środa, 18 maja 2011

Olaboga!

Myślałam, że to jednorazowy przypadek...
ale gdy po kilku dniach ponownie wylądowałam na zadku i przeturlałam się po podłodze, zaraz po tym jak przykucnęłam by wyciągnąć coś z szafy, stwierdziłam, że chyba nastała chwila, gdy mój środek ciężkości się nieco zmienił:D
 Na pomysły typu: "o usiądę sobie przy łóżku i poczytam gazetę" , też już wolę nie wpadać.
Gdy po około 30 minutach chciałam wstać, zorientowałam się, że to nie będzie takie łatwe.
A gdy dotarło do mnie, że jestem sama w mieszkaniu, wpadłam w lekką panikę:D
Toć Nicnierób mi nie pomoże:/
Na szczęście pomocną "dłoń" podała mi futryna balkonowa:D

A oto najpiękniejsze ucho na świecie! Ucho naszego Środka Ciężkości:D

6 komentarzy:

  1. Ucho nasłuchuje co jego rodzice robią :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Julo się odwracał i nie chciał buźki pokazać:) Zaprezentował się tylko na chwilę, co by się pochwalić pięknymi pucołowatymi polikami:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasza Maluszka też się zakrywała łapkami, twarzy nie widzieliśmy. Wstydziucha jedna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nam Julo głównie prezentował to, że... jest Julem:D
    Znowu fotolog mi nie działa i nie wiem co u Was:/

    OdpowiedzUsuń
  5. A nasz Okruszek chętnie pokazuje buziolek pucołowaty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasz wyjątkowo się zbuntował:)

    OdpowiedzUsuń