środa, 22 sierpnia 2012

Kanapki jak słoń!

O tym, że Julo uwielbia pałaszować, wiadomo nie od dziś!
No ale, żeby od razu, miast słowa "mama", nauczyć się najpierw mówić "aaaaammmm",
to już lekka przesada Synu...
Nic ino "aaammmmuuuuje" cały dzień.
Żuje, mlaska i ROOOŚNIE.
I jak dorosły, kanapki pożera:O

________________________________

Jul- nie do kupienia
Body- sieć Pepco
Miseczka Słoń (i nie tylko!)- TU

42 komentarze:

  1. Widzę jakiś nowy obraz na drugim planie! Proszę o zdjęcie i notkę na jego temat!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrazy nowe są aż TRZY!:D Relaks w czystej postaci:D

      Usuń
  2. haha :D ta noga na stole :D czad! Szefuncio :) widać kto tu rządzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Heeej! My mamy sowę :) A z Jula koneser spożywczy rośnie, ciotka z daleka widzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koneser jak się patrzy:D
      Co do naczynek, to ich niewątpliwą zaletą jest nie tylko design ale i mega solidność wykonania:O

      Usuń
    2. prawda :) Na razie niezniszczalne, chociaż na zawsze się nie wypowiem znając Luśkową ułańską fantazję :D

      Usuń
  4. Super stópencja!!!!!! Smacznego dla Jula!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Extra! Mamy identycznego słonia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super kultowy pożeracz! A od kiedy dajesz mu kanapki? U nas też aaaaaaaaaam cały czas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dwóch dni i oszalał na ich punkcie!:D

      Usuń
    2. Wcześniej pochłaniał takie prawie kanapki-czyli pieczywo z masłem:D A teraz na wyższy lewel wszedł i szynka rządzi:D

      Usuń
    3. my od paru dni tez ser żółty dajemy do kanapek sporadycznie. E go uwielbia. kanapeczki to w ogóle rarytas nie z tej ziemi. jak poznała nowe smaki chleba z masłem nie chce jeść...

      Usuń
    4. U nas skaza białkowa, więc ser obecnie poszedł w odstawkę- a szkoda, bo więcej można kombinować smakowo:D

      Usuń
  7. zaraz będzie jeszcze "mniam mniam", a "mama" pojawi się, gdy mały głodny będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mówisz, że przegłodzić?;D

      Usuń
    2. mniam, mniam, E mówi na każde jedzenie i picie. jak ktokolwiek je lub widzi jakieś naczynie lub sztućce lub gdy je i coś jej wybitnie smakuje.

      Usuń
  8. stopiszcza, radość i słoń! bombiasty zestaw :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Allllee stope to chyba przez ramie podejrzal u nas jak czytalas o Nataszy kiedys i zastosowal u siebie w tym samym bialym krzeselku:D Uwielbiam siedzenie na prezesa:D
    piekny talezyk.
    A winogrona do sniadania? z pestkami je?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze starszaków przykład bierze:D
      Tak, z pestkami:D Pochłania w zastraszającym tempie:D Wcześniej obieraliśmy i "odpestowialiśmy":D

      Usuń
  10. Jul lubi oliwki? Jestem pod wrażeniem! Prawdziwie wytrawny smakosz z niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To winogrono:D Ale oliwki też wcina-tylko czarne:D

      Usuń
    2. i nie grymasi an oliwki. ja wolę zielone :)

      Usuń
  11. Hyhy. A widziałam nie dalej jak ze dwa dni temu, i od razu pomyśląłam o Tobie i Jul :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super :) Widać, ze pora posiłku to dla niego przyjemny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrzcie go nawet tacke na koniec wylizuje :) Normalnie smakosz pełną gębą! Bossski jest :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas też aaaamamowanie, no i rónież smakosz, a raczej zarłok :P Trzeba się cieszyć! A ta noga to chyba najfajniejsza :D

    OdpowiedzUsuń
  15. A cóż to za wspaniała pozycja do jedzenia. Chyba muszę ją wypróbować przy dzisiejszym obiedzie. Tylko co mężuś na to powie? Do wariatkowa mnie jeszcze gotów oddać.

    U nas też słowo "mama" wychodziło kiedy to Julka zapętlała "aaam aaam aaam aaam" :D
    W końcu jednak nauczyła się poprawnie mówić :D

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie napisałaś:) moje młodsze dziecię też uwielbia konsumować, starsze od początku na bakier ze stołem i kuchennymi przestrzeniami; stópka Julowa pierwszorzędna:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hehe...a to wcinaczek mały:) Wiki podobna...z tym że ja jej tak łądnie poukładanych kosteczek nie daje...tylko pojedyńczo na talerzyk...powód: wpycha wszystkie po kolei do buzi jak by się bała że ktoś jej zje:P

    OdpowiedzUsuń
  18. Taaaaak!Jedzenie z nogą na blacie to jest to!Znamy to nie od dziś;-)No i kanapeczka to w końcu jakiś konkret, no nie?Dlatego przez chłopców uwielbiany;-P

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakbym czytałam o swoim drugim synku :-) Też uwielbiał i nadal uwielbia jeść :-) I z talerzem postępuje podobnie jak Jul - np. wypija końcówkę zupy w bardzo podobnym stylu :-))

    OdpowiedzUsuń
  20. ale super nogale!!! do schrupania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. piekne swiatło macie w mieszkaniu :] a Julowi zycze dalszego pozytywnego odkrywania nowych smaków :))))

    OdpowiedzUsuń
  22. jaka noga super:))a talerzyki tez!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zobaczyłam zdjęcia do tego posta i aż na głos wykrzyknęłam: ALEŻ ON JEST CUDNY!!!!
    A w domu mam takiego samego żarłoka... Tylko, że on mówi Mama. I mniam mówi. A jak jest już konkretnie napalony na jedzenie (z cycusia) to woła do mnie MNIAMA :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń