piątek, 24 czerwca 2011

Nigdy nie odkładajcie przedporodowego ogarniania mieszkania, no chyba, że chcecie aby to trwało sto lat:D
Bo pokoik Syna urządza się cudownie, ale jeśli trzeba się zająć Mamo-Tatowo-Zezową przestrzenią, to już jest trudniej. Nasze ubrania nie mają rozmiaru 56- no chyba, że Nicnieroba;)- ale ten akurat nosi tylko futro- taki niby cwany!
K. dzielnie targa szafy z kąta w kąt, bo jakoś ciężko się zmieścić ze wszystkim- a jeszcze ciężej wyobrazić sobie jak komoda będzie wyglądać tam, a może tam...i tam jeszcze...
I mimo, że wynosimy STERTY rzeczy do kosza to...jakoś miejsca coraz mniej?
Za to wieczory... wieczory są tylko dla nas. Gapimy się na maleńkie fatałaszki Syna, na brzucha, który przybiera najdziwniejsze kształty. No i gaddaaaaaaamy...gadaaaamyyy...
Dla relaksu trafi się też jakieś dzierganie (yyyy... oczywiście dziergam ja a nie K. Jego zadaniem jest tylko przyjść, stwierdzić oczywistą oczywistość, że pięknie i w ogóle :D).
A dzierga się czarno-biały kocyk i szydełkowy potwór! :D  


27 komentarzy:

  1. Pięknie mamusiu! dziergaj, dziergaj, a synuś z pewnością się odwdzięczy słodziachnym uśmiechem. No i pewnie słyszałaś to z milion razy: wspaniale wyglądasz! ja sama się nie mogę doczekać, aż mały przyjedzie na świat, tak mnie nakręciłaś! (aż mi się drugiego bobasa zachciało...)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale śliczna Mama! Młodemu pozazdroszczą wszyscy koledzy! :)

    A ja Ci zazdroszczę, że umiesz dziergać takie piękne rzeczy. Też bym chciała!
    Myślisz, że mogłabym się jeszcze tego nauczyć? Ale jak to tak...z książek? hihihi :)

    Pozdrawiam,
    battito...

    OdpowiedzUsuń
  3. I jeszcze chciałam dodać, że wierszyk "Dentystycznie!" doprawdy rewelacyjny! :D

    battito...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdolniaszka! Nie dość, że świetnie rysuje, to jeszcze dzierga. Szczęściarz z Jula i z taty Julowego :-)

    A i widzę motyw kołderkowy czarno-biały, ostatnio popularny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie brak talentu manualnego :P Zazdroszczę z radością :) Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a jaka ładna nietypowa pościel, albo ochraniacz tylko, nie wiem, w każdym razie oryginalny. Zdradź, gdzie takie się kupuje, bo mnie męczą wszędzie misie i baranki itp. :D
    A talentów to faktycznie można Wam pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mama Julisiaczka- eeeee, to nie ma na co czekać skoro chęć jest:D
    Pogadaj tylko z kim trza;)

    Battito- OCZYWIŚCIE, że możesz się nauczyć- są i książki i filmy z nauką. Jak już opanuje się podstawy to później można improwizować:D A improwizowanie jest najfajniejsze!
    A! No i dziękuję w imieniu Męża- dziś szykuje się nowy wpis- wiersz już gotowy tylko Żona coś mu się ociąga z ilustracją;)

    Agu- Daleko mi do "świetności" ale... i tak miło słyszeć pochwały:D

    Niezła Żona- nie istnieje coś takiego jak "brak talentu manualnego":) Można co najwyżej tworzyć "inaczej", oryginalnie:D

    Okruszek- Mamy tylko ochraniacz bo chcemy by Julo koncentrował ślepka tylko na jednej rzeczy. Reszta Jego uwagi ma się skupić na mamusi i Tatusiu:D
    A rożek mamy taki jak Wy:D
    Pościel z kolekcji: http://sklep.whiteandblack.pl/
    Ma jedna wadę- troczki do wiązania są tylko na dole więc nieco odstaje- ale zaradzimy temu i przyszyjemy je sami:) Ale jeśli ceny maja takie, to aż człowiekowi chce się wymagać aby troczki były;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie, ceny kosmiczneeeee!! :) ale ładnie to wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ochhhhhhhhhhhh kocham stwierdzanie oczywistej oczywistości :D ale powiem , że pięknie wyglądasz jak dziergasz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Popieram pościelkowe anarchistyczne kolory :D cioci się podobają ;]

    ps. posiadasz uroczy biust :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Okruszek- właśnie to jest ten minus, jak coś ciekawe pod względem designu, to od razu cena szybująca gdzieś w chmurach:)

    Sandrula- Oczywiste oczywistości są najbardziej urokliwe w związkach:D

    Bajunda- Mógłby wreszcie przestać szaleć ten "biust" :D Bo jak tak dalej pójdzieee... :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana po pierwsze, to PRZECUDNIE WYGLĄDASZ NA TYM ZDJĘCIU!!!No tak jakoś wzruszająco i delikatnie strasznie. Zaczwyciłam się wyjątkowo;-)

    Po drugie - ja też nie mam wyobraźni przestrzennej:-)I mój też dźwiga;-) (a niech ma za swoje!)

