środa, 23 listopada 2011

Nauczalni.

"A niech to dunder...!"
"Ożeż tyyy...!"
"O matuluuuu...."
Takie oto coś mogłam słyszeć gdy Mąż zaczynał przygodę z pajacykami, a dokładniej z ich zapinaniem na Pierworodnym. I umówmy się Dziewczyny, dla mężczyzn te wszystkie guziki, zatrzaski, suwaki, to nie jakieś tam pitu pitu... To prawdziwe wyzwanie!
Przyznaję, że przy niektórych egzemplarzach i u mnie pojawiał się wielki znak zapytania
nad głową;) Ale ciii, sza! 
A teraz... patrząc jak rach ciach i Jul ubrany, jak szast prast i Jul zadowolony,
tooooom pełna podziwu:D
Czasem pewne zacięcie, tudzież zawieszenie, pojawia się na twarzy K. ale szybko się Chłopina otrząsa i umysł Mu jaśnieje pod naporem rozwiązania zagadki, jak też tego naszego Syna
w owe śpiochu wcisnąć:D
Czyli jednak nauczalni ci faceci...:D 
______________________________

Jul- nie do kupienia!
Pajacyk- do nabycia TU

25 komentarzy:

  1. Czy gdy będę miała córkę, to też będę mogła ją ubierać w taki piękny samochodowy pajacyk?! Proszę, powiedzcie, że tak, że to wcale nie będzie dziwnie wyglądało! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Million- następny wpis będzie o tym, specjalnie dla Ciebie:D

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie czekam z niecierpliwością! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. już widzę jak allegrowiczowi rośnie sprzedaż :))
    Mój mężu boi się tylko bodziaków przez głowę wkładanych ale i tak daje radę!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jul jak zwykle boski!

    Dzięki za kolejny fajny link :-)

    A z zatrzaskami...ja mam jeszcze problem w nocy, po omacku to robię i zawsze jeden zatrzask zostaje i czeka, ale już się tym nie przejmuję :P

    Brawa dla taty!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jezusie, toć my zbankrutujemy, jak wszystkie Twoje linki będziemy uskuteczniać!!!! no po prostu, że ja nie potrafię znaleźć takich fajnych rzeczy:D
    ale dzięki Bogu, mamy Ciebie:P
    kolejny zakup do wykonania:D a cieszy mnie to bardziej niż ubieranie siebie:D

    ja nieraz w nocy sobie buczę pod nosem, jak nie umiem trafić w zatrzask, albo mylę zatrzaski :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyny - no ja tam bardzo się cieszę, że możemy Was przekierować do miejsca gdzie można znaleźć perełki:D Mamy ich troszkę, więc będziemy podlinkowywać, czy to do sklepu, czy to do aukcji;) Może znajdzie coś dla "siebie"-czyli dla Dzidzi:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Julu sliczny, pajacyk tez!A faceci...nie tylko z guzikami problemy maja;)Ale na szczescie sa NAUCZALNI;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny Julo w tym pajacyku! Chyba już wiem co Syn-Alek dostanie na Mikołaja ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja przerzuciłam się na spodenki+ bluzka, lub rajstopy+body z dlugim rękawem....
    ale te samochody wymiatają)

    OdpowiedzUsuń
  11. pewnie że nauczalni, są w stanie dojść do mistrzostwa, bo wariują na punkcie tych swoich cudów

    OdpowiedzUsuń
  12. KOcham pajace, szybko i sprawnie. Mój mąż opanował juz w ciągu długich miesięcy zapinanie a teraz jest na etapie nauki jak ubrać dziecko w rajstopy:D

    OdpowiedzUsuń
  13. U Nas pajace rządzą. Robiłam już przymiarki do innych ubranek i pajace są NAJ!
    U mnie Mąż nie raz klął na skomplikowane elementy odzieży Malutkiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja swojemu mężowi już dziś powiem, żeby na misiu pluszowym ćwiczył :D

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mam takiego pajaca też!!! Tylko w kolorystyce brązowo-szarej. Tzn. miałam, bo to 68(chyba)rozmiar był i już dawno nie pasuje...

    OdpowiedzUsuń
  16. nie no ! ja go uwielbiam :D, kurcze , fajnie macie z tymi ciuszkami :( bo na małe kobietki to wszystko różowe :/ już nawet wyszukuje innych kolorów ale zara słyszę komentarze ze to "męskie" śpiochy, albo "męski" pajacyk :/ a ja mam dość tego różu !

    OdpowiedzUsuń
  17. ja też uwielbiam pajace :) Tylko Adaś już trochę za duży jest żeby cały czas być w pajacyku - toż to wygląda jak piżama :). Na wyjścia go ubieramy w body i dres :)

    OdpowiedzUsuń
  18. u nas rządziły pajace przez pierwsze trzy miesiące. teraz to już Pan Pidżama, ale czasem do 13 nawet:-) do tej pory z sentymentem przywołuję w głowie zmagania męża z zatrzaskami w dolnych partiach:-))))

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój mąż jak ubiera Adę po kąpieli to ja zdążę zrobić sobie herbatę i ją wypić a ma już 6 miesięcy.... a pajace nadal rządzą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A wiesz, że te ciuszki, toć to takie piękności, ale tylko na Julu - modelu tak się prezentują. W te linki to wchodzę nałogowo i już kupiłam wasz kocyk, bo dawno się w nim zakochałam, legginsy zakupię na 100% i nawet body wyszukałam aktywnie na allegro f&f. A minka Jula jak zawsze bezcenna!

    OdpowiedzUsuń
  21. A wiesz, że ja do tej pory mam problem z zatrzaskami? (Szczególnie w okolicy okołopieluchowej ;)). ... Wiem, wiem, wstyd się przyznać :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój Mąż szybko się nauczył. Czasem trafi na coś oryginalnego i wtedy trochę dłużej trwa rozkminianie, ale nie jest źle :)

    OdpowiedzUsuń
  23. heh, mnie się czasem tak te zatrzaski pomylą, że potem kilka minut dojść nie mogę gdzie xle zapięłam :))))

    OdpowiedzUsuń
  24. Na szczęście teraz można dziecko posłać do przedszkola Montessori i w przyszłości nie będzie miał problemów z zapinaniem dziecięcej odzieży ;)

    Widzę, że Julo jest już prawdziwym fashonistą. To chyba najmłodszy "właściciel" bloga o modzie na blogspocie ;)

    A pajac faktycznie świetny :)

    OdpowiedzUsuń