środa, 1 lutego 2012

Gospodarz i Jego farma.

Faza zębowania trwa!
Dzielne Dziecię hoduje właśnie sztukę nr.2
Z racji, że dba, że dogląda dobytku, że karmi, pielęgnuje, kumpel rośnie pięknie.
Czasem jego Małemu Gospodarzowi pokwękać się zdarzy, a nawet zmienić na chwil kilka
w tyciego Potwora. Dacie wiarę?
A że my o czasach kolkowych już dawno zapomnieliśmy, że rozpuścił nas nasz Syn jak dziadowski bicz, to i troszkę ciężej znieść owej farmy poszerzanie.
Rada na humory jest jedna...noooszeeenieeee, bycie w zasięgu wzroku, tworzenie skrajnych wygibasów, ciągłe nawijanie do Dziecięcia i przytulasów całe dwieście dwie ton i pięć gramów.
Jednak mimo to, wielbieniem wielkim darzymy Pierworodnego, bo jakoś tak człowiek skonstruowany, że na koniec dnia pamięta tylko tyle, że o 15.20 Syn uśmiechnął się w głos, zapiszczał radośnie, a o 19-stej zasnął wtulony w ramiona.
Jednym słowem co złego to nie Julo;)
Sie wie!
_____________________________

Jul- nie do kupienia
Rampersowe wdzianko- TU
Bodyguard odzienia Synowego- ochotnik

21 komentarzy:

  1. My w ciągu dnia mamy spokój, ale w nocy... cóż, choć przyznam, że z ząbka na ząb jest coraz lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chcemy tendencję spadkową, jeśli chodzi o ból:D

      Usuń
  2. Jej..my też kolki przechodziliśmy -masakra to była- dosłownie! Ale to dawno i nieprawda :)
    Życzymy Julowi co by zębiska łaskawe były i bezboleśnie wychodziły :)
    I jak ładnie próbuje ząbki pokazać :) O tu! O tu! O tu mam jednego i już idzie następny :)
    Buuuuuuźka!

    ps. Bodyguard skupiony na maxa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bodyguard tors grzeje- na stanowisku pracy, no nie wiem, nie wiem...:D

      Usuń
  3. młody Julo farmę miał
    Na tej farmie ząbki miał ija, ija, oł!
    Słychać zgrzyt, zgrzyt tu,
    Zgrzyt, zgrzyt tam,
    Zgrzyt tu, zgrzyt tam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakże by mogło być inaczej, logiczne, że co złego to nie on :D jest zbyt słodki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Bodyguard niezły :P ja przynajmniej bym niepodeszła bo ... panicznie boję się kotów :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jak marudzi to biorę na ręce w poziomie i przysiady robię :D od razu zaczyna się rechotanie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeny, co za Słodziak jeden... I jak tu pamiętać takie pierdoły upierdliwo-rozbestwione, skoro całość rzuca na kolana?

    OdpowiedzUsuń
  8. kiciu kiciu! miau! (całuski od Tramalka)

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas tez niestety nocami zęby dają popalić za dnia dajemy radę :-)

    oby zęby wyszły szybko i bez bólu :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudny ten Wasz Julcio no i Bodyguard ekstra :) Trzymamy kciuki za zębową farmę, żeby się bezboleśnie powiększała

    OdpowiedzUsuń
  11. Biedne są te dzieciaczki nasze, że cierpieć muszą z powodu wyłażących ząbków.

    OdpowiedzUsuń
  12. oj bidna buzka Julowa, mu juz po pierwszym zabku, a kolki tez pamietamy oj tak, czasy "...sie zlituj!" to byly... a rodzicom stoickiego spokoju zycze!

    OdpowiedzUsuń
  13. A wiesz, że u nas się maści różne na zębiska przewijały przez dziąsła, a pomogło... smarowanie miodem lekko skrystalizowanym. Taki peeling dziąsełek. I jaki smaczny. Do dziś J.J. miodku nie odmówi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wierzę, że się potworem staje !
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dobrze Nicnierobia widzieć! :D ahahaha
    Mam nadzieję, że mnie też kiedyś przeniesie miłość na tą drugą stronę mocy i pamiętać te dobre chwile będę ;)
    Śpiochacze pierwsza klasa! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Oby było tak jak u nas, dwa dni miągwolenia i tyle, spokój na zawsze ;) mamy 6 zębów, ale kiełki przed nami, więc może nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca :P

    OdpowiedzUsuń
  17. U nas tez ciągle jęki ostatnio... Ale to może te mrozy tak denerwują ich a nie tylko zęby? Bo ja się boję wychodzić jak jest -15

    OdpowiedzUsuń
  18. a u nas zębóe jak nie ma tak nie ma :((

    OdpowiedzUsuń