poniedziałek, 12 marca 2012

Miszczu Jul.

Mama robi pierwsze zlecenie po macierzyńskim (którego nie miała:D).
A tacie PRAWIE udaje się upilnować Syna...
Tak, te targańce, to moje projekty.
Tak, już są w nich dziury.
Tak, już zostały zalane śliną Synową iście nieziemsko.
_____________________________

Jul- nie do kupienia
Body- z drugiej ręki, wyłowione w necie
Rajty- sh

38 komentarzy:

  1. Pracowity chłopak, chce pomagać mamusi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to sie napracowalas:D od nowa. Julek szaleniec!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomaga jak może :)
    A Tobie życzymy powodzenia w pracy!

    OdpowiedzUsuń
  4. A tak z innej beczki - jaki rozmiar ciuszków nosi Wasz Cudowny Julian? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie 74, ale są trochę za duże- 68 za małe, 74 wisi:D

      Usuń
    2. Oooooo...i Juliusz a nie Julian:D

      Usuń
    3. Pytam, bo mi sie właśnie taki drobny wydaje :) I wlewa mi nadzieję w serca, że może mój też taki będzie i ta masa ciuszków 62, które zgromadziłam w ilościach hurtowych, to na dłużej niż 1miesiąc starczy hehe :)

      Dzięki za poprawienie, bo żyłam w nieświadomości ;) :P

      Usuń
    4. U nas 62 długo służyły- wszystko zależy od firmy, bo rozmiar rozmiarowi nierówny. Jul 62 nosił nawet w 5 miesiącu:D

      Usuń
    5. Wow!! no to nieźle!! ja ostatnio się nasłuchałam o maluchach, które w 3 miesiącu noszą już 68 i mnie blady strach ogarnął!! ja chcę takiego okruszka jak Jul :D

      Usuń
    6. Mój malutki ma 3,5 miesiąca i ma 68, ale to poniektóre ubranka :D

      Usuń
    7. Moja Luśka już ma 75cm i ciuszki lecą na 80... o rozmiarze 62 musiałam zapomnieć już w trzecim miesiącu :))))

      Usuń
  5. Widocznie Julo też czuje powołanie do tej samej pracy co mama :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skąd ja to znam:)))
    i nasuwa się pytanie do Mamy, czemu macierzyńskiego nie wykorzystała [w sensie finansowym] - czasem warto zabrać państwu trochę z tych naszych składek, bo kto wie czy je kiedys zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pracowałam na umowę o dzieło, więc musiałabym sztucznie "złapać" etat, by pójść od razu na macierzyński;D A tego nie chciałam:D

      Usuń
    2. O i proszę ... Zezulla jawi się jako uczciwa (poczciwa) jednostka :). Może Julian chciał wnieść swoje poprawki do projektu? ;)

      Usuń
    3. Zapewne! Ewidentnie koło samochodu Mu się nie podobało, dlatego też postanowił je...zjeść:/

      Usuń
  7. No to widze Jul zrobił wielki powrót do pracy :) . No kurcze jakieś otwarcie sezonu musi być :D

    OdpowiedzUsuń
  8. He he, moje dzieło z umowy o dzieło spoczywa zwykle bezpiecznie na dysku twardym, ale im J.J. starszy, tym bardziej pozorne jest to bezpieczeństwo...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. no no no... może w Twoje ślady pójdzie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jul chce Ci pomóc chyba...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jul- pomocnik :)
    Kartki na pewno obślinione artystycznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. mamo podziel się ze mną :) myśli Julo: ja też chcę ! :)
    brawo dla mamy za powrót do pracy, ja też coś próbuję w domu, najlepiej wychodzi jak Mały śpi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. noo, pozazdroscić takiego pomocnego syna:)
    Okruch mi wyrywa czasem kartkówki, bo są o niebo lepsze niż jego zabawki przecież!!!

    Emi, czy te rajstopki pod bodziakiem to zakładasz po prostu na pieluchę i gołe ciałko, czy Jul ma jeszcze coś pod bodziakiem? może już o to pytałam, ale nie pamiętam cosik:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na brzuchola samego-mamy bezuciskowe, ale i tak staram się pas zakładać na pieluszkę:D
      A tak w ogóle to polecam rajty w Pepco, koszt 3.99 w śliczne paski:D
      Jedyny minus to zwykła gumka, ale na tyle szeroka, że się nawet sprawdza:D

      Usuń
  14. OMG Julo Ty mały rozrabiako!!!! :-D

    OdpowiedzUsuń
  15. No to mama sobie za duzo nie popracuje :)
    Pracowity Jul!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze dzieciństwa nie posmakował dobrze, a już go do roboty zagoniła matka!! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. oooo idzie w ślady Mamy :D też chce zlecenie jakieś ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobry chłopiec z Jula, pracowity :))) Jaki on jest samodzielny już! Jak na niego patrzę to myślę sobie, że Luśka motorycznie chyba jest do tyłu...

    OdpowiedzUsuń
  19. Miszczu jest naprawdę Miszczem :) U nas ostatnio poleciał dziesięciopak jaj z blatu w kuchni, chwila nieuwagi i kuchnia pływała w żółtko-białkach :>

    OdpowiedzUsuń
  20. znam znam znam! obecnie siedzę nad projektem i dzisiaj rano dorwał się do zawartości JJ. krytyk wymagający bardzo:-) Zezu czy można gdzieś zobaczyć Twoje grafiki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko pójdzie druk, to dam znać;)

      Usuń
  21. Ja sobie myślę, że projekty przypieczętowane śliną Julka są znacznie cenniejsze. To tak jakby praca zespołowa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. a nad czym pracuje mama? Ty grafikiem jestes czy Ilustratorem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jam ilustratorem:)
      A pracuję nad serią książeczek, broszur o bezpieczeństwie:D

      Usuń
    2. i wszystko jasne ;) powodzenia w projekcie, no i daj znac jak sie druknie juz... :)

      Usuń