piątek, 8 lipca 2011

Dziergacz.

Dni hopsania zostały policzone.
Nogi nie takie do długiego chodzenia, krzyż nie ten do siedzenia nad zleceniami. Dziękuję, że ciąża tak cudownie przebiega/ła :), bo lenistwo wynikające z niemocy jest dobre, ale... no proszę, nie dłużej niż dzień!
No to co Synek? Rodzimy już? Nie no, nie słuchaj durnej mamy. Siedź jeszcze chwilkę, ja sobie wymyślę jakieś zajęcie, co by mi czas szybciej zleciał;)

Ps. Mężu, jak dzwonisz to nie zaczynam rozmowy od "Cześć. Co porabiasz?",
tylko od: "Cześć. Co jesz?" :D
Będzie bardziej adekwatnie do sytuacji :D



30 komentarzy:

  1. Uroczy uroczy uroczy!
    Uwielbiam Twoje dzieła :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Btw, ile tych policzonych dni zostało?? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale on jest słodki! :) Ajjj... wiem jak to jest oczekiwać porodu, ja przy ostatnich dniach myślałam, że oszaleję. No, ale długo nie czekałam, może Ty też nie będziesz? pozdrawiam ttp://mtoto-wangu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ słodka ta sówka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Agu- termin za 30 dni ale lekarz stwierdził, żeby się szykować wcześniej:) W sumie...chyba wolałabym z zaskoczenia- byle nie na przystanku:D

    Mtotowangu- teraz już z górki:) Najbardziej dłużył mi się 6 miesiąc:D

    Emi- ptasior powinien mieć jeszcze girki ale...wolałam uniknąć sytuacji gdy zaglądnę do łóżeczka a tam Julo z wystającą nogą sowacza z buźki:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo, to jeszcze sporo. Ale fakt, ja też pragnęłam, żeby to mnie zaskoczyło przed terminem, aniżeli miałabym czekać i się niecierpliwić. Wyszło jak wyszło ;-) I było fajnie.

    A te stworki to z głowy dziergasz czy z jakiegoś szablonu??

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczna jest! No to oczyska ma kota ze Szreka jak nic! :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Niewiarygodne. Co być nie zamieściła wszystko w moim guście :) moim lub Zo. Zo uwielbia sowy. Jakiś czas temu uszyłam jej kieszonkowca do samochodu właśnie z motywem sowy.

    Jedzenie w ciąży jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale słodziaszny stworek! zazdroszczę Ci tych umiejętności takiego zmyślnego dziergania, ech!

    OdpowiedzUsuń
  10. Agu- dni nam teraz szybciarno lecą. Nie zażądam dokumentować tygodni, bo nim się zorientuję zaczynamy nowy etap:D
    A dziergacze z głowy:D

    Jaszczmurka- szkoda tylko, że dziobal nie czerwony, ale kosz świecił pustkami włóczkowymi w takim kolorze:D Sowiacz wypchany dodatkowo folią bąbelkową, co by szeleścił jak się go tyka:D

    Monika- a to nam miło, że Ci się podoba i że gusta u nas podobne:D

    Vinti- dzierganie jest proste i relaksujące- wystarczy, że raz spróbujesz i w mig złapiesz bakcyla:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ptasior rewelacyjny! Szkoda, że moje umiejętności dziergania kończą się na zrobieniu szalika na drutach. Chociaż teraz pracuję nad kamizelką... Zobaczymy co mi wyjdzie. No i kreatywności też brak...

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz talent, ale bym chciała takiego słodkiego stworka zrobić;)
    Już niedlugo poród ;)
    życzę Ci szybkiego i łatwego porodu.
    Pamiętam jak ja niedawno czekałam na poród tak mi się strasznie dłużyło, a teraz po porodzie czas pędzi jak szalony ;p
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. w sprawie zaproszenia pisz na mejla : szczesliwi03@yahoo.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. MamaLemurka- ja tam czekam na Twoje dzieło, bo właśnie czytałam na blogu, że kamizelka "się robi":D

    Nasza-Trójka- a ja z jednej strony nie mogę się doczekać, z drugiej szkoda, że to koniec brzuchowania:)
    Chyba musimy pomyśleć o siostrzyczce dla Jula:D

