poniedziałek, 10 października 2011

Gdzie całusów sześć, tam... Julo.

Ten oto tutaj Jegomość, a dokładnie jego łepetynka, jest najbardziej wycałowaną, wyniuchaną, wygłaskaną, wyściubiaszono-nosową, najpiękniej pachnącą głową świata.
I nie idzie się powstrzymać, by nie cmoknąć:/
Oooooooj NIE!
Usta same układają się w dzióbek i robią głośne "cmok", przycapnięte do najidealniejszej głowizny.
Jak to twierdził Tato Krystian: "No cholercia, nie da się, no nie da":/
Matula ino kiwnęła potakująco- bo cóż miała zrobić?

25 komentarzy:

  1. moj małżon też tak powtarza, a jak był chory to twierdził że najgorsze jest to że pyzibułci całować nie może :)

    OdpowiedzUsuń
  2. my też wiecznie buziakamy naszą czuprynkę maleńka :D Julo jak zwykle bodziaki wyczes niesamowity ! Skąd Wy to bierzecie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie da się nie cmoknąć, nie da..., taki "lajf" naszych dzieciaków :) ps. Genialne body! Też takie chcemy!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Maaam taaak samooo jak Tyyyy lala lala la la :)

    Na razie obcałowuję najbliższe dzieciaki wśród rodzinki, ale przyznam, że chciałabym już swoje ;)

    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo to jest tajna broń niemowlaków, które chcą przejąć kontrolę nad światem i zdobyć wszystkie buziaki na planecie!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No pewnie,że się nie da! :D My też nie umiemy się powstrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No a jak się nie da to trzeba...jeszcze więcej całowac :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja powoli zapominam ten zapach... eh... no coz taka kolej rzeczy... a swoja droga no w koncu jakies pozytwniejsze miny, bo myslalam ze Jul to cały czas taki naburmuszony jak po wylaniu mleka :P :]

    OdpowiedzUsuń
  9. ja całuję NON STOP i przestać nie mogę. A jak śpi to mi go szkoda jest i na małżonka swego się przerzucam :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bodziak w czachy! no nie mogę, super...a całowanie to chyba jakaś mamusiowo - tatusiowa plaga. Też to mamy :)

    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się podpisuję pod komentarzem Hafiji. Dodam jeszcze, że jestem przekonana, że ONE specjalnie tak wyglądają i pachną, żeby nami manipulować, Cwaniaki jedne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny buziolek :)
    nasza łysinka też jest zacałowywana :D
    btw, dziękuję za linka:) faktycznie fajne, ale znalazłam jeszcze coś takiego:
    http://allegro.pl/hm-2-pack-rajstop-paski-62-68-h305-wyprzedaz-i1863181435.html
    i chyba na nie się wpierw pokuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj całuj matula całuj, bo jak dorośnie do wieku lat trzech to usłyszysz "nie całuj!!!,-dlaczego przecież moim ukochanym synkiem jesteś :(- bo nie"(pewnie mu w zabawie przeszkodziłam;)), dobrze że jeszcze Emilka wolno biega i mogę się na niej całuśnie po wyżywać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja uwielbiam mojego maluszka poliki, takie pyzunie tylko bym cmokała i cmokała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a jak pięknie ubrany :) najbardziej mi sie podobalo jak mial różowe rajstopki, ale może mnie oczy miliły ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale Jegomość chyba zadowolony z buziaków :)
    Moje chłopaki od buziaków mrużą oczy z zachwytu (mam nadzieję) i otwierają buźki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę to napisać! Nie mogę się napatrzeć jaki Julcio jest śliczny, taki bobas idealny! I Mamusia ubiera go tak słodko :) Po prostu można patrzeć patrzeć i paaatrzeć :) Życzę wszystkiego co najlepsze! :)

    Jeziu już sobie wyobrażam ten fantastyczny zapach główki i takiego noworodka w ogóle! To jeszcze 4 tygodnie :) AaaaaaaAa!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój wymarzony bodziak w czachy, ach, och cudo. Ale Julo cudo większe więc wycałuj jeszcze i ode mnie, bo na Antośka to jeszcze sobie muszę poczekać, a mój starszak już nie całuśny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudny jest, jeszcze cudniejszy od tych bodziaków, wydawałoby się, że to niemożliwe ;)Też pytam - skąd je bierzecie ?
    Zaopatrzyłabym syna, ale nie wiem gdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Haxe- mogę jedynie podać firmy- i to nie zawsze bo metek przy niektórych brak;) A kupujemy głównie w lumpeksach lub polujemy na necie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zezulla podaj firmy, podaj :) Może gdzieś wyszperam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hexe- te ze zdjęcia to baby gap:) Świetnie się noszą, nieziemsko przyjemny materiał- "rosną" razem z dzieckiem- potwierdzeniem jest to, że Julo nosił je tuż po przywiezieniu ze szpitala i nadal się w nie mieści:D

    OdpowiedzUsuń