wtorek, 15 listopada 2011

No nie sam, nie sam.
Ale dzielnie ćwiczymy. A Jul zadowolony, oj tak!
Bo świat z pozycji "zakazanej" najciekawszy, najkolorowniejszy, najkształtniejszy!
No tak to już z Dzieciami bywa, że "nie wolno" robić lubią najbardziej!

Zdjęcia jak Go tata stawia na nogach nie pokażę:D

22 komentarze:

  1. hahaha:) jak Okruch odkrył tę pozycję, to strasznie się wkurza, kiedy ma leżeć, bo najchętniej już tylko by siedział:P
    i też wcina rękę tego, kto go podciąga:D

    Twój mąż też uważa, że syn powinien już stać??!! haahahhaha

    OdpowiedzUsuń
  2. Julo zuch :) A jakie ma stopy przecudaśne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okruszek- K. uważał już w drugiej dobie życia, że Jul powinien się uśmiechać, siedzieć, stać i mówić mama:D

    Mamo L- stopy takie cudaśne, bo codziennie całowane:D

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo - u nas też najlepiej się siedzi z ręką w pyszczku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No proszę jakie postępy ;-)

    tylko nie sadzać za często ;-)!!
    a na stawianie na nóżkach ... hmmmm marudzę wiem ale po tylu miesiącach rehabilitacji mam uraz... za wcześnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj niegotowy, niegotowy toż on na to jeszcze :P będzie awantura o leżenie potem w Julkowym wykonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no to widzę że teraz tylko siedzenie wchodzi w grę :))

    OdpowiedzUsuń
  8. heh, to samo u nas :) podciąga się Luśka sama i za palce i za ręce - czasem nawet za maminy skalp :)

    OdpowiedzUsuń
  9. łapie równowagę dużym palcem u stopy, od razu widać :) U mnie Mąż jest dużo ostrożniejszy niż ja w eksperymentowaniu z sadzaniem. Ale przekonuje się :) Chociaż oboje wiemy, że trzeba ostrożnie i rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  10. O brawo :) U nas ta pozycja też ukochana przez Adę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeeeny jakie syry! Jakie paluchi rozdziawione! ♥
    No dzisiaj to normalnie przegięłaś tą fotą... dziecia mi się zachciało! ahahaha :*

    OdpowiedzUsuń
  12. No pokaż, pokaż! :D

    Qrcze, ale te dzieci szybko rosną ;/

    Ściskam Was :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, tak, siadanie przynosi największą frajdę, a jak mama/tata nie chcą podnosić więcej, to jest wielki nerw ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. U Nas nerwa nie ma za to Malutka sama się siłuję do przodu... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ on dzilniacha jest!Cudne girki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Julo cudo taki normalnie jest, że całusy ode mnie w każdą stópkę mamusiu proszę przekazać synusiowi koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurna Olek, czy raczej Rany Julek! jaki to zdolniacha z tego synka Twojego... A mój tylko, by cyca żarł i żarł, i żarł... Od jutra bierzemy się za ostry trening,normalnie obóz przetrwania chyba zorganizujemy, żeby tak się obijać!!! ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. a.pe- oj, tylko nie obóz przetrwania:D
    No pliiiis, nauczy się z czasem. Jul też wiele nie umie co umieć powinien w tym wieku. Ale co tam:D Sie nauczy!:D

    OdpowiedzUsuń