czwartek, 28 kwietnia 2011

26 tydzień!
K. dziś oznajmił, że powinnam mieć zainstalowany dźwięk, jak w dźwigu, który wydaje piskliwe "pi, pi, piiii" gdy się porusza...
Ja Mu dam dźwięk! ;)
No ale... fakt, jakoś gramolenie i niezgrabność przyczepiła się do mnie i nie chce się odczepić:)
Jednakowoż, z racji, że nigdzie mi się nie śpieszy, jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza.
Na szczęście nie rzutuje to w ogóle na kondycję i nadal mogę sobie pozwolić na dłuuugie spacery bez zadyszki.
Tylko...niech to przeziębienie da spokój:/
Z Julowych nowości, to w tym tygodniu otworzy oczka:D
Jesteśmy dumni z naszego Syna!

2 komentarze:

  1. Niestety muszę Cię zmartwić, że ta niezgrabność rośnie z każdym kolejnym tygodniem (i brzuchem)...;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooooo:D
    No to K. na pewno zainstaluje ten dźwigowy sygnał u mnie:D

    OdpowiedzUsuń