    Po trzecie - jeśli dobrze widzę, to ochraniacz masz W&B, który jest cudny i gwarantuję, że Twój bejbik będzie zachwycony.

    A na koniec po czwarte - rozłożyło mnie na łopatki to dzierganie, bo uwielbiam i straszny sentyment mam do rękodzieł, a już kobieta przy nadzieji robiąca na drutach kocyk dla swojego pisklątka, to po prostu oldskulowe MISTRZOSTWO ŚWIATA!

    No. To by było na tyle:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie zauważyłam wcześniej, że masz takie piękne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co do szaleństwa biustowego, to...zobaczysz jak będziesz mlekiem płynąca ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje piersi jakoś przestały rosnąć. Mam wręcz wrażenie, może w porównaniu z brzuchem, że są małe... Hmm:)ale może będzie tak, jak Agula pisze:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ach jaka pościel cudna! :)

    I zazdroszczę zdolności manualnych!/ Trin

    OdpowiedzUsuń
  17. Mamuśka- Martuśka- dzierganie wielbię a sklepy z asortymentem włóczkowym powinnam mijać z daleka, bo najchętniej zgarnęłabym każdy kłębek do domu:D

    Wiewi00ra- oczy to wspólne dzieło Mamy i Taty:D

    Agu- no właśnie aż się boję:D No cóż, najwyżej w mojej szufladzie z bielizna zagości fason o nazwie: namiot:D

    Okruszku- myślę, że to złudzenie optyczne brzucho-biustowe:D

    Trin- miło Cię gościć u Zezullowatych:D

    OdpowiedzUsuń
  18. ooo kocyk zapowiada się w pytunię! że tak rzeknę ;)
    Na potwora czekam w napięciu :D

    OdpowiedzUsuń
  19. u nas to była przeporodowa histreria wicia gniazda ;) w mało relaksacyjnej atmosferze bombowej hihihi

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaszmurka-jak skończę to umieszczę "portreta" kocyko-potworowego:D

    Agata z Piecem:D- u nas już koniec na szczęście:D Teraz tylko czekać na lokatora pokoju
    :D

    OdpowiedzUsuń
  21. mam dziergającą teściową... jeszcze jakby choć minimalnie zbliżyła się do Twojego stajlu i smaku, to byłabym przeszczęśliwa. ale ona daleko i kierunkowskazy ignoruje :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Pstryk- ajjj... teściowe;) jak będziesz uparciuchem to i teściową na dobra drogę dziergaczy da się sprowadzić:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudnie. Reszte powiedzialy dziewczyny :)
    Ochraniacz fajny tylko wlasnie te ceny szokujace i ma chyba 60 cm wysokosci? Na start to za duzy do lozeczka, ktore chcemy, ale zastanawiam sie nad nim jak obnizymy lozeczko. Moze uszyc, sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Muchomorka- ochraniacz ma 60 cm ale na długość-razy trzy- czyli po 60 centymetrów na każdy bok:D
    Ceny- tak, powalające, dlatego pozwoliliśmy sobie tylko na ochraniacz a resztę, np. kocyk udziergałam:D Jutro się pochwalę:D

    OdpowiedzUsuń
  25. A jakiej one sa wysokosci? Rzadko podaja wysokosc w sklepach internetowych. Na razie mam tylko jeden ochraniacz upatrzony, ale to lozeczko z IKEA i ochraniacz tez. Chcialabym inny, ale to pozniej ciezko dopasowac do poscieli, ten czarno - bialy pasuje fajnie do innych rzeczy. Na kocyk czekam, hej, tak szybko??? Ja sie naprawde moze do 18tki wyrobie?

    OdpowiedzUsuń
  26. Muchomorka- hahahahaha:D
    Kocyk taki mały zrobiłam- standard dla dzieci:)
    A ochraniacz na wysokość ma (lecę z linijką do pokoju:)), ok. 19 centymetrów- chyba standardowy.
    Z ikea też mi się podobały i o mały włos nie zakupiliśmy takiego w kropki:D
    Pościel z kolei kupiliśmy białą, co by Julek nam nie zniknął w niej:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Jasne, taki maly :) pokaz koniecznie:)
    To dosyc waski, mi tez ten w kropy sie podoba. Czesto jest tak, ze raz lubie rzeczy dla dziewczynek, raz dla chlopcow, nie wiem jak skonczy sie ta mieszanka:)

    OdpowiedzUsuń