wtorek, 10 kwietnia 2012

Łóżkowanie.


Dni upłynęły nam pod znakiem temperaturu, a dziś mamy Dziecko w kropki:D
Trzydniówka nas dopadła, ale Jul dzielny był- nawet okładów nagłowowych nie ściągał!


__________________
Jul- nie do kupienia
Rampers- TU
Bluza, bluzka- sh

30 komentarzy:

  1. Szczęście, że to tylko trzydniówka :))) Przeszłyśmy z Luśką w ubiegłym miesiącu i początek temperatury zdrowo nas przestraszył. Dobrze, że już sobie poszła wredota. Zdrowiejcie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście wcześniej o trzydniówce słyszeliśmy, dlatego nerwów i strachu było mniej, aczkolwiek, jak się okazało, każde choróbsko jest troszkę stresujące;D

      Usuń
  2. Oj, to życzę dużo zdrówka i szybkiego powrotu do formy. Mały jest przeuroczy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooooojjj. dzielny Jul! niech juz idzie od Was ta 3dniowka!

    OdpowiedzUsuń
  4. No to teraz już z górki, trochę kolorowych kropek i po krzyku :)
    Fajne te okłady, nie dziwie się, ze Jul się ich nie pozbywał :)
    Zdrówka !

    Pozdrawiamy z Alkiem- gilem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby jak najmniej takich trzydniowych "rewolucji"! Uprasza się o nie chorowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. trzydniówki jak podatków i śmierci - uniknąć się nie da, nam dała nieźle popalić i nastresowała nas, bo po raz pierwszy z trzydniówką zetknęliśmy się właśnie przy naszym maluchu, wcześniej jakoś się nam o uszy nie obiła
    Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedny Julo! Dzielny Julo! Jakaś nagroda się należy dla bohatera :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj nie dobrze ! Biedny Jul :( po co ta wstrętna 3dniówka do Was przyszła :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nas trzydniówka akurat w Lemurkowe urodziny dopadła... Też sobie moment wybrała...
    A Julo dzielny! Oby Nicnierób trzydniówki nie podłapał ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. oj dzielny z niego chłopak, a Matyldę też ostatnio trzydniówka dopadła ale jakoś zmutowana bo trwała tydzień

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak u Nas była 3-dniówka łzy leciały mi ciurkiem choć wiedziałam co się dzieje to tak szkoda mi było Naszej Małej :)

    Dobrze, że to szybko mija :) Zdróweczka!

    OdpowiedzUsuń
  12. no to juz za chwile bedzie po;)
    dzielni jestescie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nas trzydniówka nieźle przeczołgała - Elka nie znosiła najlepiej wysokiej temperatury. No to trzydniówkę możecie odhaczyć :D.

    OdpowiedzUsuń
  14. u nas też chyba te dwa tygodnie temu była trzydniówka jednak, bo kropki potem też wyskoczyły, a zębów nie ma, więc na nie nie da się zwalić. Ale pierwsza noc z gorączką nieźle mnie wystraszyła i płakać mi się chciało razem z Okruchem. Dobrze, że już po :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdrówka :* A z Jula dzielny chłopak jest :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje okładów nie znoszą ;-) jak obdzierane koty się darły ;-)
    dobrze że to trzydniówka i już sobie idzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeju to ja nawet nie wiedziałam, że przy tej trzydniówce kropki występują. Biedaki...To dopiero mieliście nakrapiane święta...

    OdpowiedzUsuń
  18. OOooo nieee! Biedny Jul! Ale jest szansa, że nie podzieli losu Tymkowego, który dostał trzydniówkę na rok, Jul będzie miał już z głowy! Powrotu do zdrowia życzymy!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Biedny Jul. Nawet ma rampka tematycznego - w mikroby

    OdpowiedzUsuń
  20. znam ten stres związany z tą "chorobą". niby nic, a jednak tak wiele.
    z jednej strony choroba to choroba, ale z drugiej, dobrze, że tylko to było.
    zdrówka i szybkiej rekonwalescencji.

    OdpowiedzUsuń
  21. oj też pamiętam trzydniówkę! na wyjeździe nas spotkała! całe szczęście, że szybko to-to mija :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bidulek. No ale jak już jest w kropki to z górki macie! Zdrowiej Juleczku!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdrowka zyczymy dla dzielnego Jula!

    OdpowiedzUsuń
  24. Widzę, że trzydniówka ostatnio modna jest :)) Zdróweczka !!

    OdpowiedzUsuń
  25. Trzydniówka to niezły czort. J.J. wyglądał jak pijany Indianin (bez urazy dla pijanego Indianina), ale widzę, że Jul sobie świetnie poradził. Mega ten Wasz chłopaczek jest!

    OdpowiedzUsuń
  26. Looo materdeo... To dobrze, ze juz po! Ja myslalam, ze Antek 3 dniowke mial ale to bez kropek bylo, a po 3 dniach zaczal kaszlec, no i mamy zapalenie oskrzeli...

    OdpowiedzUsuń