sobota, 28 maja 2011

Co było, a nie jest nie pisze się w rejestr.

Czytając tekst z ostatnich "Wysokich obcasów" , traktujący o Stephanie Dolgoff, 40-sto latce, która "przestaje być laską", nie sposób nie doszukać się podobieństwa do samej siebie:)
Po czym poznać, że już nie jesteś laską?
Spełniam wszystkie warunki tam wymienione!:D
Wliczając młodsze koleżanko, przyjaciółki:), opuszczanie lokalu w chwili, gdy tłocznie zaczynają do niego przybywać "normalni" (młodsi;)) klienci,  organizowanie spotkań ze znajomymi, gdzie aby mogło do nich dojść, trzeba się nieźle nagimnastykować- szczególnie ze zgraniem czasowo terminowym, stawianiem wygody ponad modę- dla mnie posiadanie modnych rzeczy jest niemodne;), itd, itp:)


Ale ten oto przykład trafił w dziesiątkę!

Różni ludzie komplementujący, że świetnie wyglądasz, zaczęli dodawać wkurzający zwrot "jak na swój wiek".
Spotkałam niedawno znajomego, który również sypnął komplementem...
Rzekł:
"Bardzo ładnie wyglądasz... jak na kobietę w ciąży"
:D

Ps. Pozdrowienia dla Franka:D

14 komentarzy:

  1. O tak, komentowanie wyglądu kobiety w ciąży jest niezłe, szczególnie jak oceniają, czy brzuch jest za duży, czy za mały. Polecam film "Para na życie", tam kobieta jest w 6 mies ale nie chcą jej wpuścić do samolotu bo nie wierzą, oglądają ją 3 baby i w końcu jedzie pociągiem. W ogóle bardzo nas rozbawił ten film, idealny na czas ciążowy. Do oglądania z tatusiem przyszłym, oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  2. A przymierzaliśmy się do tego filmu, ale tak to bywa jak człowiek sobie tytułu nie zapisze i potem się zastanawia: "A co my to mieliśmy...?" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj prawdziwe to co napisalas!

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, grunt to szczerość ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Elfena- Oj niestety:D Teraz dodają, "jak na kobietę w ciąży", potem zaczną "jak na matkę", a jeszcze dalej "jak na twój wiek" :D

    Agu- taka szczerość to tylko od mężczyzn- mistrzów komplementów:D

    OdpowiedzUsuń
  6. oo "Parę na życie"/"Away we go" koniecznie obejrzyjcie! ja też polecam :) jak byłam w ciąży z Ewką to oglądałam :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pstryk- no to teraz to już na pewno obejrzymy, skoro dwie osoby polecają:D
    Niech no tylko ten zakręcony wtorek minie:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Baaaaaaaaardzo fajny blog!A męża Twego jaki świetny:-)Suuuuuuper para!

    OdpowiedzUsuń
  9. M-M- Wzajemnie, wzajemnie:D
    Bywamy/ czytamy też u Was:D

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja się zastanawiałam co to za film...Nie znałam polskiego tytułu, ale - no ba - "Away we go" oglądaliśmy już jakiś czas temu i nas bardzo zauroczył :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Agu- a Ty rodzić nie powinnaś?:D
    Bo już chciałabym opowiedzieć Julowi jak ta Wasza Amelka wygląda:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Powinnam - nie powinnam i tak nikt mnie nie słucha ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. o proszę - Torunianka?! jam Ci tez Torunianką, a właściwie podtorunianką jest :))) ten artykuł w moich ukochanych wysokich obcasach czytałam :) czterdziestki dobiegam ( w tym roku stuknie mi w listopadzie 39 :)) ale takich refleksji jak owa babeczka, ha, ha, na razie nie mam :)))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Behappy- ja również półtorunianka:)
    Co do artykułu, to tego typu refleksje, jak się okazało, można mieć w każdym wieku:D

    OdpowiedzUsuń