piątek, 30 września 2011

Zagniewany Julo, bo kazano mu czekać na jedzenie, po tym jak wytrącił mamie niedomkniętą butelkę z mlekiem i zawartość wylądowała na podłodze:/


A Nicnierób na to... 


24 komentarze:

  1. Haha, gniewko-Julek nawet z taką miną wygląda super!
    Wiesz, wszystko ma swoje + i -. Dla Nicnieróbka, to na pewno to pierwsze :) heheh

    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahaha co za mina :D rewelacja ! nie mogę się napatrzeć. pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda odrobinkę jak zawodnik rugby. Taki barczysty i gotowy do walki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spojrzenie mówi: nie waż się podchodzić do mnie bez butli pełnej mleka!!!! W innym przypadku ugryzę - choć ząbków nie mam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzieś mam fotę Szanownego Syna z podobną miną. Tyle,że chyba bardziej szatańsko(określenie wujka Czarka) wygląda na tamtej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. to stare nagranie :D teraz Niunia podnosi na długi czas :D i pluje na mame :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja sie go boje:D A kocica nie skusiła sie na mleczydło?:D U mnie podczas nawału, zal mi sie zrobiło wylewac mleko do zlewu wiec probowałam podczestowac nasze siersiuchy, ale nie dały sie namowic ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaha no rozwalił mnie :) a co dopiero Ciebie :) już widzę Cię jak szybciutko uwijałaś się z uzupełnieniem butelki :))) hihi cudo !

    OdpowiedzUsuń
  9. My z mężem taką pozę nazywamy "przyczajony tygrys, ukryty smok" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Julo ma minę, jakby całe życie przyszło mu walczyć w miejskiej dżungli (tak nawiązując do napisu ze śliniaka). A nic Nierób na to uczynił literę L:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Strach się bać ... w sensie ... nie bać :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. hahah moja Niuśka też tak marszczy czółko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o i widzę, że Julo już w rajstopkach pomyka:) ja jestem na etapie kupowania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Okruszek- polecam rajty z pasem "bezuciskowym", bo te na gumce brzuchole ściskają:D

    OdpowiedzUsuń
  15. He he, skąd ja znam ten wyraz twarzy... Niezmiennie rozbawia mnie do łez... To niesamowite, że taki maluszek potrafi się tak wkurzyć nieziemsko :)

    A Nicnierobowi zazdroszczę luzu totalnego...

    OdpowiedzUsuń