piątek, 17 sierpnia 2012

Coś z NICZEGO.

Jako, że biblioteczka coooooooraz większa, czas wziąć się w garść i polecić trochę skarbów.
Dziś
"Nic"
 Piękne czasy nastały, gdzie nawet Nic pokazać można.
Nic, które zwiedza świat w poszukiwaniu... Czegoś? Kogoś?
Które fruwa, pływa, podróżuje pociągiem, autobusem, dwukołowcem i metrem.
I nie myślcie, że Nic nam nic nie oferuje. Oooo nie! Nic zapewnia zabawę słowem, zabawę kreską, zabawę formą. Czyli wszystko to, co z Niczym można robić.

"Nic" 
Autor- Maria Mariańska - Czernik
Ilustracje- Krystyna Lipka - Sztarbałło
Wydawnictwo- Kora
____________________________

Jul- nie do kupienia
Książka "NIC"- TU 


17 komentarzy:

  1. podobają mi się Twoje kadry i jasność na zdjęciach.Macie chyba duże okna i słoneczne mieszkanie?.Zastane światło jest najlepsze do zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okna są standardowe, ale patrząc na tycie mieszkanie, to stanowią jego sporą część:D

      Usuń
  2. Ooo, tak, widać dużo światła. Słonie z drugiego planu równie wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rysunki bardzo w moim guście. Będziemy polować na NIC.

    OdpowiedzUsuń
  4. książka jak zawsze kusząca.
    dodam jeszcze nie na temat, że tylko prawdziwy mężczyzna nie obawia się różu. o!

    OdpowiedzUsuń
  5. jako to NIC skoro aż tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako do mojej idolki książkowo-dzieciowej, zwrócę się do Ciebie z zapytaniem: a książki w stylu MAMOKO testowaliście z Julem? Bo niby są dla dzieci od lat 3, ale ciągle mnie korci i zastanawia - a może te obrazki takie pełne szczegółów zaciekawią Brombę? Znacie, polecacie? Czy mam wrzucić na luz? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JESZCZE Mamoko nie mamy, ale obrazkowe jak najbardziej polecamy:D Jak nie sprawdzi się od razu, to na pewno później:D Obecnie czytamy klasyczne wydanie "Kubusia Puchatka": http://www.empik.com/kubus-puchatek-kolekcja-benedictus-david-milne-alan-alexander,prod58859938,ksiazka-p
      Ale to bardziej do zasypiania, lub w trakcie zabaw. I nie liczymy, że Julo rozumie o czym owa książka. Tutaj chodzi raczej o ton głosu - np wybucha śmiechem, jak się czyta: "Ojjjj Kubuuusiuu":D
      Podzielcie sobie książki na te do oglądania i na te do czytania, bo w trakcie zasypiania to trudno absorbować dziecko ilustracjami:D

      Usuń
    2. Taaaak, definitywnie nie zadręczam dziecka ilustracjami przed snem - teraz czytam Brombie "Gringo wśród dzikich plemion" :D I też staram się intonować, co przy sposobie pisania Cejrowskiego i jego dialogach z Indianami nie jest trudne :) A to Mamoko chyba sobie kupię. Sobie :D

      Usuń
    3. Też mamy książki dla Julka-czyli dla nas:D Pokażemy w następnym wpisie książkowym;D
      Specjalnie dla Ciebie:D

      Usuń
    4. Juhu, juhu, już nie mogę się doczekać :D

      Usuń
  7. Zezu, jak zwykle pieeeekna! Tylko, ze u mnie funduszu brakuje!

    OdpowiedzUsuń