niedziela, 31 lipca 2011

Zadziwiło nas to, oj zadziwiło, gdy na KTG pani pokazała nam jak dziecko rozpoznaje rodziców.
Julko był spokojny. Serduszko biło tak w granicach 120-130.
Gdy mama głaskała brzucha nic nie odbiegało od normy.
Gdy tato głaskał i gadał do Syna, serduszko biło równie spokojnie.
Gdy pani położna dotknęła brzuch- dosłownie na sekundę,  serducho Jula przyśpieszyło do 170.
A jednak, jednak On tam wie kim jesteśmy...
My też wiemy Julku kim jesteś...

40 komentarzy:

  1. ło matko!!! a ja myślałam, że mój brzuch był duży?!?!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja czasem slysze, ze mam duzy, czasem maly, za nisko, e tam... kazde dziecko inaczej sie uklada, wody i waga, no i oczywiscie waga mamy tez. Mi sie podoba to Julkowe M1 :) ale juz niedlugo :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Hey, Brzuszku, cudny jesteś!
    No i faktycznie niesamowite z tym KGT...

    OdpowiedzUsuń
  4. A gadają, że małe dziecko nic albo niewiele wie i rozumie. I "gadacze" teraz? Teraz chyba wam głupio.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki piękny ten julkowy domek!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Big Momma- no do małych mój brzucho nie należy:D

    Muchomorka- u nas Julek na razie bardziej na rogalika leży-ale dobrze bo jak kopie to tylko w prawą stronę brzucha a nie po żołądku:) Poza tym przy moich 160 cm wzrostu i wadze wcześniejszej (:D ) 45 kilogramów, każdy brzuch zdaje się olbrzymi:D

    DuśDusia- u Was kilka dni wczesniej- jeśli patrzeć na terminy :D Ja już nie mam absolutnie żadnych przeczuć, czy u nas będzie 8-go, wg obliczeń, czy wczesniej lub później:D

    Agula- przyznam, że wczesniej bardziej chciałam wierzyć w to, że prawda jest, że dzieci rozumieją bardzo dużo będąc w brzuchu- ale jak zobaczyłam to na własne oczy/uszy to już mam 100% pewność:D

    Monika- No właśnie sporo ludzi tak uważa- szczególnie tych starszych;) twierdząc, że nawet nie ma co gadać do takich maluchów bo przecież i tak nic nie rozumieją. A tu popatrz:D

    Trin- i nasz Syn sam go sobie wybudował!:D

    OdpowiedzUsuń
  7. A może to zdjęcie jest tak ustawione, że ten brzucho taki duży...?
    A może za Julkiem schował się brat bliźniak?
    A może tu już, już, za chwileczkę, za momencik? :D

    Już się nie mogę doczekać aż pojawicie się ty w trójkę! :)

    Pozdrawiam,
    battito...

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny brzusio! Ciesz się nim póki jeszcze go masz, bo po porodzie szybko zapomnisz jak to było w ciąży i będzie Ci brakować tych kopniaków od środka... wiem co mówię. Ja znów bym chciała taki brzuch!

    OdpowiedzUsuń
  9. się normalnie łezka kręci. przy tej opowieści. no doprawdy, żeby tak się wzruszyć? idę wyjąć ciastka z piekarnika, bo inaczej zacznę chlipać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. a tak niedawno Ewka była w brzuchu, chlip chlip chlip

    :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mieliśmy z Elkiem identyczną sytuację ... magia, prawdziwa magia! Piękne zdjęcie

    OdpowiedzUsuń
  12. Katjuszka- :D

    Hafija- teraz i ja wiem:D

    Battito- Myślę, że to raczej "już, już, za chwileczkę, za momencik":D

    Happy Power Mama- staram się nacieszyć ile wlezie:D

    Olga- to nawet ja mogę potwierdzić, że Ewulczita dopiero co w brzuchu była... :D chlip, chlip:D

    Mamaeli- czyli wiesz o czym mówię... :D

    OdpowiedzUsuń
  13. ha, ha, a ja miałam taki wielki brzuch, że na naszej toruńskiej izbie przyjęć na tym naszym starym KTG :))))) dwa dni po terminie Klaudusia nie dała uchwycić swojego tętna i musiałam wylądować na patologii na tydzień, po czym skończyło się CC, bo do końca nie miałam żadnych skurczy, nawet jak mi wywoływali oksytocyną skurcze do cesarki, to też ich nie czułam, były tylko wewnętrzne i widoczne na KTG :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Vinti- ja też będę rodzić w Toruniu:D Ale na KTG wszystko było ok:D
    Na obecną chwilę jesteśmy bardzo zadowoleni i pod względem standardów i pod względem personelu- o którym naczytaliśmy się samych okropności:D A tu się okazuje, że SAME miłe panie i panowie się trafiają:D Oby nie zapeszyć:D

    OdpowiedzUsuń
  15. tak, tak, Kochana, co do ludzi i standardów w naszym szpitalu to przez 16 lat wieeele się zmieniło, ja nawet zaryzykowałam chwalenie się wśród znajomych i rodziny, że było tak dobrze, że czułam się jakbym rodziła i na salach poporodowych przebywała w prywatnej klinice, a byłam pięć dni w szpitalu, bo Mała po CC miała jakąś bakterię w płucach...

