sobota, 26 listopada 2011

MięśniakoMama.

Skąd niby przekonanie, że matule, to leniuchy ćwiczeniowe? Skąd?
No mnie nie pytajcie, ja nie wiem!
Toć nie kto inny a my robimy tysiące brzuszków w ciągu doby- wstań, połóż się, wstań połóż się
- tak można opisać w skrócie przygodę z zagubionym nocnym smoczkiem, który teraz, w TEJ CHWILI należy odnaleźć, bo jak nieee... jak nie e e, to nikt spać nie będzie!
Dzidź już o to zadba!
To my robimy setki wymachów nóg- no bo jak inaczej podnieść pieluchę z podłogi
gdy trzyma się Dziecię na rękach? No nogą tylko!
A jaka sprawność paluchów się wyrabia, przecież jakoś pieluchę chwycić trzeba!
A niby kto podnosi Hantelkę kochaną po kilkadziesiąt razy? No kto? No my!
Do tego ta Hantelka jakaś taka niestabilna, wyginająca się we wszystkie strony, z łepetynką, co jak się gibnie, to już za nią reszta Hantelki leci.
O ćwiczeniach na koncentrację nie wspomnę. Tu dopiero kłania się mistrzostwo w wykonaniu mam.
Bo niech tylko która na chwilkę, no na chwilunię się rozkojarzy, niech tylko się zamyśli, to do pionu ją sprowadzi cios wymierzony nieziemsko szybką stópką przewijanego Dziecięcia.
Toć pedałowanie w trakcie pozbywania się ładunku z rajtek jest O-BO-WIĄZ-KO-WE!
Dodatkowy aerobiku na prawdziwej sali też trzeba wymienić- no bo jakiś pretekst do wyrwania się
z domu mieć należy:D My Mamy owy pretekst nazywamy: "pozbywaniem się brzucha":D 
I wszystkie ćwiczenia, pozy, które należy wykonać, jakimś "pikusiem" się zdają, w porównaniu
z domowym poligonem. No może tylko jednej komendy, padającej z ust instruktorki, nie jestem
w stanie wykonać. Wiecie... tak w sekretnym sekrecie...
Ona co jakiś czas, między jednym a drugim wymachem, krzyczy:
Wciągniiiiijjjj brzuch!!!!!".
A przecież nasze brzuchy są niewciągalne:/
________________________

Jul- podobno jedna sztuka dostępna w Pewexie,
uwaga, to podróba!
Spodnie- H&M, z drugiej ręki
Bodziak- TU

16 komentarzy:

  1. Ale ma zmyślne piękne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie, że wzór z bodziaka kiedyś miała na śpiochach moja sis. Jej ciuszki (a nawet jeszcze moje się zachowały!!!) leżą spakowane gdzieś na strychu u Rodziców. Czekają na swój dzień. Jak już nadejdzie kiedyś, to pewnie będzie dużo frajdy z przeglądania i wspominania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A te hantelki to czasem 11 kilo ważą i codziennie się dźwigają...

    OdpowiedzUsuń
  4. tak jak pisze mama Alka - super siłownia, ja po Mateuszu zgubiłam brzuch a po Witku jakoś nie mogę

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha! cała prawda o matczynym fitnessie:-) my dodatkowo pokonujemy milion schodów - góra dół góra dół. I jestem wniebowzięta, gdyż Nasz Góru Modowy Julo ma takiego bodziaka jak JJ:-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. My, po milionowym wypadnięciu smoka, zainstalowaliśmy pieluchę (przewlekliśmy ją przez uchwyt smoka) - pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Emilko, nie pamiętam już, jak tu trafiłam, ale czytam Cię regularnie, uwielbiam i aż mi się instynkt macierzyński budzi jak tu wchodzę:) a Jul jest jednym z najsłodszych dzieci na świecie:)
    i też mieszkam w Toruniu:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonim- to dlaczego my jeszcze na kawie nie byłyśmy? No pliiiis:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi moja ciocia zaproponowała łoking z kijkami. Grzecznie odmówiłam mówiąc iż mam najnowszej generacji odważnik. Normalnie nosi sie go przy sobie cały dzień, jak spróbujesz odłożyć włącza się syrena.
    Buziole
    Jul cud

    OdpowiedzUsuń
  10. Jul - cudo :D a co do ćwiczeń przy Małej :D to fakt, mam wagę przed-porodową , a nawet będzie z kilo mniej bo się we wszystkich łaszkach ważyłam ;O więc że tak skromnie napiszę - wyglądam lepiej niż przed ciążą :D dzięki właśnie takiej siłowni no i oczywiście dzięki karmieniu cycusiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak sobie czytam, czytam i wszystko by się zgadzało, tylko dlaczego brzuszek mam coraz większy? Myślisz, że to te podstępne ciastka? ;)

    Ps. Antek wkurza się tylko przy zakładaniu "okrycia wierzchniego" (czytaj: czapka i kombinezon). Na ogół proces ubierania przebiega spokojnie, no chyba, że wpadnę na pomysł robienia zdjęć w różnych ubrankach i w ciągu godziny przebieram go trzy razy. Ale to zdenerwowałoby nawet mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak, ćwiczyć to my dużo musimy...

    OdpowiedzUsuń
  13. no ja też tak ćwiczę i powiedzcie mi dziewczyny czy Was też kręgosłup boli ?

    OdpowiedzUsuń
  14. Bywa, że boli ale to głównie po noszeniu Hantelki;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuje. Ja chyba jeszcze nie wierze że On jest mój i że się udało.
    Dziekuje za Twoje słowa

    OdpowiedzUsuń