sobota, 14 stycznia 2012

au-TO

Wspomnienie z dzieciństwa to lalka, sztuk jeden, bezimienna, z wielkim krzyżowym rozcięciem na głowie- efekt prób przeprowadzenie pierwszej trepanacji, przez mojego Brata.
Zabieg ostatecznie nieudany, co w konsekwencji oznaczało porzucenie zapędów chirurgicznych
i ukończeniu studiów informatycznych przez wyżej wymienionego:D
I ta oto lalka, ten niepospolity brzydal (miała jeszcze długopisem nagreźlone włosy na głowie:D
i wielka dziurę na smoczek wykonaną przez moje koślawe rączki:D), był mym ukochanym numerem jeden! I może określenie "numer jeden" jest niezbyt adekwatne, ponieważ najzwyczajniej w świecie, pozostałych numerów nie dało się określić, z powodu jakże błahego- innych lalek nie miałam!
Ale jakoś nad tym nie płakałam. Kochałem tego swojego niby dzidziusia. Wstawałam do niego w nocy, kolebotałam w wózku przed snem, serwowałam regularne spacery i przewijałam- że niby siku zrobił:]  Pozostawiając go pod opieką Babć, podawałam szczegółowe wskazówki, co dzidzio lubi najbardziej i jak należy się nim opiekować- skrupulatnie sprawdzałam jak też z obowiązków swoich Babcie się wywiązywały, macając pieluchy rozwieszone na sznurze, czy aby na pewno jeszcze wilgotne od prania.
I takie wspomnienia chcemy zaserwować również Julowi- może niekoniecznie z lalkami:D aczkolwiek jeśli wyrazi chęć posiadania takowej, zapewne nie będziemy się sprzeciwiać.
Tak jak kiedyś wspominałam, zabawki wybieramy starannie. 
Wśród nich nasz nowy nabytek- pierwsze AUTO Jula!
Piękny w formie, piękny w kolorze, piękny w zastosowaniu:D
Bo i to porządny gryzak, porządny łapacz śliny, porządny masażysta polików Synowych, po których turla go swymi tycimi łapkami.
No i drewniany! Więc żadna tortura Julkowa mu nie straszna:D
Po piskach śmiemy twierdzić, że wybór był dobry!
_________________________

Jul- nie do kupienia
Pajacyk- z drugiej ręki, wyłowiony w necie
Body- sh
Auto- TU

24 komentarze:

  1. My też zabawek mamy niewiele. 90% tego co mamy dostaliśmy i postanowiliśmy nie kupować dopóki Synek realnie nie zacznie się nimi interesować. Ale nie jestem radykalna. Synek "bawi się" i drewnianym klockiem jak i plastikowym autkiem :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też już rozglądam się za drewnianymi zabawkami ostatnio zaskoczyła mnie Biedronka w ofercie miała ciekawy chodzik przypominający kosiarkę do trawy i na dokładkę właśnie drewniany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyczne zabawki :) Przejrzałam wszystkie i zapodam ciociom niech zamawiają a co :)

      Usuń
  3. Ale świetny! Cały sklep jest fajny, skorzystam na pewno dla Tomasza. U nas zabawek prawie jak psów (4 pudła zabawek i 3 psy) ale usprawiedliwia mnie fakt, że są zbierane ponad 2 lata, a połowa jest Tomka. I jeszcze skrzynia z Duplo, to piąta. Ale widząc, jak Ania pięknie się bawi klockami to stwierdzam, że duplo nigdy za dużo :) To spojrzenie Julka bardzo mi przypomina mojego małego, tez tak patrzy rezolutnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bodziak jak zawsze CUDOWNY :) Mój synek zbojkotował drewniane autka i od "dzidziula" wybiera klasyczne resoraki, ale w sumie nie ma mu się co dziwić - i ja wolałam zawsze resoraki i jęczałam pod Baltoną, dopóki mi tata nie kupił. Za to klocki i pociąg królują drewniane. Na całym dywanie :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam bajo:)) Każdy ich wytwór przypada do gustu mojemu G:) Tak wiec Julo ma dobry zabawkowy gust!!:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Drewniane zabawki są świetne, polecam także sklep znajomej www.bavarka.pl, też ma spory wybór "drewniaków" :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie jestem przeciwniczką dużej ilości zabawek chociaz nie skupuje bóg wie ile i stawiam na jakość, ale nie pójdę z widłami na nikogo kto memu dziecku zabawkę przyniesie

    OdpowiedzUsuń
  8. Drewniane zabawki są genialne! SynAlka ulubioną zabawką jest właśnie drewniany traktor :) Jak napisałaś≤ ze starannie dobieracie zabawki to zdałam sobie sprawę, że Olek dostał od nas tylko jedną zabawkę!!! Reszta to prezenty....a i tak ma tego w 3 d...
    Pozdrawiamy z zaśnieżonego okropnego miasta na W.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bajo ma super zabawki :-). Podoba mi się dosłownie wszystko! Adaś dostał od nas na gwiazdkę huśtawkę z materiałowym siedziskiem z bajo - ale co się jej naszukałam w necie to moje :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. o jakie ładne czerwone autko :D

    OdpowiedzUsuń
  11. My kupujemy prawie nic, ale dostajemy ilości...no duże ;-)
    Samochodzik cudny! Uwielbiam drewniane zabawki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Najlepsze to sa drewniane klocki polecam na przyszlosc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julo też dostaje zabawki w prezencie i nie gniewamy się na ofiarodawców;)
      Np. ostatnio dostał kierownicę dźwiękową! I...sprawdziła się:D Julo lubi tykać wszystkich przycisków na niej, a już najbardziej lubi je wciskać czołem i nosem:D

      Usuń
    2. o my tez chyba mamy taką kierownice - młody uwielbia

      Usuń
  13. Sklep LUPO to skrzynia z drewnianymi zabawkami :-) i tez kupimy sobie tam coś dla naszej pociechy

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam drewniane zabawki.
    cieszę się, że nie tylko ja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ty to masz nosa do wyszukiwania:D sklep powalajacy, ubranko znów kolorowiascie fajne, my drewanianego nic nie mamy wiec moze trzeba by bylo nabyc.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fura cudna :) Czerwona i niezniszczalna. Super zabawka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak sobie patrzę na to zdjęcie z czapulą i myślę sobie, że czas na druty się skurczy, jak "skurczą" się Julkowe śpiochy :D ... a skurczą się niebawem :D

    OdpowiedzUsuń
  18. takie auto to jest coś :)! a co tam mama dzierga?????

    OdpowiedzUsuń
  19. Mamy podobne autko - tyle,że zielone ;)
    Drewniane zabawki są na prawdę urocze, nie zamieniłabym ich na żadne inne

    OdpowiedzUsuń