poniedziałek, 21 marca 2011

  Ależ katorga!
To już kolejny dzień siedzenia nad zleceniem, które
DEFINITYWNIE powinno być ZABRONIONE
dla kobiety w dwupaku.
Nic ino rysuję:
-czekoladki?!
-cukierki?!
-lody?!
Siedzę nad książką dla dzieci do nauki języka angielskiego, gdzie główne zagadnienia to terminy związane z jedzeniem:/
A ja z trudem się powstrzymuję żeby sms-a do K. nie napisać z nową,
U  D  O  S  K  O  N  A  L  O  N  Ą
listą zakupów, gdzie numerem jeden będzie ptasie mleczko, które dopiero co wczoraj wchłonęłam.
A już tyle radości było, że kusicieli słodkościowych nie będzie:/
Powtarzam sobie w duchu:
"Silna wola, silna wola".

4 komentarze:

  1. ptasie mleczko - silna wola
    ptasie mleczko - silna wola
    ptasie mleczko.... - mniam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. :D
    Wiedziałam, że kto jak kto, ale Ty zrozumiesz:D
    Ulaaaa, Ty nasz Dwupaku:D

    OdpowiedzUsuń
  3. gdzieś mam jeszcze zachomikowane ptasie mleczko jakbyś miała ochotę :) już widzę jak K. niesie torby zakupów dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eeee.. powstrzymałam się:D
    Ale za to z jagodówki nie zrezygnowałam:D
    No i sernik od Ciebie w lodówce... na jutro! :D

    OdpowiedzUsuń