poniedziałek, 5 marca 2012

Biegnij Jętko, biegnij!

Nooooo...ten tego...Tak! Ryczałam czytając "W pogoni za życiem".
I, że nibym śmieszna, nibym obciachowa? NIGDY!
Bo ryczeliśmy oboje- ja i Julo!
Co prawda Julo dlatego, bo wsadził sobie palucha w oko, ale łzy pociekły, więc się liczy!
Z czystym sumieniem mogę polecić książkę.
Mądry tekst, piękne ilustracje, cudne wydanie...
Achy i echy dało się słyszeć podczas czytania/oglądania.
A wiadomo, jak "ach" się pojawi, a tuż za nim"ech" niewybredny,
znaczy że zacność wielka książkę cechuje.

_____________________

Jul- nie do kupienia
Body- z drugiej ręki, wyłowione w necie
Książka- TU

28 komentarzy:

  1. a ja myślała, że to coś ze Skrzypkiem na dachu będzie związane, pomyliły mi sie swatki Tewiego mleczarza, a
    jętka to owad jakiś...
    ja kolekcjonuje książeczki dzieciece od jakiegoś czasu, nawet jak bezdzietna byłam to rózne pozycje po lumpexach wyszukiwałam, a ta piękna jakaś mi się widzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozbrajają mnie Wasze zdjęcia jak Julek trzyma w swych małych rączkach te kolorowe książeczki. Nie wiem co ja mam ostatnio ale też się wruszyłam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle CUDNA! I ksiazka i Julo!

    OdpowiedzUsuń
  4. imponująco wygląda. Jak minie bunt to może, może...

    OdpowiedzUsuń
  5. jako, że ruda jestem (farbowana), to nie będę mogła się oprzeć po tym co zobaczyłam, patrz: "chcę taki ogon!" :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczna. Troszkę dorosła na moje oko. Ale Jul z rybkami na bodziaku może stawiać czoła groźnym zwierzakom ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ciekawie wyglada.:) ze TY masz czas szukac w necie takich perelek:)
    kurcze teraz korci mnie kupno.. ech nie moge tu zagladac. przyjda do mnie dwie wiec na razie odpuszcze:) a listonosz przyszedl tylko jeden i mialam mokre wlosy i wielki dekold a on sie podekscytowanie usmiechal:D moze cos bylo z tego seksu:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jętkę też mamy :). To naprawdę lektura obowiązkowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też płakałaś? Ja z chwila ubywania kartek do czytania, pogrążałam się w coraz większym smutku, bo wiedziałam co jest na końcu...
      Cudna książka!

      Usuń
    2. Zastanawiam się jak się ją będzie czytało z Elką, do której zaczną docierać smutne rzeczy ... eh ... wielkie wyzwania przed nami matkami Zezullo.

      Usuń
  9. od samego patrzenia serce mięknie...

    OdpowiedzUsuń
  10. nawet nie na listę do kupienia! nawet od razu zamowione! Ryby bOSKIE!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj zbankrutuję przez Was. Ale na książki nie będę żałowała. I ja zakupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Wam Dziewczyny. Jest pięknie wydana. I historia piękna...

      Usuń
  12. Jakie piękne ilustracje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie było mnie długo na blogerze, ale tęskniłam za Wami strasznie! Julo jak zwykle uroczy, książka piękna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak znikacie bez słowa...oj nie wiem czy tak można....:D

      Usuń
  14. Wbiegam, nadmieniam, że E. Dziubak ilustracje wielbię i wybiegam. No czasu nie mam, ktoś mi wisi na nodze!

    PS znowu książka z mojej listy :) Listy, która nigdy się nie skończy...
    PS2 myślisz, że wszystkie Emilie są zdolne? rysują? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tylko Emilia Dziubak i Emilia Zezullowata- reszta to lesery!:D

      Usuń
  15. usmialam sie czytajac twoje posty, trafilam tu za olga / pstrykiem a tak generalnie to z fotologa :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Te książki są świetne takie inne i te ilustracje takie magiczne. Skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja tez się skuszę:)Ostatnia fota-suuuper!

    OdpowiedzUsuń
  18. Również polecam gorąco. Książka cudna, magiczne ilustracje. Nasz przedszkolak kazał na jednym posiedzeniu po kilka razy czytać:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ przepiękna książka! jakie ilustracje! o_O

    OdpowiedzUsuń