    ja byłam pod opieką doktora Łojko - nie wiem czy znasz? to takli sympatyczny bardzo, moim zdaniem, doktor... na patologii, na której leżałam tydzień po terminie było naprawdę przyjemnie, włącznie z wyżywieniem :))))a już hitem była konwersacja z jakąś panią anestezjolog podczas mojej cesarki, że zabieg minął tak szybko, że się nie obejrzałam i już koniec :))) także ten poród w Toruniu był super! naście lat temu było z goła inaczej, ale to już historia i niech nią pozostanie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Vinti- taaak, o dawnych standardach słyszałam:D
    A Łojko to też mój lekarz prowadzący:D I przyznaję- jest miły, ma poczucie humoru, także wizyty u niego to prawdziwa przyjemność:)

    OdpowiedzUsuń
  17. 8go?? toz to juzzzzzzzz prawie:D
    Ty widze wagowo i wzrostowo jak ja przed ciaza:)

    OdpowiedzUsuń
  18. piekny to Julkowe lokum... jak urodzisz ZEZ, to mozesz sie brac za robote nastepnego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. tak? Łojko też? to na pewno spokojnie, dowcipnie :) i pogodnie prowadziliście Twoją ciążę, tak tę musi być z porodem, nie inaczej - tego Ci życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne, piękne zdjęcie! Już widzę Julka, on też jest cudny!
    No i ten post, wzruszyłam się bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  21. "Julko..." Uwielbiam też tak nazywać swego Synka. I doskonale pamiętam to czekanie - cudne, a później jest jeszcze cudniej :).
    Pozdrawiam. Wpadłam do Was drogą blogową.
    Wszystkiego dobrego!
    Mama Julka
    http://naszeserce-juliusz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. ja tam nie tęsknię do brzucha.. fajnie bylo czuc te ruchy dzieciecia ale jeszcze fajniej patrzec jak sie rusza, gada, usmiecha sie i smieje :-) Gulek moj jest przesliczny, rzycze Ci aby i Julek byl cudowny i zdrowy przede wszystkim!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny brzuchol :) Już się nie mogę doczekac, jak Julek się urodzi. I pewnie, że wie kim jesteście. Nie cierpię ludzi, którzy gadają, że takie małe dzieci nic nie rozumieją. Jak dla mnie są nawet mądrzejsze od niektórych dorosłych :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Okruszek- Noooooo pewnie, że już, już:D
    Tak mi się właśnie zdawało, że podobnie wagowo i wzrostowo u nas:D
    Ale nie wiem jak teraz bo ja dobiłam do magicznej liczby 60 kilo:D

    Marta- no powiem Ci, że siostrzyczka nam się marzy dla Jula;)

    Vinti- też jestem zadowolona z wyboru lekarza:) I oooby było tak jak życzysz:D

    Mama Julisiaczka- ja ryczę praktycznie zawsze jak słyszę Julowe serducho;)
    W sumie... jak słyszałam KTG innych osób też łezka się kręciła:D

    miejskiewiejskie- :D

    Mamo Julka- takie "wpadanie" to my lubimy:D

    Big Momma- Mężu ciągle gada o tym jak to będzie cudnie patrzeć na Jula i widzieć jego reakcje:D Też się nie mogę doczekać:)

    MamaLemurka- zgadzam się:D Też wiele razy spotykaliśmy się z taka opinią;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Trzymajcie sie dzielnie na tej ostatniej prostej :) Brzuszek jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. cudny brzuszek, aż zatęskniłam za swoim.

    OdpowiedzUsuń
  27. Grzegorzowa- a już mam chwile, że gadam do brzucha, co by się rodzić raczył bo fajnie byłoby się z Synulem pobawić:D

    mtotowangu- nie ma nic łatwiejszego- zagadnij z kim trzeba i brzucho będzie:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Musisz nam dawać znaki, że jesteś obecna - przyjmijmy, że co 2 godziny wpis w komentarzach - abyśmy wiedziały, że jeszcze nie rodzisz :D

    Hihihihihi ;)

    Ściskam,
    battito...

    OdpowiedzUsuń
  29. zgadzam sie z pomysłem koleżanki wyżej ! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ok:D Melduję, że wciąż w jednej postaci:D
    Na jutro mam szlaban z rodzeniem, bo Mężu musi wyjechać, czyli pewnie to będzie jutro:D

    OdpowiedzUsuń
  31. trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie...
    mnh

    OdpowiedzUsuń
  32. ślicznie

    dziękujemy za życzenia
    dziś mam nadzieję ostatni nasz dzień w szpitalu, jutro życie i świat
    dużo szczęścia i ulgowego porodu
    buziolki

    OdpowiedzUsuń
  33. Fabric- każdy kciuk się przyda:D

    Hannah- wypoczywajcie teraz:D

    OdpowiedzUsuń
  34. Miało być co godzinę, a nie co dziesięć! :D

    Zaglądam tu już z pewnym stresikiem :D hihi

    Ściskam,
    battito...

    OdpowiedzUsuń
  35. Może kiedyś dojrzeję do tej myśl, że będę miała takiego brzuchola... imponujący! :D

    Jeszcze raz wieeeeeeeeeeeelkie gratulacje! ♥

    OdpowiedzUsuń