sobota, 27 października 2012

Przylepce.

Dotychczas mieliśmy magnesy, sztuk dwie! Jeden z podróży, drugi z...ketchupu:D
Ten ketchupowy miał ewidentnie wzięcie u Syna. Przyklejał go z jednego kąta lodówki w drugi, bijąc sobie brawo, z błyskiem zachwytu w oczach, że tak sobie z tym przeklejaniem poradził...Noo taaak, nie od dziś wiadomo, że przekleić coś nie jest łatwo... Potem doszliśmy do etapu, gdy Synulinda zaczął domagać się, aby owe magnesy nazywać. Ciukał więc palcem to w jeden, to w drugi, mówiąc: "dy", co w wolnym tłumaczeniu oznacza: "co to?". Od ciągłego gadania: :"wieża, pomidor, wieża, pomidor, pomidor, wieża, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, pomidor, pomidor, wieża, pomidor, wieża, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża, wieża, pomidor, wieża, pomidor, wieża..." mózg się gotował i powiedzieliśmy BASTA!
Trzeba coś z tym zrobić!
I proszę, jak pięknie sobie z tym poradziliśmy:D

_________________________

Jul - nie do kupienia
Magnesy - TU


32 komentarze:

  1. fajne te magnesy moi też lubią - my kupujemy te z mellisa and doug :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow wyczepiste magnesy :)
    niestety u nas to tylko do nóg w krześle się magnesy lepią, mamy jeden, też go Pan Adam lubi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne magnesy... szkoda tylko, ze ja Małego trzymam z dala od lodówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fenomenalne! Jestem rolnik rules!

    OdpowiedzUsuń
  5. magnesy rewelacja a jak się trzymają ?? moje dzieciaki uwielbiają magnesy ale te co kupiłam to niektóre zjeżdżają z lodówki ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze się trzymają- ani nie za mocno, ani nie za lekko- tak, że dziecku łatwo je odkleić i łatwo przykleić:D Przy tym, który mieliśmy wcześniej, z pomidooooorem:D, Julo musiał się nagimnastykować by go odczepić:D
      Mam nadzieje, że tym już tak zostanie:D

      Usuń
  6. Też mam w planach kupić te magnesy.
    U mnie jest teraz podobny etap z książeczkami.Po raz 150 pokazuje, że calineczka to calineczka a Tomcio Paluch to Tomcio Paluch:)

    OdpowiedzUsuń
  7. my mamy zabudowana lodowke:) ale magnesy piekne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze..jak tylko bedziemy mieć lodówkę na wierzchu...to na pewno się na magnesy skusimy:) Wiki jak jedziemy do moich rodziców to pierwsze co to dopada do lodówki i woła "Ć" bo tam jest taka literka..tylko jedna biedna:P

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas też magnesy ciągle w użyciu :) Też mamy zwierzęta i podwodny świat jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Megnesy swietne, chyba drewniane? Jul poszerzy słownik błyskawicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. super sprawa, ale cena powala... trochę kosztują...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ekstra! Chyba też musimy kupić!

    OdpowiedzUsuń
  13. oooo mamy bardzo podobne, z Djeco (http://www.skrzacikowo.pl/pl/p/Zestaw-magnesow-drewnianych-farma-Djeco-2-/567), swietne sa, a ze jeszcze w second-handzie za cale 2 euro upolowane, to ciesza po stokroc bardziej ;)) Tak czy siak magnesy wszelakie sa u nas hitem, a lodówka była, jest i będzie na wierzchu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny pomysł, jest nadzieja ze moje magnesy z podróży będą zostawione w spokoju;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietne magnesy!
    ...szkoda tylko, ze mamy zabudowana lodowke :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudeńka! U nas miejsca już nie ma i zaczynam się zastanawiać, czy gdzieś drugiej lodówki nie wstawić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne! Ty umiesz z netu wygrzebać wspaniałości!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak się ma zabudowaną lodówkę to wyjściem jest machnąć kawałek ściany magnetyczną farbą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I sama sobie odpowiem - dopowiem;) Cena tych magnesów niestety z innej niż ja galaktyki, szkoda... Ja mam plan podkleić puzzle drewniane taśmą magnetyczną i szlus. Tym bardziej, że Jeremiul młodszy od Julindy i nie potrafi przykleić z powrotem czegokolwiek, co płaskie. A nasze puzzle mają zgrabniusie uchwyty;)

      Usuń
  19. Świetne, choć drogie, ale Gwiazdka za pasem ;) trza listę do Mikołaja szykować! U nas Syn szaleje za magnesami u Dziadków, mają dużo jogurtowych, które drugi wnuk pochłaniał. Ciągle każe je sobie odklejać i tworzy z nich różne rzeczy na lodówce :) A nazywać rzeczy podobnie jak Julo każe sobie nagminnie, ma specjalne książeczki tematyczne i skubaniec od tego nazywania zna już sporą ilość słów, choć gadać nie potrafi :>

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię, lubię, lubię! :)) normalnie sama bym się bawiła i Ewkę ino biodrem odpychała:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale super, ja bardzo żałuję, że mamy lodówkę zabudowaną:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Też mam zabudowaną, ale chciałabym w pokoju Antosia pomalować kawałek ściany farbą magnetyczną i tablicową - wówczas magnesy będą niezbędne :)

    OdpowiedzUsuń