piątek, 1 lipca 2011

Za...

Krystian zaczytany...

Emilka zadziergana...

Julo zaspany...

Nicnierób zaudawany, że nie wie kto nasiurał na Yetiego.

17 komentarzy:

  1. Ale mnie rozbawiłaś kochana;-)Tego mi trzeba było w tym ciężkim dniu:-)
    Jeden z lepszych postów...

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie też :) niby myślałam, że średni jakiś ten dzień, dziwny, ale Twój wpis mnie rozwalił :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyłączam się do mam dziergających. Jestem w trakcie czapeczki dla Gucia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Buhahaha, fajnie macie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie Nicnierób jest urodzonym aktorem. Poproszę o autograf tak znamienitej kociobowości:)

    OdpowiedzUsuń
  6. no ten post jest w pytunię na taką smętną pogodę! uśmiałam się jak dzika :D szczególnie z tego nasiurania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no no, czyli yeti już ochrzczony :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Martuśka- Okruszek- Agu- eeeeee... to my tu kombinujemy jak Nicnieroba zmusić do przyznania i do złożenia obietnicy, że już "nigdy, przenigdy" a Wy w najlepsze śmiechy chichy:D

    Grzegorzowa- a zdjęcie Gucia w czapelutki będzieee?:D

    Mama- Julisiaczka- Zapraszamy, zapraszamy, Nicnierób zapewne chętnie maźnie pazurem zamaszyste "Z" tudzież "N" na karteluszku:D

    Jaszmurka- nam po odkryciu- najpierw węchowym, następnie ocznym, nie było do śmiechu:D

    Emi- jedynie Nicnierób nieochrzczony- ale... da się nadrobić:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ba! oczywiście :) i masa masa innych. Dobrze jest mieć lustrzankę w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zapomniałam o słowie nasiurał :D a takie fajne jest :D
    a Nicnierób kapka w kapkę jak Tramal, ta mina niewiniątka :D Tramal kończy taryfę ulgową dla Ewy, zaczyna wyciągać pazury :) i bardzo dobrze, skoro nasze powtarzanie: - delikatnie, cacy, delikatnie... nic nie daje. już nam kot córę wychowa, a co!

    OdpowiedzUsuń
  11. Julo bardzo mi się podoba - taki fotogeniczny :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Grzegorzowa- w takim razie czekamy na caceńka dziergane:D

    Olga- oooo. to Tramal wykazał się cudowną cierpliwością- w końcu rok spokoju Ewulczicie dał:D

    Mamaeli- hahaha, bidulek może tylko pozować jednym profilem , bo na obrót już miejsca nie ma:D

    OdpowiedzUsuń
  13. a a propos szaty i zmian... jak Ci się widzą zmiany u mnie? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Emilka ma cudne imie, tylko jako Emily kojarzyloby mi sie z Emily Rose, a szkoda, hm.
    Ja ostatnio obwachiwalam caly pokoj, a okazalo sie, ze zostawilam czarny bez w torbie w kacie, pachnie podobnie.
    Ajjaj, za dzierganie tez musze sie wziac bo czas leci...

    OdpowiedzUsuń
  15. Olga- zmiany jak najbardziej na tak, psują do klimatu książeczkowego:D - a propos szaty graficznej.
    I zmiany powrotowe do wpisów o literaturze dla dzieciów też bardzo nam się widzą:D

    Muchomorka- imię wybrała babcia, która usłyszała je w powojennym słuchowisku radiowym:D
    Bierz się za dzierganie- relaksuje, relaksuje! No i potem pokaż bom ciekawa:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie tu u was. Przypomina mi sie stan sprzed hmm, kurcze juz prawie R O K U! :o!

    Zostaję :)
    No i życzę sił, końcówka jest paskudna ;)

    Pozdrówki dla kota od mej złośliwej czarnej, włochatej Ineczki. ;)

    OdpowiedzUsuń