wtorek, 10 stycznia 2012

Trzy!

I się udało!
Całe trzy sztuki Kobitek, czyli cały nasz pokój poporodowy,
w jednym miejscu, o jednej porze:D
Dziwnie tak zobaczyć się nie w piżamach:D
Z włosami nie na styl ala Walduś ze Złotopolskich, z makijażem,  bez kapci na nogach,
przy kawie a nie dziesięciu litrach mineralnej, co by pokarm był:D
No i rozmowy jakże oczywiste- bóle parte, krzyżowe, cesarki, porody naturalne, skurcze, oksytocyna, pierwsze zmiany pieluch, pierwsze depresje i baby bluesy.
Szlochy nadinkubatorowe, szlochy nadlaktatorowe:D
No i historia z sudocremem powróciła:D
Aż by się chciało to przeżyć raz jeszcze!
( A Tatusiowie z Pociechami w domu:D)
________________________

Jul- nie do kupienia
Pajacyk- Nieziemsko kolorowe ubranko TU

42 komentarze:

  1. Oj takie spotkanie to mi się marzy, ale z moimi przyjaciółkami, na sali byłam sama i na inne tematy.

    OdpowiedzUsuń
  2. HANNAH- oj to żałuj:) Mi się trafiły takie ŚWIETNE Dziewczyny, że lepiej być nie mogło- brzuch bolał od śmiechu:D
    No i ryczałyśmy też- płacze mnie bolesne były po cesarce:D

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja bym chętnie jeszcze raz urodziła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sudocrem, oksytocyna ... - powoli się dokształcam w tych tematach i już wiem nawet co to jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie miałam tak dobrego towarzystwa na sali. Szkoda, ale chętnie spotkałabym się z dziewczynami ze szkoły rodzenia. Tam był niezły ubaw!
    No i w końcu Julo z Mamą:) Fajnie wyglądasz i masz super fryzurkę! Pozwolisz, że przy następnej mojej wizycie u fryzjera odgapię pomysł na fryzzzz???

    OdpowiedzUsuń
  6. Agnieszka-Z "Rodzinami" ze szkoły rodzenia też się spotykamy:D Też pewnie tu coś o Nich się pojawi:D
    Co do fryzury to-no ba!:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki fajny Julo! Jaka fajna Zezulla! :)
    Fajnie, że się "zakumplowałyście" :) Ja też miałam super towarzystwo na sali, ale jakoś tak kontakt się urwał...
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że wam się udało spotkać. I jeszcze lepiej, że bez dzieci :)
    Jul- niesamowity, na pewno nie chcecie go sprzedać ?;)

    OdpowiedzUsuń
  9. OO! Miło widzieć Zezulle...A pajacyk jak zwykle...NAJLEPSZY!

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie wyglądasz, szkoda że ja nie miałam tak doborowego towarzystwa na sali

    OdpowiedzUsuń
  11. Och ta Zezulla to piękna kobieta jest. To już wiadomo po kim Jul taki słodki do schrupania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mama kwitnie:)
    ja miałam tylko jednosobowe towarzystwo, ale dziwna to była kobitka, urodziła w 35tyg. ciąży, więc było jej przykro, kiedy widziała mnie z Okruchem, bo jej dzidziuś leżał w inkubatorze, a ona po cesarce nie mogła się ruszyć, by go zobaczyc:( Potem się dogadałyśmy, ale jak wychodziłam ze szpitala dobę wcześniej niż miałam, byłam taka szczęśliwa i zaaferowana, że zapomniałam wziąć jej numeru:>

    OdpowiedzUsuń
  13. a spotkanie z moimi mamowymi koleżankami (wprawdzie nie z porodówki, ale w temacie, a to ostatnie dość ważne) mi się marzy, oj tak!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę spotkania. Ja miałam w porządku babkę na sali, ale jakoś nie wymieniłyśmy numerów. A moje koleżanki jakoś do macierzyństwa się nie garną, więc nie mam z kim pogadac o porodach, bólach, pieluchach... A fryzurkę masz przepiękną!

    OdpowiedzUsuń
  15. Beznadziejne te ubranka co tutaj wchodze to nie moge odgadnac do konca jakiej plci jest twoje dziecko..!!! te ubranka jak z kosmosu.. takie bez pulciowe!

