poniedziałek, 23 stycznia 2012

Panie i Panowie!

Za oknem BURO! Śnieg przeplatany deszczem- swoją drogą pogoda to twórcza Kobita,
takież przeplatance wymyślać?!
Wieje aż huczy, targa chmurami aż skrzeczy- tak, w Toruniu chmury skrzeczeć potrafią!
A my w cieplutkim mieszkanku, na mięciutkim kocyku, leżymy sobie i czytaaamyyy.
No dobra, Julo dodatkowo ciamka jeszcze:D Sie nie przyznam, że ciamkam też, nie wypada!
Z półki wyciągnęliśmy rarytasa w sam raz na taki dzień, "Zimowe popołudnie".
Swoją najukochańszą ilustrację- taką okraszaną obficie piskiem i śmiechem, Julko prezentuje na zdjęciu. No uparł się, że Ciociom i Wujkom pokaże i już. 
A o czym owa książeczka? Ano o dziecięciu wypatrującym przez okno swojej mamy.
Aj, tematyka łechcąca serducha mam:D Sie mi podoba, łechce, łechce:D
Będę czytać Julkowi, co by wiedział jak czekać:D
Naprzemiennie przetwarzamy nieco wersję i miast mamy umieszczamy tatę- co by po równo było. Sprawiedliwie. Fifty-fifty.
________________________

Jul- nie do kupienia
Strój- od stóp do głów z drugiej reki, wyłowiony w necie
Książeczka- TU

28 komentarzy:

  1. Piękna ta książeczka i bardzo przydatny link :) Jul zna się na rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajny:) Widać, że uwielbia tą książeczkę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cukiereczek do schrupania :) Fajna książka, pędem nabędę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja siedzę w necie, grzebię na aukcjach i takich cudeniek znaleźć nie mogę, no! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Wszystkie książeczki Wasze, które pokazujesz są super :) czym kierujesz się przy wyborze??

      Usuń
    2. Przyznam, że wybieram pod kątem ilustracji- i staram się by każda była inna od poprzedniej, choć mając swoich ulubionych ilustratorów, nie do końca da się tego trzymać;)
      Książeczki najpierw oglądam w księgarni, spisuję tytuły a potem sukcesywnie powiększam biblioteczkę wyszukując najkorzystniejszej oferty:)

      Usuń
  5. Julo poprawia statystyki Polaków co do czytania książek :)
    Ależ ma chwytne paluszki ten Wasz Synek

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam książeczkę, znam :))) My rymujemy ostatnio... tym razem po "brzechwowsku"

    OdpowiedzUsuń
  7. widać, że Julowi książka się spodobała i zasmakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. My przezywamy fascynację "zachwycony swym powabem, hipopotam błagał żabę..." :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też już wyszukuję książeczek i dzięki Wam będę baczniej przyglądała się ilustracjom :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O dziękuję Julu za prezentacje-dzięki Twojej recenzjo rozejrzę się za nią jak będę w Pl.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahah jak zwykle ustna konsumpcja dzieła musi się obyć :).

    OdpowiedzUsuń
  12. ja dziś kupiłam ''liczymy do dziesięciu'' ale moja pociecha ma już 2 lata :)

    OdpowiedzUsuń
  13. HAha, nie moge! w zeszlym tygodniu to kupilam. Widze, ze Ciebie nie da sie zaskoczyc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D no myślę, że Ci się uda mnie zaskoczyć:D

      Usuń
  14. Jula biblioteka rośnie tak samo szybko jak On sam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biblioteczka niechaj rośnie błyskawicznie, Julo niech da się nacieszyć sobą póki jest mały:D

      Usuń
  15. Te ilustracje są naprawdę piękne! Chyba skusimy się na coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przyznaję, że my głównie dajemy się uwieść ilustracjom:D

      Usuń
  16. kilka razy już w łapach miałam tę książeczkę, ale zawsze COŚ. ciekawam co przytacham z targów... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdrość mnie zalewa o Targi:D przyTARGAJ coś ciekawego:D

      Usuń
  17. No to narobiłaś nam ochoty na lekturkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie na pierwszą i nie na ostatnią:D

      Usuń
  18. Od samego początku kocha książki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podziwiam Cie za wyszukiwanie takich fajnych ciuszków :-)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak ja Was uuuuuuuuuwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń