poniedziałek, 23 maja 2011

Rany Julek!

Mąż postanowił zrobić mi niespodziankę i w ramach wspominek dla Syna założył bloga:D
No przyznam się... jak czytałam wiersz, to ryczałam jak bóbr:D
To przez ciążę... tak, tak...
Yyyyy..przez ciążę;)

No to: Trzy! Dwa! Jeden! ENTER!


8 komentarzy:

  1. Wiersz rewelka!
    Sama bym się popłakała...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i to jest prawdziwa miłość do brzucha!!! Wiersz boski, na miarę zawartości brzucha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no nareszcie wiemy o czym była mowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Agu- sie K. ucieszy, że inne Niewiasty ronią łzy nad Jego wierszem:D

    Sroka- jak widać "macierzyństwo" wpływa nie tylko na kobiety:D

    Emi-a bo ja tak zawsze zaplątanie opowiadam:D

    OdpowiedzUsuń
  5. no no no!!! super:) ja też chce wierszyk :P muszę mojego męża poprosić, może w przypływie weny twórczej też coś dla mnie stworzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno Twój Mąż też coś dla Was tworzy- chociażby pyszną herbatę wieczorem- też nie lada rarytas!:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaaaa !!! popatrz co znalazłam !!! Jaka Zeza była kiedyś "przy kości"
    http://www.fotolog.com/bajeczta/52363581
    hahahhaha !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przy pozie ala "kłębek" zawsze wygląda jakby była "przy kości":D

    OdpowiedzUsuń