poniedziałek, 19 grudnia 2011

Smacznego Synu.

I jest!
Pierwsza choinka Jula!
Przyznaję, był lekko "zdziwiony" jak zapaliliśmy lampki. Na tyle "zdziwiony", że  nie wiedział, czy płakać czy się śmiać:D Takaż natura Dzidziów, które widzą coś pierwszy raz. Robią wieeelkie oczy, wstrzymują oddech i zdezorientowane patrzą na rodziców. Ale wystarczy się uśmiechnąć do takiego Szkraba, powiedzieć: "Synu, Synu, nie ma stracha" i od razu uśmiech gości na twarzyczce:]
Pieeerwszaaaa....pieerwszaaaaa... Dacie wiarę? Pierwszaaaaa....
A jeszcze rok temu, targana mdłościami wczesnociążowymi, lepiąc pierogi,
zastanawiałam się jak to będzie...
I co? I fajnie jest!:D

Ps. Żeby nie było, pierwszą rzeczą, którą Jul zrobił w czasie zapoznawania się z ozdobami nachoinkowymi, to zjadł bombkę.
________________________________

Jul- nie do kupienia
Pajacyk- TU

27 komentarzy:

  1. Czyli u Was już świątecznie :) A Julowi chyba bombka smakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Juliusz rządzi :) Ten Twój syn to naprawdę jest uroczy... Wyobraź sobie córeczkę :D
    Moja Anka pierwszą Gwiazdkę spędziła w spazmach i nie było przyjemnie, w zeszłym roku piszczała z radości bo tyle się działo i zjadła ozdóbkę ze słomy z brokatem (mało zawału nie dostałam), popchnęła karpiem i rozpakowywała nam wszystkim prezenty. Było cudownie :) A w tym roku jest całkowicie świadoma wszystkich przyjemności i nie może się doczekać :) Choinka jeszcze stoi na tarasie ale jutro chcemy ją ubrać. ALe będzie zabawa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Te pierwsze Święta WSPÓLNE są tak magiczne jak nigdy w życiu! I każde kolejne będą co raz bardziej :) Cudownie i cudownie i po prostu CUD :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas choinka na dworze jeszcze czeka, ale gdy rozwiesiłam lampeczki na karniszu to Witus cały dzień zerkał na nie podejrzliwie

    OdpowiedzUsuń
  5. Moi z lampkami już oswojeni bo zawiesiłam już w kuchni. A choinkę ubieramy w Wigilię rano i też jestem ciekawa reakcji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie się nie spodziewają,hehe,czekam do piątku.

    OdpowiedzUsuń
  7. my czekamy na lampki z allegro:D jak tylko przyjdą to się zabieramy za strojenie:)
    a choinka będzie u nas eko w tym roku:P

    Jul, ty hipnotajzerze :*

    OdpowiedzUsuń
  8. aaa, perkusja mui być na choince :D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyny- szczęściary z nas, no nie?:D Oj szczęściary!:D

    Okruszek- powyższe również do Ciebie:D ale jeszcze chciałam dodać, że co jak co ale u Was to tez się gitary spodziewamy:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zezu daj namiar na te bombki , co ...ten samochodzik jest uroczy..perkusja zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
  11. Grzegorzowa- mamy je już kolejny rok, ale z tego co pamiętam to chyba kupione w Pepco:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje- Raszko choinkeprzyjął jak cos totalnie normalnego-no moze te światełka jak mrugaja sa czymś nowym. Buziole i naj na świeta.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hannah- wzajemnie! Najlepszego przedwczesne, skoro wyjazd przed Wami:D

    OdpowiedzUsuń
  14. A mi będzie brakowało choinki w tym roku... No ale ze względów bezpieczeństwa trzeba było z niej zrezygnowac...

    OdpowiedzUsuń
  15. Dałabyś mu matka czekoladową bombkę, a nie plastik! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Julo przecudowny zjadacz bombek :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż sobie wyobraziłam moje święta za rok!! Też będę pierwszy raz pokazywać Dzidziusiowi choinkę - wzruszyłam się na samą myśl! :D
    Jul jak zawsze do zacałowania :*

    OdpowiedzUsuń
  18. my jak ubieraliśmy to postawiliśmy leżaczek z małym na przeciwko choinki, ale bardziej był zainteresowany bujaniem leżaczka niż tym co robimy ;) ale codziennie idziemy przywitać się z choinką i chyba już wzbudza zainteresowanie :) tak, tak, rok temu o tej porze ja też miałam straszne mdłości, a tfu jak sobie przypomnę ! ja do kuchni wchodzić nie mogłam :(((

    OdpowiedzUsuń
  19. Bombki nie dość że ładne to jeszcze jakie smaczne :)
    Ja też wspominam ciężarną Wigilię sprzed roku. Nagle "wywaliło" mi brzuch i nie miałam w czym iść na spotkanie z rodziną:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ... Aby święta były wyjątkowymi dniami w roku.

    By choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem.

    By kolacja wigilijna wniosła w serca spokój a radość pojawiła się z każdym nowym brzaskiem.

    By prezenty ucieszyły każde smutne oczy.

    By spokojna przerwa ukoiła złość.

    By sylwester zapewnił szampańską zabawę a kolędowych śpiewów nie było dość.

    Wszystkiego co najlepsze z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Radości z narodzenia małego Jezuska, miłości, wybaczenia sobie wszystkich żali, domu pachnącego igliwiem i piernikami, cudownej rodzinnej atmosfery!

    Kochani chodź tylko wirtualnie to chciałabym podzielić się z Wami w tym szczególnym dniu opłatkiem:

    http://www.poee.yoyo.pl/oplatek/?od=Longina

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj znam ja te wielkie oczy i szukanie upewnienia u mamy, że ten "coś" jest superowy w gruncie;-)i w dodatku oną się okazuje;-)

    I znów na tych samych falach Emilko;-)-choinkowych;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z. oprócz tego, że Jul jest cudny, to jeszcze zdjęcia robisz super. Bądź tak miła i zdradź mi, jaki to model? Bo ja chyba oszaleję z tymi aparatami - już dwa kupiłam w tym roku i prędko się pozbywałam na allegro :( Teraz jestem z aparatem ledwo kulejącym :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Hihi, dobrze, że bombka nie była z kruchego szkła (bo chyba nie była, co?)
    Jul, jak zwykle przesłodki, ale co ja się będę za każdym razem powtarzać....

    A my nie mamy choinki w tym roku, ubraliśmy benjamina w bombki i udaje wyżej wymienioną ;)

    Ps. Ja w zeszłym roku nie robiłam nic do jedzenia. Ale uwierz, że w moim przypadku jakikolwiek kontakt z żywnością kończył się w wc. To był konkretny hardcore :) A po roku, głupia ja już za tym tęsknię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Agnieszka- mamy canona A520- nie polecam:)
    Kupiony z myślą o archiwistyce na studiach męża, zdjęcia raczej kiepskie robi:)

    a.pe- nieee, to czyste tworzywo szlachetne- czyli plastik:D

    OdpowiedzUsuń