środa, 13 kwietnia 2011

Z racji, że mojemu Mężużowi:) padł laptop- a dokładnie ładowarka, dzielimy się  moim komputerem. I nawet, nawet ta "współpraca odstępowa" nieźle nam idzie:) A wręcz płyną z niej pewne korzyści, bo jesteśmy zmuszeni ciągle coś wymyślać co by ryzyko wkradnięcia się potencjalnej "nudy" nie miało żadnych szans:)
U mnie teraz komputer oznacza tylko pracę nad zleceniami a u K. pisanie recenzji.
No... i chyba nie muszę wspominać, że uwielbiam Jego sposób podsumowywania tego co się pojawia na rynku rpg:D
Także zachęcam do oglądnięcia i przeczytania:

2 komentarze: