wtorek, 16 sierpnia 2011

Phiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii.... ! ! !
No i czemu nie mówiłyście, (gdy labiedziłam, że jak ja sobie bez brzucha poradzę), że ten brzuch to nie tak szybko znika?!:D
Toż to chwilami zastanowić się człowiek musi, czy aby na pewno tam jakiś dodatkowy pasażer nie został:D
Ostatnio na spacerze sąsiad zapytany przez  męża: "Czy dziecko nie przeszkadza?", zdziwił się jakie dziecko, potem spojrzał na mnie i opowiedział:
A no tak, przecież pani jest w ciąży" :D
Yyyyyyy... Chyba nie muszę wspominać, że Krystianula dzierżył dumnie wózek z Julkiem wtedy...
:D

24 komentarze:

  1. no to moze niektorym zostaje? a moze po cesarce jest inaczej? ale widzi sie czasami kobiety z wozkiem i brzuszkiem jak by bylo juz drugie ale takim bardziej wiotkim, ja mam taki wiotki z jedna oponka jak siedze a jak wstane to jest prawie plaski tylko taki luzny. ale nawet nie ma kiedy isc pocwiczyc a jak nawet jest kiedy to sie nie chce:P Julo straszna chudzina:D! coz to za patyczki:) ale to moje pyziontko jest taki pucus:) na cycu zaraz przytyje. a jak cyce? daja rade?

    OdpowiedzUsuń
  2. Booony jakie nogi! o_O
    No niesamowite! ahhahaa ♥

    A pan przypadkiem mięśnia piwnego nie miał? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. spoko, mnie w banku pytali czy nie miałam już przypadkiem urodzić...a było to ze 2tyg po porodzie na pewno:)
    po drugiej ciąży też były różne komentarze, a teraz jestem już chudzinka i po brzuszku nie ma śladu:) to trochę trwa, ale zniknie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha! Mnie też to zaskoczyło :))) Ale od kilku litościwych koleżanek usłyszałam już, że to trochę potrwa, więc jakoś ten fakt znoszę... tak sobie podziwiam Waszego julka i widzę, że odnóża mają z Polą wyjątkowo podobne - też taki ruchliwy??

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda tylko , że zostaje sam brzuch, bez kopniaczków :)
    Śpi tak spokojnie Juluś )

    OdpowiedzUsuń
  6. Zniknie szybciej niż się tego spodziewasz:)
    Ja dwa miesiące po porodzie ważyłam już tylko 45 kg:D czyli jakieś trzy-cztery mniej niż przed ciążą:)

    Patrze na maleńkiego Juliana i napatrzeć się nie mogę - Uroczy Chłopiec!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyny-
    Jul tak! Patyczkowate nóżeny ma i kajaczkowate stopeny:D
    Za to brzucho okrągły się robi;)
    Cyce dają radę- ale odciągamy pokarm bo Julo ma problem ze ssaniem.
    Co do brzucha bez kopniaków- to też mnie zadziwia, bo czasem człowiek ma wrażenie, że coś tam się rusza- a to tylko najzwyklejsze obkurczanie:D
    Brzuch sam w sobie jak na razie wcale a wcale mnie nie przeraża, raczej do śmiechu mi jak ktoś twierdzi, że nadal w ciąży jesteśmy:D
    Ruchliwy Julo jest, ale tylko w trakcie dzielenia się ze światem bąkami:D

    OdpowiedzUsuń
  8. A mój komentarz zaginął :(

    Ślicznota z Twojego syna jest wielka :)
    Brzuch ucieknie - zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szybsze znikanie brzuchola pomaga pas (znaczy mnie trochę pomógł) bo po cesarce chyba jeszcze z tydzień balona przed sobą nosiłam. Po pożytkowaniu pasa brzuch trochę spada.
    Julo boski :) .

    OdpowiedzUsuń
  10. ja po pierwszym porodzie czułam się taka pusta, po drugim był baby blues, ciekawe co będzie po trzecim. Ale to odległa przyszłość jakieś dwa lata. Boskie to małe stworzenie z patyczkowatymi nogami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zezullo śpieszę donieść, że nominowałam was do wyróżnienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie martw się, brzuchol zniknie. Daj mu trochę czasu. A Julo boski :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak. Z tymi brzuchami to tak jest. A najbardziej mnie właśnie śmieszy, że wielu ludziom się wydaje, iż zaraz po porodzie brzusio jest płaski i dziwią się niezmiernie, że po porodzie można wyglądać jak w szóstym miesiącu ciąży.
    Śliczny ten Twój mały facet!

