piątek, 16 września 2011

Przyznajemy, bywają dni kiedy człowiek już nie wie o co chodzi.
Przyznajemy, że bywają dni kiedy człowiek marzy o tym, by zasnąć na czas dłuższy niż dwie godziny.
Przyznajemy też, że chwilami marzymy, by ten mały człek poszedł sobie upolować jakiegoś jelenia na obiad, a nie mleka się domagał.
Ale największym marzeniem naszym, by jak najdłużej pozostał małym Julkiem, który wlepia w nas oczęta i patrzy tak jakby coś nam chciał powiedzieć...
Przyznajemy...

12 komentarzy:

  1. Głowa do góry, niedługo prześpi całą noc i to będzie święto w domu :D To nic, ze potem ząbkowanie i kolejne nieprzespane noce...ta jedna jedyna przespana w całości wymaże wszystkie nocne halucynacje;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najcudowniejsze "przyznanie" jakie ostatnio czytałam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój mimo, że 3 miesiącve skończył - co 3 godziny zgłasza zapotrzebowanie mlekowe, i to nie płaczem nawet - słysze, jak przez sen wcina rękę swoją, cmoka, dławi się i sapie;) Ale cieszy mnie bardzo, że w nocy cycka ciągnie i tyle, w dzień niestety zaczęłam dokarmiać, mimo, że serce mi się kroi jak musze mieszankę zapodać.. Ewidentnie nie dojadał mojego pokarmu i laktacyjna pielęgniarka rozłożyła ręcę po licznych próbach.. niech pani dokarmi.. tak więc jak chcce mijego cycvka i mu leci i w ogóle - pełnia szczęścia z mojej strony! Pozdrawiam was bardzo gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też czasem mam dość, ale tak bardzo mi żal tych chwil, które tak szybko mijają i nie da się ukryć, że Antoś rośnie. Wiem, że to cudowne i tak być powinno, ale czasem chciałabym mieć go takiego malutkiego na zawsze... No, ale takie jest życie. Mówi się trudno i ....trzeba zrobić następnego dzidziusia, jak ten już podrośnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jestem podzielona. Z jednej strony chciałabym, aby JJ pozostał taki malutki, z drugiej już nie mogę doczekać się kiedy zacznie sie przemieszczać i mówić:-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. kazda mama czasem ma gorsze dni ale te piekne chwile z maluszkiem tak szybko uciekają, za chwilę przyprowadzi narzeczoną i powie że się zeni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojjjj, aż wzruch mnie przeszedł;-)
    No takie to już jest "rodzicielstwo"-łączenie przeciwieństw, które ciągle człowiekiem targają. Musi być czasem źle, żeby człowiek mógł cudowności dzieciowe docenić, ale musi i być superowo, żeby taka mama za szybko przez okno nie wyskoczyła;-)Mądra ta natura wielce;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. a gdzie Julo? już bawicie się z nim w a ku ku? ;-) heh długa i kreta jest droga rodzica do poznania potrzeb dziecka :-(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ Zezullo Julosław już jelenia upolował ... nawet dwa :D a jeden z tych jeleni to nawet mleko daje :) ... ot takie rzeczy w przyrodzie się dzieją. Wiem co czujesz - doskonale ... każdy udzieciowiony wie.

    OdpowiedzUsuń
  10. zgadzam się z tymi słowami. ach... chciałoby się pospać dłużej niż 2 h ;p znam ten ból ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, jakże rozumiem Twoje słowa! Już niedługo będzie lepiej i zdarzy się, że 5h ciągiem prześpisz i się zdziwisz i pobiegniesz sprawdzić czy mały człek oddycha ;-).

    OdpowiedzUsuń