czwartek, 5 kwietnia 2012

Jest suchy chleb?

Dzwonek do drzwi.
Otwieram. Listonosz.
-Dzień dobry! Domofon wyłączony był, ale panowie remontujący powiedzieli, że pani w domu...
Yhmyyyy...

Wstaje, idę do kuchni zrobić herbatę. Patrzę a na balkonie stoi pan budowlaniec.
Oparty o barierkę z papierosem w dłoni, luka co też Zezullowaci robią...
Yhmyyy....

Także dni nam upływają pod znakiem zaglądactwa przez okno. Od czasu do czasu panowie skaczą przez barierkę, to w jedną, to drugą stronę z nieudolnie ukrywanym uśmieszkiem pełnym dumy- że niby tacy "gimnastik fantastik":D

U nas TOTALNY zakaz palenia gdziekolwiek-nawet na balkonie. I co? I co? I jak my teraz znajomym powiemy :"nu-nu-nu", toć zaraz nam odpowiedzą: "A murarz mógł!"

______________________________

Jul- nie do kupienia
Kurtałka- z drugiej ręki, wyłowiona w necie
Bucisze- podarunek
Czapeluta-podarunek
Spodnie- z drugiej ręki, wyłowione w necie

25 komentarzy:

  1. Normalnie Big Brother u Zezullowatych :). A budowlańca z petem pogonić i opieprzyć, że dziecku złu przykład daje :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super Jul. Już nie mogę sie doczekać kiedy z moja mała na plac zabaw pójdziemy. No ale najpierw usiąść musi!
    Współczuje tych robotników. Ja strasznie nie lubię jak mi ktoś do domu zagląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty się lepiej przyznaj co Ci listonosz przyniósł? Jakąś nową książkę, piękne ubranko ? :)
    U nas ostatnio okropna pogoda, bez szans na miły spacer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przyniósł nową książkę, o której wkrótce:D
      Pan jest tak miły, że wiedząc, że Jula mamy, to wszystkie przesyłki przynosi (nawet te nie wymagające podpisu). Tacha je na drugie piętro, bo twierdzi, że to fatyga zejść na dół i zajrzeć do skrzynki...on chyba nie wie, że by BARDZO chętnie na spacery wychodzimy:D

      Usuń
    2. Ja dziś zamówiłam tańczącą Bintę, którą polecałaś i już jej się nie mogę doczekać. Nasz listonosz ostatnio się mocno poprawił i nawet przynosi przesyłki (wcześniej notorycznie nas awizował mimo, że siedziałam w domu większość czasu). I nie dzwoni tylko puka bo wie, że są dzieciaki :)

      Usuń
    3. Oj Binta u nas wciąż na piedestale:D

      Usuń
  4. Zezulko, mamy za sobą pierwsze husiu na placu zabaw, zerknij do nas, to dzięki Tobie i Julkowi :)
    ja gdy czuję z klatki papierosy to wściekam się bardzo, ale to bardzo ! miło ze strony listonosza, że tak nosi :)
    Dziś sobie obiecałam, że biorę się za biblioteczkę Szymonka w końcu ! Dyzio już od deski do deski poznany ! Zielono mi także :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas nie ma palenia w okolicach domu/pokoju/okna/DZIECKA - za takie grzechy opierdziel od mamuśki jest zawsze i dla każdego :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja dostaje białej gorączki jak ludzie napalą w windzie !!! i my potem jedziemy z 8 piętra w takiej komorze gazowej :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Niom, u mnie też dla papierochów tolerancji zero :) I nieważne kto pali. Reality show jak wasz mamy non stop bo mieszkamy póki co na niskim parterze - nawet jamnik nam może zajrzeć do domu :)))) Ale już niedługo, niedługo....

    OdpowiedzUsuń
  8. Przynajmniej jakiś fajnych, przystojnych, z kaloryferem na brzuchu Panów budowlańców masz ? Jest na czym, na kim oko zawiesić ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby byli "fajni, z kaloryferem" to bym nie narzekała tylko oko zawieszała:D

      Usuń
  9. No pięknie, podglądactwo pełną parą:)I jeszcze taacy wysportowani, oj na nudę nie możesz narzekać;p Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Och nie zazdroszczę :)
    Ale wyławiać to wy umiecie w tym internecie Zezullowaci !
    Jul na huśtawce - ale jaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Jula na zjeżdżalni nie widziałaś;D

      Usuń
  11. A my ocieplanie bloku mieliśmy akurat w czasie, gdy w mieszkaniu też trwał remont, także uniknęliśmy big brothera :D

    OdpowiedzUsuń
  12. czytając skojarzyły mi Alternatywy 4 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, od dwóch tygodniach żyjemy w takich "Alternatywach":D

      Usuń
  13. Czytając od razu zobaczyłam konsekwencje ujawnienia w necie Waszego adresu.
    Taki tłum blogowiczek z przyklejonymi do szyb nochami aby podpatrzeć co tam u Zuz słychać hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a jakie pomysłowe te "blogowiczki"- ogrodniczki przyodziały, szpachlę w rękę wzięły:D

      Usuń
  14. mamy identyczną czapeczkę:)) Murarze rządzą się swoimi prawami:P wiem oś o tym niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, murarskie prawa są jak mur! Nie do ruszenia:D

      Usuń