piątek, 7 października 2011

 Poszerzamy biblioteczkę Julkową:D
Tym razem, do grona kartonowych przyjaciół dołączył "Kotek Splotek".
Do słuchania Dziecię nasze jeszcze niezbyt skore, ale do oglądania tak.
(Tym bardziej że Slpotek czarny z czerwona torebunią:D).
Pani Sowińska! Kot z torebusią! Kot z torebusią! :D:D:D


39 komentarzy:

  1. Hey Prosiaczku!
    Ale kolorystycznie wszystko dopasowane :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Julek okrąglutki. Pyzy pokaźne to mama ma co cmokac (pyzy mojego Lemurka dziennie po sto razy obowiązkowo wyciamkane). A Julkowa garderoba genialna!

    OdpowiedzUsuń
  3. No wygląda Julo pięknie:)
    A gdzie kupujecie rajtki?

    OdpowiedzUsuń
  4. Okruszku- Julo od stóp do głów w lumpeksie ubrany:D No, pielucha tylko nie;)
    Matula rasowym łowcą jest:D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też ubrania głównie ze szmat mam :) fajny Julo i książeczka wydaje się być ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki śliczny Bobas!
    A książka,musi być świetna:) Ilustracja kota... powalająca...!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecudne foty! A książka prawie równa z Julkiem! ahahaha

    OdpowiedzUsuń
  8. Julek pięknie się komponuje z książką :) .
    Ehhhh.... te perełki lumpeksowe, też uwielbiam takie łowy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyjątkowo zamiast kota ze zdjęcia, wolałabym różowego prosiaczka! :D

    Udał Wam się ten Syn, ahh udał się! Przystojniak! :)

    Ściskam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chodzisz z Julem na łowy shoppingowe??
    Amelka nie znosi zakupów (podobnie jak jej mama).

    OdpowiedzUsuń
  11. Kotek z torebka...boskie! Pozdrawiamy z Olkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahahah taka pyza jak mój;) Dobrze wyglądają - to dobrze;) i jakie ubranko fajne, gdzie takie body nabyłaś??

    OdpowiedzUsuń
  13. A w szperze, dobra, wszystko jasne, ja z nowych rzeczy dla Szymuli mam tylko białą czapeczkę nabytą jak szliśmy na ślub szwagra, a pozostałe, albo darowizny, albo wypoczyczki albo szperowe;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Agu- raczej sama buszuję. Zakupów nie lubię, ale dla Julka jakoś fajniej się kupuje:D Teraz przerzucam się na zakupy internetowe;)

    Koza- "szper" no takiego określenia to jeszcze nie słyszałam:D

    Batitto- no nie wierzę, że wybrałaś świnkę miast kota:D

    Dziewczyny- no pięęęękny Julo!:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudny Julo!!!! Przystojniacha! Niezły łowca z Mamy Jula.

    OdpowiedzUsuń
  16. widziałam "Kotka Splotka" na pewnej wystawie i też mam na niego chrapkę! :) w ogóle mam chrapkę na całą MASĘ książeczek niby-dla-Ewki :))

    a Julo zmężniał, ho ho ho! to już zupełnie inna buźka choć przecież ta sama :)

    PS oink oink - body rulez! :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Olg- chętnie podam Ci namiary na księgarnię, gdzie do Splotka dostaniesz gratis drugą książkę z tej serii, tego samego ilustratora i jeszcze do domu za darmo Ci dostarczą;)
    Znaczy się, mm nadzieję, że nadal taka promocja:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Bodziak wymiata:)
    Jak zdrowie i samopoczucie? u Was

    OdpowiedzUsuń
  19. Grzegorzowa- leeeepiej:D Julo jeszcze "chrząka" i czasem siorpie nosem-najgorzej jak kichnie, ale to już nie to co dwa dni temu:D
    A ja na takich porcjach leku, że nawet 38 stopni gorączki nie odczuwam:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kotek splotek był u Nas na tapecie przez ponad pół roku, codziennie, a nawet dwa razy dziennie przed każdym spaniem :) później dołączył do Niego Baranek Bronek z tej samej serii, musicie go mieć również :)
    ale mi się podoba Twój Syn, taki "akuratny" jak mówi moja babcia, co uważa za komplement :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Stylowy Julo! Mądre ma spojrzenie :) tak poza tym

    OdpowiedzUsuń
  22. TheJovirom- "akuratny" znamy to:D
    Bronka też mamy:D

    Trin- a Ty się szykuj:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jolowa garderoba po prostu jest rewelacyjna !

