wtorek, 21 lutego 2012

No to hop!

Przeskoczyliśmy w duży fotelik samochodowy.
Przeskoczyliśmy w spacerówkę.
Przeskoczyliśmy w rozmiar 74.
I chcę oznajmić, że skokom mówimy basta!
Mam ochotę przytulić się do gondoli, zalać gorzkim rykiem i wykrzyczeć
-"Łaaaaaaaajjjjjj???!"
A Julinda patrzy  na mnie jak na okaz durnoty i niewzruszony dziamga pilota:/
Chodź lepiej Synu, połazimy gdzie trza!
__________________

Jul- nie do kupienia
Mąż- z Pewexu
Czapa- prezent odBratowy:D
Kombinezon- pożyczka:D

32 komentarze:

  1. Ja też lubiłam gondole...baaaaardzo! A teraz gondola czeka na "Julkę" :)
    W super miejsca sobie" łazicie" :)
    Pozdrawiaaaaamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas skok w spacerówkę też był szokiem, że hej! Reszta później jakoś idzie, ale te pierwsze zmiany najbardziej "bolą". Też lubimy takie wycieczki, latem sporo zwiedzaliśmy, czekamy teraz na wiosnę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. to już tylko Witold w foteliku dla maluchów jeździ? Ale on tak słodko w nim wygląda - dzidzia moja :D
    Jakaś ciekawa wyprawa za Wami

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale, że już? Niemożliwe. Przecież Julo dopiero co się urodził a już taaaaki duży. Niedługo i na naszą gondolę przyjdzie czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja poczułam ulgę że wyszliśmy z gondoli ;)
    My nadal w maluszkowym nosidełku. Póki głowa nie wystaje poza oparcie będziemy tak jeździć :P

    OdpowiedzUsuń
  6. My też w nosidełku, choć Synek "trochę" wystaje, ale zimą łatwiej jest nam go przenosić z miejsca na miejsce. Duży fotelik na wiosnę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Heh, i my już w spacerówce...mnie to akurat bardziej ucieszyło niż zmartwiło :) Za to fotelik ciągle maluszkowy - od jakiegoś czasu zastanawiamy się kiedy zmienić, ale póki mały łepek nie wystaje niech będzie nosidełko. Cudna musiała być wycieczka :))))

    OdpowiedzUsuń
  8. "Mąż- z Pewexu" rozwaliłaś mnie xD hahahaha. ja też się nie zgadzam z tym że dzieciaki tak szybko rosną :(

    OdpowiedzUsuń
  9. a co to za wystawa?
    pozdro dla małego(coraz większego) miłośnika sztuki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia Jaskula (Francja) Almost true:)

      Usuń
  10. Super zdjęcia!
    U mnie Lulek już w 74. ledwo, ledwo...też duży z niego chłopak...
    Dołączam do protestu...łaj synu

    OdpowiedzUsuń
  11. My wszystko to samo:D
    nosidełko było dla nas za małe na szerokość, Okruch furii dostawał w kombinezonie i w nosidełku. jazda była niemożliwa wręcz. a teraz ma pochył w foteliku i jest git:)

    spacerówka jeszcze nie miała debiutu bo warunki niestety pogodowe nam nie pozwalają, ale może w piątek:D

    no i męża w peweksie to ja akurat nie znalazłam:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mąż z Pewexu? Nieźle, ja tam mojego wytrzasnęłam na Kortowiadzie! ( juwenalia studenckie w Olsztynie) :)
    Gratulujemy Julowi nowego fotelika - cos te dzieci za szybko rosną :(

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja nie mogę się doczekać spacerówki, nowego fotelika... ale zmian faktycznie dużo jak na krótki czas.
    rozmiar także 74 także mamy.
    pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  14. i jakim fotelik Zezu? bo ostatnio o tym mówiłyśmy jeszcze w fazie rozglądania się :) (może być via mail rozmowa, a jakże) :)

    PS dzięki za pomoc drutową, to nie koniec pytań, strzeż się! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma żartów, nie ma czasu na rozczulanie się, bo nim zdążymy się rozczulić to Dziecię już na nogach chce stać i z łóżka schodzi... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A za dolary czy bony męża kupowałaś? ;)
    Królik na ścianie jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za sto tysięcy z Moniuszko na przedzie:D

      Usuń
  17. w fajne miejsca łazicie. Antonówka tez juz 74 jest a w spacerowce od grudnia wożony, a czasem w chuscie/nosidle/plecaku :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  18. Wybacz, ale Mąż z Pewexu przyćmił cały mój odbiór wpisu:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. My również nie godzimy się na tak szybkie rośnięcie, ale natura i tak swoje. Eh...

    OdpowiedzUsuń
  20. łooo wy już w dużym foteliku jeździcie? ech to znak że też trzeba zakupić :D

    OdpowiedzUsuń
  21. żałobę po gondoli ja miałam, oj tak! ale na szczęście niedługo gondola znowu zaistnieje, dzięki nowej córce , która jeszcze w brzuchu :)
    pozdrawiamy i polecamy reaktywację ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. hahahaha Mąż z Pewexu :) Rozumiem, że ulubiony taj jak mój pamiętny soczek z Baltony :D Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie chcę nawet myśleć o tym przeskakiwaniu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Z przedwczesnej rozpaczy machnęłam posta u siebie ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. Rany Julek, toż to my jeszcze w fotelikach 0-13 jeździmy i są dobre. Wielki ten Wasz Julo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooooo...to my jak Jula wkładaliśmy w ten mały- plus kombinezon, plus czapa, plus kaptur, plus rękawice:D to wielki foch był:D

      Usuń
  26. Julo solidny chłop brawo :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. prosimy o prezentację Jula w spacerówce :) przyznaj się Zezulka, ile dolarów Cię taki mąż kosztował ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sto tysięcy z Moniuszko na przedzie- był tylko jeden egzemplarz testowy- sprawdził się super ale w eter puściłam famę, że wadliwy towar, co by taki cud był tylko dla Zezullowatej został:D

      Usuń