    OdpowiedzUsuń
  14. Spokojnie, tylko spokojnie brzuchol wcale nie taki straszny, schować się da;-)I pokochać też...Bo - Jeśli nie możesz czegoś zmienić - przezyj to najpiękniej, jak potrafisz...Kochana Zezulko;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dwa tygodnie po porodzie sąsiadka rodziców zapytała mnie, niby wielce żartobliwie, na kiedy mam termin z następnym dzieckiem, bo taki brzuch :/ ehh..
    Ja mam wciąż oponkę i zdaje się, że po cesarce te oponki jakby większe i dłuzej się trzymają. Czasem zakładam majty ściągające i wtedy jestem super płaska:) ale aqua-aerobik, na który musiałabym wrócić, pewnie byłby lepszym rozwiązaniem:) bo wiotkie to takie jakieś i żyje swoim życiem:)
    Juleczek takie nózinki szczuplutkie:) Okruch ma grubiutkie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. jaki słodziuchny nosek zadarty :D mi brzuch nie zniknął do końca do teraz... ;?

    OdpowiedzUsuń
  17. ależ Twój synulek jest rozkoszniak, no nie mogę :D

    a co do brzucha, to ja przytyłam w ciąży 22 kg i po porodzie CC zjechało mi jakieś 7 kg, to w szpitalu chodziłam jeszcze z takim brzucholem, jakbym była co najmniej w 5-tym miesiącu, ale przy karmieniu to szło szybko i już trzy miesiące po porodzie osiągnęłam swoja wagę, choć z oponką nad blizną walczę do dziś i jeszcze trochę to chyba potrwa :), także nie objadaj się więcej niż musisz, intensywniej karm piersią, a brzuch będzie malał, zaś na otoczenie zlewkę miej totalną :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta pustka w brzuchu jest bardzo dziwnym uczuciem, jakby ktoś tam siedział jeszcze, ale go już nie ma;) Szybko się wciągnie (u mnie nie do końca ale i tak super było...oj było ;)) Myślę sobie, że ten brzuch musi być taki miękki po porodzie, żeby był wygodny do kangurkowania:)))

    Spokojnego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj tam, oj tam! :D
    Ja mam brzuszek i bez ciąży...i bez po-ciąży hehehe :p

    Czy Juliuszowi podoba się stworzony przez Rodziców kącik? Ajć, co ja pytam...na pewno się podoba! :)

    Ściskam,
    battito...

    OdpowiedzUsuń
  20. Mamaeli- Mamoooo Eli:D Dziękujemy za nominację:) Ale z racji, że już wcześniej zarzekałam się z Mężulem, że nie uczestniczymy w łańcuszkach, muszę dotrzymać słowa i pięknie się ukłonić i podziękować:)
    Mam nadzieję, że zrozumiesz:D
    No i oczywiście DOCENIAMY!:D
    Dygam zatem i chylę kapelusza:D


    Battito- Julo upodobał sobie literkę "J" i wywija główkę w czasie przewijania co by móc na nią rzucić okiem :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziewczyny- dziękujmy za miluchne słowa o naszym Julkowym człeku:D
    No i za pocieszacze co do brzucha:D

    OdpowiedzUsuń
  22. jestem już 6 tyg po porodzie i ciągle wisi mi ten okrutny FLACZEK :( trzeba będzie zabrać się za codzienne robienie brzuszków itd. MASAKRA!!! :-))

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja urodziłam Młodego 2 sierpnia i chociaż po tygodniu byłam 11 kg na minusie, to brzuszek pozostał do dziś... Fakt, że sporo mniejszy niż w pierwszych dniach, ale zawsze. Do tego po cesarce mięśnie nie bardzo dają radę, jako, że zostały bezlitośnie przecięte... Ale nie ma co się zbytnio przejmować. Ja postanowiłam dać troszkę odpocząć brzuszkowi, ale za jakieś 2 miesiące trzeba by się troszkę za niego wziąć ;p

    Julek jest taaaaaki rozkoszny :))) I chudziutki, jak mój Antoś :)

    OdpowiedzUsuń