poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Jedna brew wyregulowana- tak, liczba pojedyncza, bo kto by miał czas na dwie brwi???
Paznokieć z lewego palca serdecznego obcięty w zygzak- tak, tylko jeden paznokieć, reszta jakoś się nie załapała.
Mleko z jednej piersi odciągnięte- przy lewej Julo zaczął krzyczeć wniebogłosy, bo gdzieś mu matula zniknęła.
Na lakier do paznokci sobie popatrzyłam, ale widząc wcześniejsze działania z cążkami, odłożyłam go na półkę.

Synu, jak tak dalej pójdzie będziesz mieć asymetryczna matkę:D

18 komentarzy:

  1. haha skąd ja to znam ! :)) uroki macierzyństwa, mam nadzieję początkującego ? ;) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od wczoraj mam pomalowane paznokcie w lewej ręce. Na prawą może dzisiaj przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapomniałam, że tak było :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój lakier czeka od soboty. Ilekroć mały zasypiał, biegłam do łazienki, ale kiedy odkręcałam buteleczkę, słyszałam "eeeeeee" z pokoju :D ale makijaż nauczyłam się robić w tempie ekspresowym, i włosy suszyć też, i kąpać też :/ choć w wannie to bym poleżałaaaaa, oj tak!

    OdpowiedzUsuń
  5. no cóż.. tak to jest ja miałam inną ,,przygodę" z lakierem. Otóż Julka dała mi pomalować obie rączki a ja ucieszona,że się udało:) Chwilę później przyleciała moja starsza córeczka z pomalowaną całą ręką moim lakierem... więc ja szybko do łazienki po zmywacz i zmywam jej ten lakier-zmywając przy okazji swoje pięknie pomalowane paznokcie! wyobraźcie sobie moją minę...

    OdpowiedzUsuń
  6. symetria jest nudna:)
    asymetria jest bardziej intrygująca;)

    OdpowiedzUsuń
  7. znam to z autopsji ale zapewniam Cię że dla dziecięcia Twego jesteś najpiękniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Emilka! Tu na zdjęciach całkiem inny Julek - w domu na żywo taki słodziaszny aż serce rozpływa, a tu takie grymasy! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. eh no...proza zycia młodej matki :] Pewnie spodziewałas, ze bedzie mało czasu, ale nie ze az tak... nie martw sie z czasem jest coraz lepiej :]

    OdpowiedzUsuń
  10. mimo wszystko zazdroszczę hartu ducha, albo tego ze potrafisz tak dzielnie się kamuflować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A Juluś chyba urósł :) i przytył na rączkach :) ale to dobrze, bo pierwsze jego zdjęcie to taki malusi pisklaczek :) a teraz kurcze - mężczyzna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale będzie coraz lepiej, więc się nie martw! Za to synuś - cudo, a jakie minki robi, jak Sokrates myślący :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj wiem co to znaczy kochana Emilko;-)Ale pocieszę Cię po cichu, że niebawem będziesz się z tego śmiała. I wcale nie ściemniam hahaha;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. a wiesz. ze ja tego całkowicie nie znam. Raphael budzi sie reguralnie co 3-4 godziny na około 30 min. Pojekuje wiec dostaje jesc potem szybka zmiana pieluchy, lekki kwik i spowrotem spanko. Normalnie sie nudze i dzis np skonczyłam szycie 15 zasłon.

    OdpowiedzUsuń