wtorek, 3 stycznia 2012

Masz ci.

No i po co było robić zapasy słoików ze stresem, że śnieg spadnie i ani rusz z domu?
Że szaro i buro będzie, że depresyjnie, że nudno?
Że alejki nieprzejezdne, że brodzenie w zaspach nieuniknione?
Śnieg był- taaaaaaak, aż trzy płatki spadły (wraz z deszczem) i chcąc Dziecięciu swemu pokazać czym jest owy, miałam poważny problem. Powtarzałam: "śnieeeg, śnieeeg" i jak głupek stukałam w okno, a na twarzy Jula malował się piękny znak zapytania.
Takżeeee Synulindo, pożeranie śniegu i sopli odhaczymy w przyszłym roku!

__________________________

Jul- nie do kupienia
Kurteczka- z drugiej ręki, wyłowiona z netu
Czapelut- zdziałany łapskami
Butki- TU

42 komentarze:

  1. Kochana, ze wszystkich ciuszków, które Julcio na dupce, łebku, pleckach mieł kiedykolwiek wyłowiłam 2 tak na prawdę: spodenki i tą czapeczkę, zrobione Twoimi łapkami i nie mam słów odpowiednich, aby wyrazić mój zachwyt! Jako, że jestem fanem wszystkiego co zrobione samemu - chylę czoła i zapytauję czy i dla mojego byś takiej czapeczki nie udziergała w wolnej chwili (pewnie nie masz takowych - w każdym razie kiedyś tam;)) Jakby co - ja byłam pierwsza! Jul... no brak słów, co ja moge napisac, żeby być oryginalna... Mega mega mega czadowy koleś no!

    OdpowiedzUsuń
  2. No ładnie jest, ale nie chce mi się na dwór wychodzić. Siedzę właśnie na tarasie i mi wieje :( I umieram z nudów... Czapę ma Jul świetną! W ogóle jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koza- noooo...jeśli nie będzie pincet zgłoszeń to kiedyś na pewno:)
    Zresztą Julowa powstała z racji takowego zgłoszenia:D
    Zapraszam tu:
    http://otymze.blogspot.com/2011/12/drugi.html
    Zresztą czytajcie WSZYSTKIE wpisy tejże Pani:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny no cudny ten Wasz Julo! Czapa genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale czapa jeszcze lepsiejsza :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Big m- butki pasują do WSZYSTKIEGO! Lubimy takie elementy garderoby:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oka, to liczę, że już nikt inny się nie zgłosi;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cudo!! Czapusia, bluza, butki - Jul to wie jak się lansować :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Buty rewelka. Ja nie potrafię kupic takich, które pasują. Mój Lemurek ma stopę jak słoń i w żadne buty stopina nam nie włazi... Te które kupiłam na zimę leżą w szafie... A na spacery zakładamy dodatkowe skarpety

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny ten odcień zieleni, Julkowi pięknie w tym kolorze :) miałam kupić te buty, ale kupiłam inne i są za małe :( tez próbowałam pokazać śnieg, u nas nawet trochę więcej spadło, ale mój maluszek tak samo zareagował jak na choinkę, bez entuzjazmu :) liczę na podwójną uciechę w przyszłym roku, a pogoda iście spacerowa ! Pozdrawiamy !

    OdpowiedzUsuń
  11. jaka piękna czapeluta! :) tylko model jakby oczyskami mówił: - matka, matka, weź patrz przez okno, jaka pogoda, nooo! :) znam czapelutę, mam i nie oddam! ajm sory, ale nie umiem się z nią rozstać, zatem zamiast służyć innym dzieciom, zasili pamiątkowe pudełko... kiedyś. sweterek też!

    i ojejku nie polecaj tego mojego bloga, bo mnie się wydaje, że moja forma jest aktualnie mniej niż słaba :/

    lepszą mam czasami jak maila piszę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mamine ręce cuda dziergają :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oł noł!!!!
    ale cudo!
    pincet może nie, ale dwa już na pewno są!!
    Okruch mój też takową czapelutę chce mieć na swej głowinie:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też chcę mieć taką czapeluchnę na głowie!!! Ekhm tzn. nie na swojej (chociaż w sumie czemu nie hehe), ale na główce mojego bejbe, którego niestety płci jeszcze nie znamy i nazywamy Bobofrutem :D

    Staję w kolejce!

