wtorek, 8 marca 2011

No i nasz Julek zaczyna dawać znaki swojego pomieszkiwania w brzuchu:D
Na razie skromne pukanie- jedno, dwa, góra trzy, a potem cisza.
Koło 22 wzmaga się aktywność naszego Dziecka a wszystko za sprawa mamy, która przestaje już wtedy bujać brzuchem:)
Mała metoda na wprowadzenie stałych etapów dnia co by Julo wiedział,
że 22 to czas na wyciszenie.
Za parę miesięcy powiemy czy działa:)
Ooooobyyyy, ooobyyyy...

4 komentarze:

  1. u mnie raczej działa :D z małymi wyjątkami, ale wiadomo, że choróbska i ząbkowanie to inna bajka :)

    PS Ty wydziergałaś ten sweterek??? RYLI?? A zamówienia przyjmujesz? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ufff.. dobrze wiedzieć, że działa bo męczące takie pilnowanie zegarka:)
    Co do "Ps" to RYLI, że sama:) toć metka jest z podpisem:D
    O zamówieniu pomyślę, pomyślę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. UUuuuuu....powiem Ci, że tymczasowe mieszkanko Julka z góry wygląda pokaźniej niż od frontu ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadza się, wszystko zależy od ujęcia iii.. pory dnia:D Wieczorami zdecydowanie wyrywa się przed szereg:)

    OdpowiedzUsuń