poniedziałek, 19 grudnia 2011

Nicek.

A co u Nicnieroba...
Ano żyje:D
__________________

Futro- dostępne TU
* tylko z Nicnierobem w komplecie...

11 komentarzy:

  1. Jak pączek w maśle pewnie żyje :) Musze moje bliźniaczki bure pokazać - są słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny jest!! :D
    P.S. ostatnio się mnie ktoś pytał, czy po przeprowadzce nie będę tęskniła za rodzicami, a ja stwierdziłam, ze za nimi nie, ale za to za kotem się zapłacze chyba hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo, a już się zastanawiałam co się z tym kociskiem stało :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja tęsknię za kotem buuuuuuuuu
    Buzxiole przedświateczne i Najnaj na Świeta

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ubolewam strasznie ze my żadnego siersciucha mieć nie możemy, bo w domu alergik.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe mój nicnierób został u rodziców i jak nic nie robił tak nadal podtrzymuje swoją tradycję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że z Carlosem spokojnie by się dogadali...domiałkali:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. haha żyje i ma się dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Koty to szczęśliwe zwierzaki: do perfekcji opanowały sztukę radosnego trwania. Pełny brzuszek, miękko w łapki i mogą leżeć do końca świata, tylko głupiego człowieka gna non stop do przodu :).

    OdpowiedzUsuń
  10. O, podobny do mojej Luśki ;)

    OdpowiedzUsuń