niedziela, 2 października 2011

By mieć wolny czas...

Na jednej nodze, w podskokach, co by Dziecię nie zdążyło się do końca wybudzić.
A to smoka podać, a to pieluchę koło buźki smyrnąć, a to "pociiiiiiiiiiiiiiichać"- byle nie cichać tak jak dziewczyna* ze szpitala, która swoim ciiiiiiiiiichaniem budziła WSZYSTKICH!
Pierwsza w nocy:
-"Ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiii....!!!!!!!!!!!!!!!"
Pierwsza dwadzieścia:
-"Ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii....!!!!!!!!!!!!"
Pierwsza czterdzieści dwa:
-"Ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii....!!!!!!!!!!!!!"

A nam w głowie tylko jedna myśl: "Jeszcze jedno cichnięcie a z okna wyskoczę..."



*Monika, nie, to nie Ty:D I pamiętaj, sudocrem jest dobry na wszystko-nawet na komary:D:D:D

Ps. Opowiedziałabym Wam historię z sudocremem, ale obawiam się, że to nie będzie tak zabawne jak to miało miejsce na sali poporodowej, kiedy człowiek snuje się w piżamie i o głupotach myśli:D

14 komentarzy:

  1. Opowiadaj, nie musi być zabawne ... lubię czytać o głupotach, które rodzą się w głowie matki (przynajmniej wiem, że nie jestem sama ;)) ... Boziu Julo jak ty nas obserwujesz :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja takie głośne "cichanie" ostatnio słyszałam w poczekalni u lekarza. Dziecko płakało coraz głośniej, a w "cichaniu" było słychać coraz większe zniecierpliwienie i złość. Od tamtej pory sama się pilnuję i wolę się nie odzywać wcale jak jestem już na skraju wyczerpania niż się wygłupiać.

    OdpowiedzUsuń
  3. też mam mroczną historię z sudocremem z roli głównej. nie stosowałam bo on może i na komary ale na odparzenia i inne tego typu dolegliwości mieliśmy coś innego

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj bo w cichaniu można usłyszeć więcej niż się wydaje...;-)
    Oj a tej opowieści o sudocremie ciekawam bardzo...;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Julek jest rewelacyjny :D i czekam na historie o komarach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. o-po-wia-daj:-))) u nas takie zdjęcia pojawiają się przed drzemką, to jest ta chwila, gdy cienka linia dzieli nas od przemęczenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój młody na początku na poduszce leżał, ale dostałam kilka i komentarzy na blogu i w realu i w ogóle, że tylko na płaskim powinien bo zdrowo na kręgosłup, tak tylko pisze co zasłyszałam;) Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  8. A Julo to zaczyna takie fałdki mieć jak Morgan! Uwielbiam ten tłuszczyk na udach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. aaa, te miny przypominają mi grymasy mojej pannicy :)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. mi tez ktoś z rodziny radzil by takim ciii uciszać, ale brzmiało tak agresywnie jak "gdzie jest bobas?" wypowiadane przez tygrysa z "Epoki lodowcowej"

    OdpowiedzUsuń
  11. Mów, mów - jesteś przegłosowana - musisz nam opowiedzieć, bo już zaczęłaś, a my mamy babską ciekawość i przewagę liczebną ;) Ucałuj Jula miniaka małego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne to zdjęcie w trzypaku... Napatrzeć się na Jula nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj znam te minki :)
    Nam w szkole rodzenia mówiono że sudocrem jest passe...a wlasciwie ostateczno·ścią na odparzenia...w innym przypadku nie stosować...ech ta spójność medycyny..

    OdpowiedzUsuń