    OdpowiedzUsuń
  16. Umarłam :D nie z powodu wpisu (ajm sorry), ale Anonim mnie rozłożył na łopatki, a szczególnie spodobało mi się słowo pulciowe :D puci puci

    Emi matko kosmity, co płci nie można odgadnąć! niebawem wyklikam odpowiedź na mail :)

    ja leżałam z 3 dziewczynami, ale się nie zżyłam z nikim prócz poduchy-oponki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Olga- no mi też cudownie humor ten wpis poprawił:D
    Anonimy zawsze najbardziej harde są:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Super, na pewno takie spotkanie dodało Wam mega powera:) I w ogóle super tak powspominać "dawne czasy" ze znajomymi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O jaki Jul Mega Kolor :) Ja miałam salę "jedynkę" i zero znajomości z porodówki, ale nawet w samotności urodziłabym chętnie kolejne :) Sudocrem tak fajnie wysuszał skórę dłoni smarującej ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie zobaczyc taka mame, wloski super, zazdraszczam dlugosci, mi taka nie sluzy.
    Anonim bezbledny;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Z. i tak Jula nie pobijesz pod kątem wyglądu, ale fryzura świetna!!! Strasznie żałuję, że nie mam takiej Zezulli gdzieś blisko - same takie anonimy tu koło mieszkają :( Ę i Ą, a szambo w buzi :(

    OdpowiedzUsuń
  22. też lubię takie tematy::D szczególnie porodowe (minęłam sie z powołaniem trza było iść na medycynę)
    fryzura fajna, jakby nie moja czaszka płaska też bym taką sobie strzeliła

    OdpowiedzUsuń
  23. I to wszystko tylko we trzy? No, no! A Julowe ubranko pełne przygód - bajki można na nim opowiadać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. off topic:
    masz mamuśka ekstra fryzurę! Tez chcę...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja na sali miałam swoją koleżankę akurat, koleżankę koleżanki (jak się okazało) i nową znajomą która została na dłużej znajomą, która przyprawiła mnie o dreszcze i rezygnacje z porodu kiedy na porodowej nie było miejsca a ona miała parte na łóżku obok mnie :D Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  26. ale masz fajnego ano-ni ma - trol domowy :)

    Jul słitaśny :)

    buuuu bo ja na sali sama byłm i to nie z wyboru

    OdpowiedzUsuń
  27. wyglądacie świetnie, Ty masz boską fryzurę, ale nie mnie pierwszej się podoba, mój styl nieskromnie dodam :)
    wesołe te odpowiedzi dla anonima, ja też coś dodam: myślałam, że dziecko nie ma płci do jakiegoś roku albo dwóch lat, dziecko to dziecko i płeć jest nieistotna dla samego zainteresowanego również.
    a Julcio nie podciąga rączkami ubranka do buzi i ogląda tych rysunków, malunków ? mój skubaniec mały tak robi jak body ma jakąś aplikację :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kobieta- Jul dobre parę minut z wyciągniętymi rączkami leży oglądając rysunki:D

    OdpowiedzUsuń
  29. minęły 2 lata a mi się już druga ciąża marzy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wdzianko bombowe (zaskoczona nie jesteś ... cooo? ;)) ... Takie spotkania są szalenie ważne, leżałam w jedynce, ale na szczęście na osiedlu mamy mały babyboom, więc gadamy, gadamy i gadamy ... i lepiej człowiekowi, dużo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  31. Babskie spotkania to podstawa ładowania akumulatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Już z pierwszych obrazków miałąm pisać, że to jakiś oldschool wleciał, patrze! a to ferma:D
    No jak to! przeciez widać, że to chłop jak dąb! a Anonim to chyba tylko obrazki ogląda, a wpisów nie czyta;)

    ps. We fryzie przecudownie! ja zapuszczam i azzzz sie w język ugryzłam, żeby nie szepnąć choć słowa o ścinaniu:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziewczyny- no Wy to po prostu za rzadko do Zezullowatych na kawę wpadacie, bo fryzura niezmiennie od dwóch lat ta sama:D

    OdpowiedzUsuń
  34. Pięknie wyglądacie - Mama i Jul:) Fryzurka super taka jaką zawsze chciałam a nigdy mieć nie będę ze względu na niesforność włosów:) Julek ma śliczne ubranka, uwielbiam je oglądać u Was a i zdjęcia super! Pozdrawiam i zapraszam do zaglądania do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. O bycie dziewczyną Julka bym nie posądziła :) A feria barw na pajacu rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajnie, że miałaś udane babskie spotkanie :)
    Jul i jego wdzianko jak zawsze zachwycają :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak dla mnie :) rewelacyjnie wyglądasz :) a ubranko :) naprawdę mega kolorowe!

    OdpowiedzUsuń
  38. Multikolor, jak się patrzy :) W sam raz dla dziecka bez pluci ;) Pewnie fajne takie spotkania, chociaż, ja akurat leżałam z Panią, z która niekoniecznie bym chciała się ponownie spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  39. też miałam fajne dziewczyny na sali i też leżałyśmy w trzy, super, że udało się wam spotkać :)
    ślicznie razem z Julem wyglądacie!

    OdpowiedzUsuń