piątek, 16 grudnia 2011

No a jak?!

Ja nie wiem, że też taaaki mały Ludzik jest w stanie TAK poprzewracać dorosłym ludziom w głowach...
Nie spodziewałam się, zaskoczonam, wstrząśniętam, zdziwionam...
Ciemna masa miłościowa z nas była, nim ten Człowieczek pojawił się w naszym życiu.
Bo nie tylko o miłościowaniu Dziecięcia mowa, ale i osób postronnych naszego domu:D
A to namieszałeś Synu, tak porządnie, tak dobrze, tak jak mieszać należy!

________________________

Jul- nie do kupienia
Spodenki - TU
Koszulka -sh
Pszczelicho- no matula kupiła, tylko nie pamięta gdzie:/

25 komentarzy:

  1. Niesamowite to jest jak dzieci zmieniają Świat :)

    My mamy podobne zabawki, jakiś czas temu zostały przez Chłopców zapomniane. Dziś je znalazłam i znowu jest z nich frajda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już przebieram nogami żeby się przekonać na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) Oj mieszają nam te "Synki" w życiu mieszają ! I niech mieszają jak najdłużej!!!! Co by nudy nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie zdziwiona, bo on jest po prostu cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziwić się tak oczywistej sprawie, Zezullo!!!
    toć to wystarczy zerknąć na Jula jednym okiem, by przepaść z kretesem:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak wszystko zmieniają w naszym życiu te Bąbelki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Doskonale to ujęłaś: "ciemna masa miłościowa"! Szalenie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  8. ej,
    tylko się nie wystraszcie
    ale
    TO
    rośnie!
    cały czas!
    ta miłość :)
    cały czas rośnie!

    PS a wiesz, że ja Ewie podcięłam włosy? :D bo już jak czeski piłkarz miała fryz i taki bałagan na głowie, że wzięłam nożyczki i ciach, ciach, ciach najdłuższe pasma :) tak zrównałam trochę :)
    PS2 u siebie napisałam, ale napiszę tu też - cieszę się, cieszę! podziwiam zdolności! :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. DO DIASKA!
    dopiero teraz odkryłam Twój link z tuniką! a tu licytacja zakończona! chlip chlip chlip :(

    następnym razem, jak coś przyuważysz dziewczyńskiego takiego boskiego jak sowia tunika (bo chłopięce też biorę, ale sama rozumiem, kto tu ma pierwszeństwo :D) to na maila pisz, na maila! :))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się tak nie mogę doczekać TYCH świąt! Bo będą z Naszym Bobasem :D Takie radosne inne wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  11. oj potrafią przewrócić :) Julo- Cud :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A wiesz, co się dzieje przy dwójce??? Polecam z doświadczenia :) Mój mąż czasem się zastanawia, jaki był sens życia przed urodzeniem się córki, a teraz jeszcze doszedł syn więc jest w absolutnej euforii. Ja zresztą też :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o jest jest, jestem mamą drugi raz i znów świat stanął na głowie

    OdpowiedzUsuń
  14. ... dziękuję za słowa otuchy... tak...presja środowiska jest. Mam czasem wrażenie, że nawet jak pomyślę o tym, że może warto z maluszkiem jeszcze pobyć w domu...to mam wrażenie, że ludzie świdrują mi umysł...wiem, że czas który teraz spędzam w większości w pracy, mogłabym dać mojemu synkowi...nie mogę się z tym pogodzić, że jak na razie nie mam wyboru :(....Polecam wszystkim mamom, które mają taką szansę po macierzyńskim iść do pracy np. na pół etatu...żeby całkowicie drastycznie nie odciąć się od maluszka....Tym którym się uda, szczerze zazdroszczę :) Buziaki KOCHANA!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. 100% racji. maluchy mieszają i zmieniają czego zmienić pozornie się nie da... a właśnie, że się da! a jak!

    OdpowiedzUsuń
  16. sliczny Julu;) a do tekstu nic dodac, nic ujac!

    OdpowiedzUsuń
  17. W sensie nie Jula (bo to nie to, tylko on), o tekst mi chodziło, żeby nie było! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. mieszają i tak wkręcają, że ja już marzę o następnym "trzęsieniu ziemi":))

    OdpowiedzUsuń
  19. dokładnie, mieszają, jak nie wiem co - wszystko do góry nogami, a dwa Szczęścia w domku i drugie starsze, pomagające to tyle mieszania, że człowiek odmóżdżony chodzi, bo i w głowie serce ma.

    OdpowiedzUsuń
  20. To prawda dzieciaczki są tego typu stworzonkami, które mieszają bardzo pozytywnie w naszym życiu. Mam nadzieję, że kiedyś doczekam się swojego osobistego "mieszacza". buziaki

    OdpowiedzUsuń