    Kobieta przed 30- dzię- ku- je- my:D

    OdpowiedzUsuń
  14. e tam, z takim dziobem mu dobrze, czerwonym by świecił w ciemnościach i spać nie dawał ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie tam się ciągnęło ostatnie 30 dni, a teraz żyję w transie jakimś. Jeszcze nie ogarniam, ale się staram. Na nic nie mam czasu, oprócz Piterka:) muszę dojść do wprawy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne! Zazdroszę talentu, bo ja sama mam drewniane palce :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej,
    Co jesz? :D hihihi

    Śliczne są te Twoje dzieła. Chyba zakupie sobie sprzęcior do robótek i będę dziergała szaliczki (bo to chyba najprostsze, co? hyhy).

    Pozdrawiam!
    Battito...

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaszmurka- no jak już jest fiolet to możemy przyjąć, że to najlepszy, najbardziej pasujący kolor świata:D

    Okruszek- trans jest dobry:D I nie dziwię Ci się, że masz czas tylko dla Piterka:D Też by nas pochłonął do reszty!:D

    Trin- eeej, jeśli masz drewniane palce to jeszcze lepiej, bo szydełka nie potrzebujesz:D
    Żartuję- spróbuj dziergania, na pewno Ci się uda- a jak potwór wyjdzie nie taki jak obmyśliłaś, to się nie przyznaj i powiedz, że tak miało być:D

    Battito-hahahaha- no popatrz, akurat wcinam ptasie mleczko:D
    Zakup, zakup sprzęcior:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nasza- Trójka- no jasne;)

    OdpowiedzUsuń
  20. lepiej tak niż "cześć, masz już skurcze?"
    albo "cześć, gdzie jesteś" (w domyśle: "czy jesteś już na porodówce?")
    :) szybko zleci:) a my już czekamy na foty dziecięcia:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę kochana, że powinnaś robić takie rzeczy cudne na sprzedaż!!!Taka sowę to na przykład chętnie bym zakupiła. Podobnie wcześniejszy kocyk. Bo są cuuuuuuuuuuuuuuuuudowne i nigdzie takich nie kupisz.
    Teraz z brzuśkiem to byłoby ciężko, ale kiedyś w przyszłości, jak już julo będzie taki troszkę podchowany...
    Nasz Natek skończył dzisiaj 4 miesiące i jest już baaaaaaaardzo przyzwoity;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Julo - przez J duuuuuuuuuuuuże. Jakże mogłam przeoczyć....

    OdpowiedzUsuń
  23. Agata z Piecem- Włączyło mi się myślenie: "O nie, zaraz nie będę brzuchować":) Nie zadowoli się kobity, nie zadowoli:D

    Mamuśka- a czy przez małe czy duże J:) wiemy o kogo chodzi:D
    Dzierganie z brzuszkiem nie jest takie uciążliwe- bardziej przeszkadza to, że opatulony człowiek jest wełną/włóczką w chwili gdy za oknem 30 stopni:D

    OdpowiedzUsuń
  24. a przede mną jeszcze 5,5 miesiąca! a brzusio taki malutki... no i jeszcze nie wiemy, kto zamieszkał w środku.
    zabawka super wyszła! ja jeszcze nic własnoręcznie nie zrobiłam, ale... plany są :)

    OdpowiedzUsuń
  25. może chcesz wziąć udział w internetowym seminarium o laktacji w związku z moją akcją o mleku mamy :)
    szczegóły na moim blogu
    mój e-mail:
    agataturysta@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Agnieszka- brzusio jeszcze zdąży urosnąć:) Jak tylko dowiecie się jakiż to Lokator to poproszę o wpis, bo ciekawa jestem:D

    Hafija- właśnie odpisałam na maila;) Akcja bardzo fajna!

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę, że wpadłam w podobną manię robótkową, z tym, że ja igłą. Sowa superowa.

    OdpowiedzUsuń
  28. Sroka-pamiętaj aby informować czy już:D Lada dzień, lada dzień zobaczymy Dzidzię Waszą:D

    OdpowiedzUsuń