawiesić oko ale... coś tylko chmury ostatnio.
Co do gwiazd...
W dzieciństwie bawiąc się w odkrywce kosmosu:D gdy robiło się ciemno stawałam przy oknie tak blisko by nos dotykał szyby a potem mazakiem zaznaczałam gdzie znajdują się gwiazdy.
Czekaaałam, czekaaaałam...
Znowu przyklejałam nos do szyby i ponownie je zaznaczałam. Mierzyłam odległość, sprawdzałam czas i wyliczałam o ile centymetrów się przesunęły.
Niech no tylko jakąś wypatrzę dziś to od razu wezmę się za mierzenie:)

5 komentarzy:

  1. O niee, zabrać wszystkie mazaki!
    :O

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm....współczuję Krystianowi szorowania szyb ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej!No po wszystkich się spodziewałam ale nie po Was...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ja mogłam przegapić ten wpis! Muszę przyznać, że podoba mi się fabryka mleka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja za tą fabrykę już podziękuję:) brzuchol natomiast może być;)

    OdpowiedzUsuń