czwartek, 27 października 2011

SuperMatki.

O nas Dziewczyny, o nas...

31 komentarzy:

  1. Ej Mamuśka, a co to za widzimisiowe doły, hmmmm???:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Julo na wystawie:-) oczywiście, że O nas!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja myślę że większość matk to superbohaterki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, Ty to spędzasz czas :D
    Julo ma buty?

    OdpowiedzUsuń
  5. Evelio- oczywista oczywistość:D

    ambiguity - dlatego o nas- wszystkich:D

    Okruszek- ma, ma:D W nożyny ciepło mu dzięki temu:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Julo wygląda na trochę znudzonego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety też mi trudno do supermamy i superbohaterki...

    ps. też mi się marzą muzea i wystawy z Lulciem , ale czekamy aż będzie po szczepieniach. Nie chcę go teraz ciągać w skupiska ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Agata- śnięty był po seansie:"Wyjechałem z Polski, ponieważ...":D

    Grzegorzowa- niestety/stety w muzeach tłumów nie ma, raczej pustki;)
    Co Wy takie skromne?!:D

    Catherine- no, dobrze mówisz:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dziecię szalało z radochy w muzeum więc na pewno będziemy stałymi bywalcami :)

    Co do super mam, nie, nie czuję się supermamą - jestem po prostu mamą. Super jest mama która opiekuje się chorym dzieckiem, niepełnosprawnym, trojaczkami, jest wdową, nastolatką, taka która mimo wszystko daje radę, to jest wg mnie super mama, a ja jestem po prostu mamą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie omieszkałam zauważyć, że masz piękną fryzurkę!

    OdpowiedzUsuń
  11. kobieta- ;)

    Hafija- ooooj, moja Mama wychowała tylko mnie i brata i jest SUPER:D

    Agula- nie omieszkam zauważyć, że niezmiennie ta sama od dwóch lat:D
    A najfajniejsze w niej jest to, że wymaga wizyty u fryzjera co dwa tygodnie- a wiesz jak cudownie jest mieć dodatkowy pretekst do wyjść:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Przecież każda z nas jest czasami superbohaterem ... kto, jak nie mama, ma super moc uspokajania, potrafi wyczarować coś z niczego itp., itd.? Tak, to o nas ta wystawa :D.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się zgadzam i tyle :) Każda mama na swój sposób staje się Supermama, inaczej się nie da i już,bo zwariowało by się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super! Ja dziś wstawałam po 5 !!! żeby mleko SynAlkowi zrobić więc ta wystawa zdecydowanie jest o mnie! Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja chcę więcej Waszych wspólnych zdjęć. Przodem! :D

    Ściskam,
    battito...dziś z ukrycia, bo na szybko :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie no mi to daleko do tytułu "super" na razie jestem tylko mama ... do tego mama - nieogar ... :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Popieram Anonima - więcej Waszych wspólnych fotek poproszę! Super mama super synusia - buziaki dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  18. w naszym toruńskim CSW o supermamaciach?

    OdpowiedzUsuń
  19. No pięknie! A ja tchórz... boję się zabierać Luśkę do ludzi ;) Przy każdym wyjściu setki wątpliwości... Czy matka tchórz to też supermatka?

    OdpowiedzUsuń
  20. Jasne, że super! A dlaczego boisz się do ludzi?

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie w temacie: Zezulla ratuj, miałaś zapalenie piersi, co z tym cholerstwem robić??? Mam 37,5 wielkiego bolącego guza i zaczerwienienie. Cały czas przystawiam, schładzam, kapustą się obkładam i nic. Kiedy iść do lekarza? I do jakiego???

    OdpowiedzUsuń
  22. Clatite- do lekarza iść należy jak najszybciej, bo jak zapalenie pójdzie na węzły, to jeszcze większy ból:/ No i musisz brać leki/antybiotyki, by guzka się pozbyć. W przeciwnym razie chirurg będzie musiał naciąć zgrubienie i odciągnąć zalegającą wydzielinę. Współczuję Ci, bo wiem jaki to ból:/
    Ja byłam u lekarza ogólnego. Przepisał mi antybiotyk, który nie wpływał na karmienie piersią.
    ZEZUZULLA-z konta mężowego:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzięki, cholerstwo samo przeszło, to znaczy Morgan wyssał wczoraj w południe! Ale się wystraszyłam...

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie tak i jakże kulturalnie... Już sobie wyobrażam antkową awanturę w takim ładnym miejscu. Moje syniątko to się raczej na stadion nadaje, a nie do muzeum ;)

    OdpowiedzUsuń