środa, 21 marca 2012

Rzecz o przyjaźni.

Dziecko nam urosło! No urosło nawet nie pytając czy może!
I to już zawsze tak będzie???
Skoro Syn już dorosły, wysoki, postawny, czas o poważnych tematach porozmawiać.
A dziś o przyjaźni. Bo wiadomo, przyjaźń ważna i pucować ją należy z każdej strony, co by lśniła i biła blaskiem!  Żadne tam kurzyki, żadne tam maziaje, na przyjaźni spoczywać nie będą!
Rachu-ciachu, a to z prawej, a to z lewej, pucu pucu co sobotę!
Czym owa przyjaźń jest, tłumaczymy, a to na przykładzie (o zgrozo!) Nicnieroba:D
A to na przykładzie mamusi i tatusia:D
Pomocne też są książeczki o przyjaźni traktujące.
"Chłopiec i pingwin" do takich należy!
Piękna historia pokazania w delikatnych akwarelowych ilustracjach.
Pewnego dnia przed domem, w którym mieszka Chłopiec, zjawia się Pingwin.
Ze smutną minką spoziera na Chłopaca, ale...nic nie mówi!
Na pewno się zgubił, stwierdza i postanawia pomóc mu w odnalezieniu drogi powrotnej.
Chłopiec prowadzi prawdziwe dochodzenie, pytając a to kąpielowej kaczki, a to ptaków skąd też owy Pingwin mógł przybyć. Ale nikt tego nie wie.
Nawet wizyta w Biurze Rzeczy Znalezionych nie przyniosła rozwiązania tej jakże zawiłej zagadki. 
Ale, ale...czy aby na pewno Pingwin się zgubił?
Czy aby smutna mina była tęsnotą za domem?
A może chodzi o coś zupełnie innego?
Książka prawdę Wam powie!
___________________________

Jul- nie do kupienia
Body- z drugiej ręki, wyłowione w necie
Książka- TU

25 komentarzy:

  1. Szczęściarzem ten kto przyjaźni zaznaje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna perełka do katalogu książek pożądanych :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i widzę kolejna pozycja do nabycia :). I jakie body pod kolor :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie wiem czemu ten Dzieciory tak rosną i się nie pytają czy mogą :)
    A posiadac prawdziwego przyjaciela to skarb. Ja miałam kiedyś przyjaciółkę, ale bardzo się na niej zawiodłam i od tego czasu chyba już nie do końca wierzę w przyjaźń... Chociaż może jeszcze kiedyś jakieś przyjaźnie mnie "spotkają".
    A Jul cuuudny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I chłopiec, i pingwin są w drodze do ewkowej krainy :))) łaaddnneee :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne ilustracje i Jul oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachwycam się statkiem, pięknie namalowany i buzia chłopca ... też taka nietuzinkowa. Dbaj o przyjaźń Jul, dbaj :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo Mu mówię! A ten uśmiecha się podstępnie do Nicnieroba:/

      Usuń
  8. Jeszcze trochę i też będziemy takie ważkie tematy poruszać :) i czytać takie piękne książeczki.
    a na razie jest sukces jak się bobas do cyca uśmiechnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nasze nieszczęście czas szybko leci:D i nim się orientujemy te Dzidzie już są taaaaakie duże:/ Wzięłyby się opanowały:D

      Usuń
  9. Jak to dobrze mieć przyjaciela! :)
    Książka piękna!
    Ja zauważyłam, że im SynAlek starszy tym szybciej rośnie...I coraz bardziej mnie zadziwia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Wiesz jak Jul urósł w ciągu tygodnia! No nieusłuchane Dziecko, nieusłuchane...Mama swoje, On swoje:/

      Usuń
    2. My byłyśmy 1,5 tyg. u dziadków a tata jak przyjechał to dziecka nie poznał - twierdzi, że podmieniłam bo nie dość, że urosła to jeszcze chwilowo grzeczna jak aniołek :)

      Usuń
  10. Cudna ta książka. Z serii "muszę mieć"

    OdpowiedzUsuń
  11. prawdę powiedziawszy w przyjaźń nie wierzę, niestety nie było mi dane jej doznać...

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz, my mamy słabość do pingwinów więc chyba zakupimy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooooo:D Ludzie ze słabością pingwinową nie mogą pominąć tej książki:D

      Usuń
  13. Boziuuu, Julo tak zawsze grzecznie oglada ksiazeczki. Moj to by najchetniej strony wyrywal, gryzl krawedzie, chwytal bohaterow...
    No a ksiazka pieknaaaa. Ostatnio ogladam sie za akwarelowymi ilustracjami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nasza pierwsza akwarelowa- aż dziwne:D

      Usuń
  14. Świetne masz zdjęcia:) Bardzo mi się podobają, dzidzia też śliczna. Ja obserwuję i będę zaglądać:) Ostatnio zastanawiam się nad drugim dzidziusiem i jak tak patrze na takie maleństwa to jestem coraz bardziej przekonana;)buziaki i zapraszam do mnie na konkurs z fajną nagrodą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej Dzidziów tym lepiej!:D

      Usuń
  15. Jak ci zazdroszczę, że czytasz wciąż. Z upragnieniem czekam aż faza "Buntu" minie...

    OdpowiedzUsuń
  16. przepiekne kupujecie Julowi te ksiazeczki, choc mi by chyba bylo zal dawac je takiej małej fabryczce sliny (doskonale pamietam nadiowe potoki sliny). Czas kiedy bedzie sie nimi naprawde cieszyl jeszcze nadejdzie... szybciej niz myslicie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy, wiemy:D Już rozmyślamy jak to będzie jak sam będzie wybierać co dziś czytamy:D
      Co do ślinienia, to muszę stwierdzić, że półka caaała w książkach i jeszcze ani jedna nic a nic nie zniszczona:D A czytamy codziennie!

      Usuń