    OdpowiedzUsuń
  15. (ej, ej - rozkręć interes, sprzedawaj! patrz jaka kolejka Ci się ustawia!)

    a wiesz, że ja czasem wiążę Ewce czapkowy "sznurek" z tyłu głowy? i wtedy ma dodatkowy szalik na szyi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziewczyny- Podziękowania za miłe słowa śle Zezuzulla wraz z zacnym Modelem!

    Olga- no my mamy troszkę cieńszy z racji, że miałam modela pod ręką do przymiarek:D ale fakt, że jak bardzo nie rozgląda się we wszystkie strony świata, to i naszym sznurkiem szyję da się zasłonić:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Czapelut przeboski!!!Oj zdolnaś wielce moja droga;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. O rajuśku jaka piękna czapa!!! Julo już gotowy na starcie z panią zimą...tylko ona coś nie kwapi:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Czapelutek pięknie się prezentuje i na główce Julinda, i Ewulczity. Amelka może tylko pomarzyć...;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. nieeeeeeeeeeeeee no czapa boooooska :-)
    a buty mega wygodne tez mieliśmy takie malutkie a teraz mamy ze skórki takiej miękkiej ala góralskie :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie stroisz swojego Jula! Czasem jak patrzę - to aż zazdroszczę. Ale teraz już wiem co z Brombą nie tak - taka czapka to na głowie by sie utrzymałą 3 sekundy. Butki mamy podobne, ale ze sznurówkami, wytrzymują na miejscu nawet do 5 minut ;)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda tak słodko i zachęcająco do przytulania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. a my nie miałyśmy nawet śniegu z deszczem, kompletnie nic !

    OdpowiedzUsuń
  24. zakochałam się w Nim kolejny raz :)
    Czy myślisz że Jego oczy mają już docelowy kolor? Na zdjęciu z bliska wyglądają trochę jak zielone, ale to pewnie od tej czapulki

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie, są niebieskie wciąż i albo takie zostaną albo możliwe, że coś z zielonych mieć będą:D
    Bo o mój kolor wciąż się spieramy z mężem- on twierdzi, że mam zielone, ja mówię, że szare:D

    OdpowiedzUsuń
  26. butki fajne, ale czapeczka najpiękniejsza :D

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja bardzo dziekuje autorce bloga za zdjecie w naszych bucikach :)

    A zeby bylo troszke prywaty to zapraszam na moje inne aukcje, posiadam kilkaset par bucikow od wczesniaka do rozmiaru 23 (miekkie, twarde, kozaczki, adidasy,trzewiki, do chodzenia, wozka, raczkowania).

    Przepraszam za prywate;)
    Ja tez marze o takiej czapie jak ma Julo ale niestety ja taka zdolna nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ahhh Jul jest super! Mały elegant :*

    OdpowiedzUsuń
  29. My z mężem mamy brązowe i Chłopaki też już takie mają :)

    OdpowiedzUsuń
  30. czapka jest boska! Kurtałe też taką posiadamy :D i bardzo ją uwielbiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. takie buty na jesieni muszę sprawić synowi młodszemu - mamusia oczywiście posiada, tylko że czarne.

    OdpowiedzUsuń
  32. Popłakałam się! :D
    No a czapka...czapka skrzata wymiata! ♥

    (może jeszcze nadzieja jest...na ten śnieg?)

    OdpowiedzUsuń
  33. Poezja w obrazie i w słowie ;) ...no to teraz musimy tylko znaleźć wolny weekend na delektowanie się pozostałymi postami i zdjęciami Zezullowatych. Oj pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. A my śnieg widzieliśmy w ilościach hurtowych :) Za to nie mamy takich zdolnych łapek, coby piękne czapulinki sobie dziergać :)

    OdpowiedzUsuń
  35. No czapulencja pierwsza klasa...zazdroszczę talentu do drutów...ja mam do tego dwie lewe ręce:/ Nie mogę się napatrzeć. I na Jula też, że taki ogromny ten mały człowiek:)

    OdpowiedzUsuń
  36. słuchaj, kupię od Was tę czapkę zieloną- co ty na to?
    jeśli pasuje, to daj cynka u mnie:
    http://olgaiokolice.blogspot.com/
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń