sobota, 31 marca 2012

Oooooko!

Co się naokowaliśmy...
-"Oooooooko. Julek, ooooooko. O-ko!"
I mamy, Jul pokazuje oko u owieczki...yyyyy...tylko u owieczki, bo gdy pytam: "gdzie mama
ma oko?", to najpierw zastanawia się co to mama, a potem stwierdza, że oko,
to przecież tylko owca ma... Jejciuś, no najmądrzejszy na świecie!;D
Okazało się, że tym dzieciom to wystarczy "parę" razy coś powtórzyć, "parę" razy coś pokazać
i łapią w "mig":D Matula jutro maratonik na kolankach po mieszkaniu urządzi, to może załapiesz Synu, o co z tym raczkowaniem chodzi i mniej nerwów będzie, gdy Nicnierobowi w "biegu" dorównać nie możesz:D Bo teraz, nooooo... łzy się leją, gdy kocur hyc i w drugim pokoju:D
Chociaż Julkowy styl na tzw. snajpera, jest nieziemsko urokliwy. Raz kuperkiem w prawo, raz kuperkiem w lewo, zamach ręką, wymach głową i już całe 10 cm bliżej do celu!
Bliżej zakazanego celu!
Bo jakoś tak się dzieje, że to czego tykać nie wolno, w domu tykane jest najczęściej. Fotel, którym zawsze paluchy są przycinane, w ciągłym ruchu. Raz jedna przejażdżka, kółkami po łapkach, sprawiła, że krew się polała, a matula jak zobaczyła zwisającą skórę z palucha Synowego, to nie wiedziała czy tracić przytomność, czy...tracić przytomność:/
Julo ewidentnie kumaty i nauczalny się robi. A każdy "malusi" sukces cieszy niezmiernie!
Kiedyś się dziwiłam, z czego ci rodzice halo robią, prezentując jak ich dzidź pomachać potrafi.
Głupiam była:D 
Toż by dziecko pa-pa zrobiło, to się bidne nagimnastykować musi że ho ho!
Teraz na pa-pa inaczej patrzę, aczkolwiek machać Julko jeszcze nie umie.
Ale nowych umiejętności więcej u nas!
Ostatnio nabyliśmy kolejkę klockową.
Sobie myślimy, a będzie miał co ślinić:D No i tak też było.
Wyciamkał z każdej strony!
I ciamkał nieustannie, do czasu, aż matula pokazała jak kolejką jeździć można...
Popatrzył, pomyślał: "co też ta kobieta wyprawia z Jego kolejka do ciamkania???!", a po chwili spojrzał na matulę i rzekł: "bita-ta-ma siciiiiiiiiiii...", co w wolnym tłumaczeniu znaczy: "Aha".
Chwycił w łapki i kolejką jeździć zaczął...
Boziuś, gdy słyszę piskliwy dźwięk kółek kolejkowych, to tonę w zachwycie rodzicielskim:D
I nie śmiejcie się bezdzietni. Przyjdzie i na Was kolej, by w zachwytach nad pa-pa się taplać:D
Tego Wam życzę!
A Ty Synu piskaj kółkami, toż to melodia dla uszu maminych!
 ________________________________

Jul- nie do kupienia
Body- z drugiej ręki, wyłowione w necie
Spodnie- z drugiej ręki wyłowione w necie
Drewniana kolejka- TU

44 komentarze:

  1. gratuluję :)
    ja tam się zachwytom rodzicielskim nie dziwię bo sama w nieustannym zachwycie jestem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobre rokowania na przyszłość:D

      Usuń
  2. Zdolny Julek nie ma co!!!! Zdjęcia są świetne, ale to pierwsze mnie urzekło najbardziej:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak ja Cię rozumiem!!!! właśnie przedstawiłam na blogu jak Okruch łapie za łyżeczkę i odsłania ręką moją, boooo mu zasłaniam!! Od kogo się tego nauczył, jak... who knows??!!!
    mądre te dziecia nasze że ho hoo!!! ale teraz widzę każdego dnia jakąś nowość!! babcia mu dziś mówi: zrób "bach bach" (czyli uderzaj rączkami po stole), a ten dawaj!!!!! no w zachwycie byłam!! :) a to tylko jedna z wielu umiejętności:)
    kolejka rewelka, as usual!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jeszcze bezdzietna - tzn. już właściwie nie, bo Anielka w brzuchu, a i tak zachwycam się! :) I potrafię docenić Julkowe umiejętności - brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja Ci dam bezdzietna:D Toć Anielka- cudne imię! już się szykuje do wyjścia:D

      Usuń
  5. Oj tak, cieszą nowe umiejętności przeokrutnie :) A ile jeszcze przed Wami!
    Super kolejka :)
    Buziaki dla Jula-zdolniachy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Emilka, musisz się za owieczkę przebrać :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziwić się nie należy. A podobną kolejkę sprezentowałam na gwiazdkę siostrze swojej, w wieku ówcześnie pełzaczym. Na tą samą gwiazdkę dostała również mnóstwo innych nieopisanie bardziej "wypaśnych" i znacznie droższych. Nie muszę chyba pisać co wymiatało przez całą imprezę i kilka następnych miesięcy, podczas kiedy wyczesane, różowe, plastikowe i piszczące ustrojstwa kurzyły się w kącie :D:D:D

    Permanentnie zachwycona
    Ja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też się super sprawdza- szczególnie koła są fascynujące:D