    OdpowiedzUsuń
  24. gdzies wyczytalam, że do dwóch miesięcy dziecko jedzie na systemie odpornościowym matki, potem staje się bezbronny jak niemowlę...zaczyna tworzyć swój własny...U Was by się zgadzalo...
    A ja cholera dzisiaj wyszlam na spacer i maly zmarzł, zimne nóżki i ręce. Cholera jak się przeziębi, to nie daruję sobie :(

    OdpowiedzUsuń
  25. tez buszuje po takim moim ukochanym sklepie.
    Super ciuchy

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię takie zdjęcia Julka. Julek w akcji. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Pani Sowińska?:) Toż to ja:D czyżbyś mnie po nazwisku przywoływała?;)

    A mi i tak najbardziej podobają się Julowe bodziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  28. :-) ostatnio znalazlam na allegro kotka splotka w zestawie z barankiem bronkiem:-)))) Julo boski!

    OdpowiedzUsuń
  29. Sylvia- Sowińska- słynna pani od afery z Teletubisiem w tle:D

    Evelio- właśnie stąd mamy Splotka:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja z teletubisiami nie mam nic wspólnego:)
    Z panią Sowińską, prócz nazwiska, nic mnie nie łączy:D

    OdpowiedzUsuń
  31. Julo śliczniutki jak cukierek :) body odjazdowe i te rajstopki super ekstra zestaw na okładkę :) ja też poluję w necie, najczęściej na all lub szafce :)
    Ja też się przeziębiłam, wczoraj 38 stopni prawie i boję się, że Szymon też się rozłoży. Piję Prenatal i herbatki z dzikiej róży i malin. Mąż jedzie na gripexie - może wszystko ;/
    A za 2 tygodnie szczepienie mam nadzieję, że jakoś dotrwa bez potwora ;/

    OdpowiedzUsuń
  32. Zez widze, ze maszniestandardowy sposob zakładania bodziaka :D

    OdpowiedzUsuń
  33. to ja poproszę też tego linka, co Oldze go obiecałaś, bo ja nie mam wymówki w postaci Ewki, Julka czy jeszcze innego imienia małego człowieczka, ale od dłuższego czasu książkami niby-dziecięcymi zauroczona jestem absolutnie i chętnie biblioteczkę poszerzę,
    a Julek wymiata - z tą świnką, jestem Wasza fanką - duecie doskonały, mama łowi, Julek prezentuje jak model rasowy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Stefka- Ależ proszę Cię bardzo Ciociu Stefko:D
    http://allegro.pl/baranek-bronek-kotek-splotek-r-scotton-okazja-i1855362879.html

    Też kupowaliśmy książki nim Julo był w planach:D

    OdpowiedzUsuń
  35. No nie, no nie, no nie no!Jaka piękna świanka!Boska!!!boska!!! A jak Julowi w niej do twarzy!Powinnaś otworzyć modowego bloga dla niemowlaka!Julo już jest gwiazdą, ale wtedy byłby podwójną;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. ciocia stefka kłania się w podziękowaniu i Jula cmoka w polik, mamę Jula też ma się rozumieć :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Choć osobiście wolę "pastelowe niemowlęta", to bodziak z prosiakiem totalnie mnie urzekł :)) Lumpeksiarskie łowy rządzą, też ostatnio obkupiłam Antka w sweterki i inne takie :)
    Twój wpis dał mi do myślenia, że może przegapiłam jakiś ważny etap w rozwoju dziecia swego - w ruch poszły grzechotki, a i powoli z książeczkami się zapoznajemy. Na razie "Kubuś Puchatek", ale kusi mnie ten "Kotek Splotek", choć przyznam, że wcześniej o nim nie słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  38. Znamy Kotka Splotka bardzo dobrze :P zdobyty kiedyś w naszej bibliotece. Ma super rysunki :P

    OdpowiedzUsuń