środa, 23 marca 2011

Dziś dzień ulubiaszczy, czyli wizyta z usg:)
Juliusz przez te parę chwil zaprezentował milion min, sto uśmiechów, trzy ziewnięcia, pięć pacnięć rączką w czoło i kilka wygibów nogami:D
Nie wiem.. nie wiem czy to po mamusi, czy po tatusiu;)

5 komentarzy:

  1. K. pewnie tylko zarejestrował wygibasy nogami i w myślach już biegł z synem na boisko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahaha:) No popatrz, nie pomyślałam o tym w ten sposób:D A pewnie racja, racja:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Woooow, ale ta technika idzie do przodu!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. :D
    Zdjęcia i tak kiepsko wychodzą w porównaniu z tym co się widzi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cezary mówi, że piękne łożysko ;]

    OdpowiedzUsuń