środa, 7 grudnia 2011

Monstery dwa.

Moje dwa Monstery...Little i Big...
One...one...
One ukradkiem, po kryjaku, zajadały pamiętnej nocy 9 godzin!:(
I nie przyznali się od razu, robili zdziwione minki, "Że cooo? Że myyy...???"
Patrzyli jak matula skacze radośnie, drepcze z nóżki na nóżkę mówiąc pod nosem:
"dziewięć godzin, dziewięć godzin!"
Patrzyli jak tuli torebkę z kaszką, cmoka swoja ukochaną psiapsiółke od snu!
No i ta ślepa wiara w 9-cio godzinne nicniejedzenie, hamowała Monsterów
przed wyznaniem prawdy.
Matuli serca nie chcieli złamać, ot co:/
Ale przyszedł czas zmierzenia się z faktem, pogodzenia z myślą,
że tato Monster karmił Syna Monstera! I to 120 ml mleka!
Olaboga!
Nic dziwnego, że Julinda drugiej nocy, po 5 godzinach snu, zakwiliła w łóżeczku.
Monstery mają teraz karę- K. taką, że to on wstaje na owe karmienie, a Julo taką, że musi czekać
na, co jak co,  wolniejsze przygotowywanie mleka przez tatę:D
A mama sobie smaaaacznie śpiiii....
:D
_____________________________

Jul- nie do kupienia
Monsterowe wdzianko- TU

27 komentarzy:

  1. Ale doceniłaś chociaż trochę to, że Cię wtedy nie obudził i sam nakarmił Julka? :) Może wiesz, nie chciał Ci potem psuć humoru i nie wiedział jak się przyznać. Ale kara chyba zasłużona, sama nie wiem :)
    Niech to może nie będzie kara tylko taka nagroda za pomysłowość i ich wspólne kombinowanie - te więzi, które powstają podczas nocnego karmienia są bezcenne. Niech i tata się o tym przekona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Agata- pewnie, że doceniłam- tak samo jak K. docenia moje 5 krotne wstawanie żeby znaleźć smoczek w pieleszach łóżeczkowych:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Raszko dzimadzi 3 razy w nocy a Kot jakos nie ma litości. Dziękuj za męża tak dobrego.
    Buziole w monstera

    OdpowiedzUsuń
  4. zakochałam się w tym sklepie :D !!! Jul model ! Cudo !

    OdpowiedzUsuń
  5. Pajac pierwsza klasa
    Ale cię w konia zrobili ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeeeny jaka czacha na syrach! aahahaha no padłam!

    (serio zachciewa mi się potomka jak patrzę na te Twoje śpiochy... tfu, nie Twoje tylko Jula :D)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio Amelkę nazywamy właśnie Little Monster.
    Uff, jak dobrze, że Julo jednak tej nocy nie przespał w całości, bo już wpadałam w deprechę i się głowiłam czemu moja mała Kłębuszka wciąż woła mnie co 2-3h...

    OdpowiedzUsuń
  8. kara należy się :) tak matce nadziei robić... wstydziocha!!

    śpioch cudo!

    OdpowiedzUsuń
  9. ahhaahahhahha, a to dobre:D

    spioch powalił mego mężowego:P

    OdpowiedzUsuń
  10. ech Ci mężczyźni... a ja już swojemu mówię "zobacz! taki mały a śpi 9 godzin. Zdolna bestia". :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. eh ten Monster...Julo jak zawsze stylowy :) ma chłopak dobry gust)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam, ze i ja SOBIE pomyślałam: ale im fajnie.. a ja zaraz do tyrki wracam i cały czas 2, 3 razy kibluje z butlą nad łożem madejowym;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejka Elka od niedawna dopiero 120 naraz przed snem zaczęła wciągać :) ... teraz udaje się jej czasem 180 naraz ...:)

    OdpowiedzUsuń
  14. co za sprytna kraina monsterów:-))) u nas cycowanie ale tak sie cwaniak ustawil ze je o 23 i dopiero o 7 sie budzi. ale to dopiero po 8 miesiacach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zezullo! :) jak zaszłam w ciążę...(przypuszczalnie 28 tygodni temu;) szybko wpadłam w świat blogów mam o ciąży i trafiłam na bloga Twego i Twego męża. W piskach cichego zachwytu czytałam i podziwiałam rysunki, też jestem grafikiem (czką;) i pomyślałam sobie jaka fajna pamiątka z tego będzie. Potem blog mi uciekł z pamięci i nie mogłam na niego ponownie trafić, aż przypadkiem, całkiem niedawno cudem znowu na niego trafiłam i jakie było moje zaskoczenie gdy zobaczyłam Jula! Coś znajoma twarz...:) przypomniałam sobie, że razem byłyśmy na spotkaniu o ekopieluchach!:) Tym bardziej fajnie mi się czyta co u Was, a fakt że w brzucho rośnie Zosia nie zmienia tego, że nie korzystam z linków do ciuszków w które ubierasz Jula...;) są bardzo pomocne. dzięki za to i pozdrawiam Was bardzo bardzo serdecznie, z pierwszym dzisiaj płatkiem śniegu;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale Anioł- :D No co Tyyy:D
    Kurdele, troszkę tam nas było, więc musiałabyś przybliżyć gdzie siedziałaś:D
    Rany Julek jest Męża, a rysunki robię ja- On jest łepski do rymów:D
    Zobacz, jaki ten świat mały:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale Anioł- zaraz, zaraz, jaki płatek? Przeoczyliśmy pierwszy snieg?! Nieeeeeeee....
    Jul ma matulę ciamajdę:/

    OdpowiedzUsuń
  18. :) Słodki ten Twój Little Monster!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój monster cycka nie oszuka. Na szczęście cycek wie, że ma przerwę na 6 h, bez ściemy!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ano mały :) a ja siedzialam po TWojej prawicy, w takich dużych, żółtych koralach i z ruda czupryna ;) wczoraj rano, przy 0 stopniach to było coś na kształt śniegu, ale zawsze to jakaś namiastka białości w grudniu. Już się nie mogę doczekać tych polaci śniegu...EWelina

    OdpowiedzUsuń
  21. Anioł- hmmm... no ja kojarzę siedzącą tuz po mojej prawicy taką młodziutką;) dziewczynę z malusią dziewczynką:) A Ty mówisz, że Twoja Dzidzia dopiero w brzuchu:D Także nie wiem:D

    OdpowiedzUsuń
  22. ojoj, ten bodziak mi przypadł do gustu :-) może za parę lat i nasza dzidzia coś takiego założy :-)

    OdpowiedzUsuń