      Usuń
  8. z tym okiem to niezle jaja sa:D u nas dopiero teraz Natka zalapala ze mama i tata tez maja "oko, oczko" a nie tylko nos:D

    peknie jezdzi Julek-maszynista:)
    u nas "siciiii" nadal w modzie:D
    a z kazdej najdrobniejszej rzeczy dzidzi mam scisk zoladka z zachwytu wiec w cale nie rozumiem jak nad pa-pa mozna nie wychwalajacych nie wznosic okrzykow:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syty głodnego nie zrozumie. Musiałam sama doświadczyć by pojąc o co w pa-pa chodzi:D

      Usuń
  9. nie ma mojego komentarza!!!! no jakże to być może, że coś go zjadłooo!!!
    a ja właśnie pisałam, że też się nad umiejętnościami Okrucha rozczulam co rusz. i każde nowe coś (a te nowe to w zastraszająco szybkim tempie idą ostatnio) powoduje ekstazę i radość matki:)
    a skąd On wie niktóre rzeczy to ja ni w ząb nie wiem... że niby kto go nauczył, jak rękę cofać, która mu tv zasłania??? albo że jak się go poprosi żeby zrobił bach bach, to ten po stole łapkami wali??? i jeszcze milion innych:D
    bystrzaki te nasze dziecia!!

    a kolejka rewelka, as usual.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No obejrzałam filmiki Okruchowe:D No i zapomniałam w komentarzu dopisać, że sweterkiem się zachwycam:D

      Usuń
  10. Pięknie piszesz o zachwycie nad swoim Juleczkiem. To nigdy nie mija. Mam to szczęście uczestniczyć w życiu maluchów i każde ich działanie zdumiewa i wzrusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam co u Ciebie i się nakręcam:D

      Usuń
  11. Kobito, Twoje posty mnie za każdym razem rozbawiają:) i rozczulają jednocześnie :) że już o dzisiejszym "pa-pa" nie wspomnę :D Julo mądry gość :) ma fajnych Rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobito, bo z tym Julem zabawnie jest:D

      Usuń
  12. Brawo Jul! A to dopiero początek zachwytów. Fajnie jest mieć dziecko, a co dopiero takie mądre jak z Jul Twój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha:D No zapewne od norm nie odbiega:D Ale dla każdego Rodzica Jego Dzidź powinien być naj:D

      Usuń
  13. noo to okooo rządzi u nas cały czas hahah :) zobaczysz jak śmiesznie będzie jak doją uszy i nos hahah :) ale się uśmiałam, bo jakbym czytała nasze "przygody"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie nos trenujemy,ale jakoś powoli idzie:D Więc okiem się cieszymy:D

      Usuń
  14. hehe - w naszym domu oko ma tylko Szczeniaczek Uczniaczek - inni są bezoczni :)
    Faaajowy wpis :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adaś wie co "mówi":D No bo kto by tam o oczach innych pamiętał:D

      Usuń
  15. Wielbię Was ogromnie :P A Jula to najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No, kochana, jak kółka w ruch poszły, to się już od pisków, brumków, sapów, pufów i wrrrr-robienia nie opędzisz. Będzie ci Jul przygrywał jak orkiestra cała :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz?:D Orkiestry doczekać się zatem nie mogę:D

      Usuń
  17. kolejka rewelacja, u nas papa się utrwaliło po jednym spacerze :D a raczkowanie hehe przechodzi już na coraz szybsze levele ;) no i te wieczne "wspinaczki", na szafki, tapczany ściany i wszystko inne na czym można się podeprzeć aby wstać na nogi i... upaść :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzę Ariannę jak śmiga, to oczom nie wierzę:D

      Usuń
  18. Witam serdecznie:) Cudowne jest patrzeć jak dziecko się zmienia, rozwija, pokonuje kolejne kroki milowe w rozwoju i każdy najmniejszy sukces tak bardzo cieszy. Moja córeczka jest dopiero na początku drogi bo ma dopiero trzy tygodnie, a ma już tyle "osiągnięć" na koncie, że mama pęka z dumy;p
    Pozdrawiam cieplutko.

    http://chwile-niezapomniane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOoooo, 3 tyg, to bardzo poważny wiek! My suuuper wspominamy te pierwsze chwile:D

      Usuń
  19. tak, te skoki do przodu, żeby się przybliżyć rokują już coraz to bliższe w pełni raczkowanie:) super ta kolejka, czegoś takiego szukałam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julia i Kobieta:D- polecamy, bo to zabawka na dłuuuuugo:D No i można ją złożyć na tysiąc sposobów:D

      Usuń
  20. u Was owieczka i oko, my mamy szmacianą lalkę i nosek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. To zdolniacha jeden! Ja Antonówke klaskać uczę a ten myśli, że go na ręce chce wziąć! A jak ma mamie buziaka dać to Panią w gazecie woli obcałować lub pluszaka! Gdzie tam matke całować będzie! chlip chlip...

    OdpowiedzUsuń
  22. Widać, że z Jula mały spryciarz, nic dziwnego, że taki zdolny :D

    OdpowiedzUsuń
  23. My jesteśmy na etapie nosa. Ale Marcin ostatnio w poszukiwaniu nosa trafił aż do moich zębów. Tam chyba mu się bardziej podobało :)
    Julek piękniejszy z każdym wpisem !

    OdpowiedzUsuń