wtorek, 31 maja 2011

Dobre zarazki.

 Naszym życiem rządzi "limit czasowy".
Częstooo... często?
No dobra, bardzo często pada zwrot: "limit mi się skończył".
Krystianowi włącza się wtedy lampka i zaczyna się rozglądać w poszukiwaniu...
toalety gdzie Jego Żona będzie mogła zrobić siku:D
Po pozbyciu się "balastu", zamykając za sobą drzwi zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno owe siku zrobiłam boooo...znowu mi się chce!
K. czeka dzielnie, aż w stu procentach będę pewna, że moje baterie licznikowe, zegara odmierzającego czas limitu, zostały naładowane i dopiero udajemy się w dalsza drogę.
Przywlókł skądś do domu wzmożoną empatię i taki współodczuwający się zrobił:D
Niech żyje bakteria empatii!

12 komentarzy:

  1. niech żyje!!

    z sikaniem mam tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sikanie w ciąży to jak niekończąca się opowieść ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak Dziewczyny, Wy coś o tym wiecie:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sikałam co chwilę prawie przez całą ciążę. Chyba nigdy nie spędziłam tyle czasu w toaletach róznistych, jak wtedy...;-)Ale fajnie było i tak!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też planuję trasę spaceru tak, aby były po drodze toalety :)

    OdpowiedzUsuń
  6. M-M- Mi długo zajęło przestawienie się na myślenie "toalety publiczne nie są złe":) Ale fakt, nawet ciągłe myślenie o siku nie jest w stanie przyćmić uroku ciąży:D

    Clatite- Ja nie wiem skąd mit, że kobiety w ciąży bardziej "nierozumne", skoro świetnie sobie radzą nawet ze strategią planu toalet na mieście:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Taaaa siku w ciąży, to zmora. Jak na dłuższe zakupy to koniecznie, żeby był kibelek, spacer też najlepiej w okolicy kibelka. Szkoda, że nie ma takich przenośnych, małych, rozkładanych i mieszczących się w torebce przybytków :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Sroka- To byłby dopiero patent:D

    OdpowiedzUsuń
  9. O, to byłby patent... mały podręczny, chowany - marzenie :) Wzmożoną empatię też chętnie będę oklaskiwać - cudowne doświadczenie!

    OdpowiedzUsuń
  10. najgorsze było wstawanie w nocy :)
    za to potem to już się w ogóle przestaje sikać ;) i jeść itp
    za to rozum totalnie mi zanikł w ciąży :) i nie wiem czy do końca wrócił ;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. wstawanie do toalety w nocy co godzinę w sensie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sylwia- byle ta empatia to już taka "nazawszowa" była:D

    Agata- hahaha:D Nie wiem jak ja się przestawię na sytuacje "potem":D

    OdpowiedzUsuń