wtorek, 30 sierpnia 2011

Wierzcie lub nie, ale Julo uwielbia swoja literkę "J"! :D
Yyyyy...gdyby tylko jeszcze wielbił tak:
-przewijaaanieee
-kąpieeeleee
-czkawkęęeeee
-czekać aż przygotujemy jedzonkoooo

Hmmmm... Albo nie! Niech tam sobie kwękoli gdy woda tyka jego tyłka, gdy dokonujemy eksmisji pieluchy z ładunkiem, gdy czkawuta dyga nim na wszystkie strony, gdy matula z tatulą ociągają się w biegu z mlekiem!
Najważniejsze, że literkę lubi:D

21 komentarzy:

  1. A my tez lubimy chustki Bambino :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubi literę, bo jest w ulubionych kolorach takich maluchów i na dodatek ma koła, a ponoć takie figury geometryczne to "raj dla maluchów" :)
    Jaki on musi być malusi, bo ta pieluszka taka duża się na nim wydaje:) nasz Okruch ma już 2jki pampersy prawie za małe... i też nie znosi przebierania:/

    OdpowiedzUsuń
  3. o, faktycznie, J go interesuje niezmiernie :)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. my też lubimy bambino ;) no przecież Julcio jst mądry i już czyta i wie, że to JEGO J ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bambino nie uczulają Waszych maluszków?

    OdpowiedzUsuń
  6. Bambino stosujemy, bo od pierwszych dni malucha można stosować:)
    Na razie nie uczulały ale z oliwki tej firmy zrezygnowaliśmy po tym jak pucowałam nią brzucha w ciąży i okazało się, że zostawia plamy na ubraniach:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki on słodziak, no normalnie napatrzeć się na to Twoje Kochanie nie mogę :) Świetna ta litera, nie wiem czy pisałaś już o jej pochodzeniu, ale jak możesz to daj znać, gdzie takie cudo można zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ciocia Martuśka juz dawno mówiła, że litera J jest zadżypista;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Asia- litera zamówiona na allegro w surowym stanie. Potem malowana przez nas na kilka sposobów, ale wreszcie stanęło na kropkach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No jeśli to prawie własnoręczna robota rodziców, to nic dziwnego że Julo ją lubi :) jak nie lubieć prac mamy i taty :)
    ps. ja już też chcę ! :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowym internautom też literka bardzo się podoba i - o ile nie opatentowaliście swojego dzieła - może zdradzisz jak to przygotować? Widziałam na allegro drewniane litery, ale małe. Może Wasza jest ze styropianu? Czym malowana?

    Jeśli nie macie nic przeciwko, wykorzystam Wasz pomysł w pokoju mojego październikowego syna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie można mieć wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie literki można też materiałem obić :)) albo uszyć i wypchać :)). Julcio wie co dobre

    OdpowiedzUsuń
  14. A my zamiast chustek waciki z wodą stosujemy, a chustki na wyjścia tylko - chemiczne to jak na mój gust za bardzo. Nasz mały przewijania nie znosił na poczatku, ale kapiele uwielbiał. Moze Julo tez polubi

    OdpowiedzUsuń
  15. takie maluszki uwielbiaja kontrasty i myslalam ze swiadomie własnie stworzyłas taki gaget nad jego łozkiem :] a czemu przygotowujcie mleko (jesli to nie moja sprawa nie musisz odpisywac;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Marta- bo Julo pije moje ale odciągnięte więc nadać temperaturę mu należy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. a to skubany, nie chciał mleczka w takim estetycznym opakowaniu, myslalam, że faceci pociag do cyckow mają od urodzenia...?! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Antoś dla odmiany lubi wszystko z wyjątkiem czekania na jedzenie (gdy szalonej matce zachciewa się jakiś dziwnych ceregieli, jak np. siku ;p). Ale za to literki nie lubi. Nie lubi, bo nie ma. A nie ma, bo matka miała mu całe imię uszyć, ale nie bardzo może mając dziecko non stop przy cycu. I tu się kółko zamyka ;p

    Słodziak z Twojego synka jest niesamowity, a literka bardzo fajna. Ja też byłam przekonana, że całe Julkowe otoczenie przygotowałaś z myślą o kontrastach, na które maleństwa na początku zwracają uwagę :)

    OdpowiedzUsuń