poniedziałek, 9 maja 2011

Zaszczyty wolnych dni K.

  Najmilsze są te drobne prezenty...
Jak to ujął Mąż: "Serce jedno, ale po zjedzeniu i tak trafi do dwóch osób".

5 komentarzy:

  1. no takie śniadanie to ja rozumiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż mi się buziak uśmiechnął - urocze :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na boga - odrzuć sól ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Emi- rozwydrza mnie K. oj rozwydrza:D

    Agu- też mi się uśmiechnął:D

    Bar-junda:)- jedni twierdzą, że szlaban na sól, drudzy, że w ciąży jak najbardziej wskazana:) Także już nie czytam tylko kieruje się smakiem:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Eeeej, ale ja nie w sprawie ciąży :D tylko tak globalnie ;]

    OdpowiedzUsuń